Polski rynek e-commerce atrakcyjny dla globalnych graczy

04.01.2018

– Polski rynek e-commerce dojrzał już na tyle, aby stać się atrakcyjnym z perspektywy globalnych graczy. Dla jednych stanowi furtkę do wejścia na europejski rynek, dla innych siła nabywcza w Polsce stała się na tyle istotna, że doczekaliśmy się czasów, w których grupa Allegro ma w końcu konkurencję – mówi dr Szymon Wierciński, ekspert od e-biznesu z Akademii Leona Koźmińskiego.

– Jakie wydarzenia minionego roku są najważniejsze dla branży e-commerce?

– Niewątpliwie kolejne etapy wdrożenia usług gigantów handlu elektronicznego w największym stopniu odbiją się na wzroście rynku e-commerce. Z drugiej strony wciąż nie mamy pełnego wsparcia Amazona na polskim rynku, a lokalni gracze – przede wszystkim grupa Allegro – podejmują kolejne ryzykowne ruchy związane z wdrażaniem swojej nowej strategii, która ma im dać możliwość konkurowania z Amazonem i Aliexpress.

– Kto wyprzedził konkurencję?

– Nie mówiłbym o super wyprzedzaniu konkurencji, ale właśnie o zdrowej konkurencji. Im więcej graczy na rynku, tym wyższy poziom usług, większa presja i oczekiwania ze strony klientów. Jesteśmy już przyzwyczajeni do bardzo dobrej obsługi w e-handlu i w najbliższej przyszłości spodziewam się dalszej poprawy. Giganci e-commerce wdrażają zróżnicowane strategie dostosowywane do różnych segmentów rynku, lecz wszystkim zależy na tym, aby jak najlepiej poznać klienta i dopasować się do jego spersonalizowanych potrzeb. To jest krok w dobrą stronę. Stało się to możliwe dzięki upowszechnieniu się technologii i rozwiązań, które kiedyś były dostępne dla nielicznych.

– Jakie trendy okazały się być kluczowe?

– Kluczowe po raz kolejny okazały się trendy mobilne, ale z tego powodu, że również w tym obszarze możemy mówić o dojrzałości rynku. Są branże, w których na urządzeniach mobilnych realizowana jest większość transakcji. Ważne jest to, że firmy podążają za preferencjami konsumentów i potrafią je rozpoznać oraz stworzyć rozwiązania pod potrzeby poszczególnych segmentów na rynku. Poza tym, ilość danych, które można uzyskać od klientów korzystających ze smartfonów, jest zdecydowanie większa niż w przypadku desktopu. Można też w bardziej spersonalizowany sposób skomunikować się bezpośrednio z klientem, co daje zupełnie nowe możliwości, niż te dostępne przed dziesięcioma latami.

– Które zmiany w prawie były najbardziej istotne?

– RODO zostawmy na dyskusje na ten rok. Jako klienci nie powinniśmy narzekać, bo ochrona danych jest w naszym interesie, lecz dla profesjonalnie działającego biznesu będzie to organizacyjny koszmar.

(04.01.2018 za dlahandlu.pl)