Żywność na świecie tanieje, w Polsce wciąż drogo

06.02.2018

O wpływie światowych tendencji na krajowe ceny żywności mogliśmy się boleśnie przekonać w ostatnich kilkunastu miesiącach w przypadku masła i jaj, choć przykładów może być znacznie więcej. W styczniu liczony przez FAO indeks cen żywności spadł o prawie 3%. Wkrótce przekonamy się, czy ta tendencja dotrze także do nas i czy odczujemy ją w naszych portfelach – komentuje Roman Przasnyski, główny analityk Gerda Broker.

– Ubiegły rok zafundował nam mocne zwyżki cen sporej części artykułów spożywczych. Przyczyniły się do tego zarówno lokalne warunki, głównie o charakterze pogodowym, jak i tendencje na rynkach światowych. Te pierwsze skutkowały skokiem cen owoców i warzyw, sięgających w niektórych przypadkach kilkudziesięciu procent – komentuje Roman Przasnyski, główny analityk Gerda Broker.

– Czynniki światowe wpłynęły zaś przede wszystkim na szalejące ceny masła i niektórych przetworów mleczarskich, a pod koniec ubiegłego roku także jaj. W efekcie wzrost cen żywności w październiku 2017 roku przekroczył 5%, a w listopadzie sięgnął 6%. Wcześniej eksperci spodziewali się zwyżki o około 4%. Obecnie także przewidują wolniejszy wzrost cen. Wiele wskazuje na to, że o ile nie dojdzie znów do meteorologicznych anomalii, tym razem mogą mieć rację – dodaje.

– Świadczą o tym tendencje na rynkach światowych. Wyliczany przez działającą przy ONZ agendę FAO (Food and Agricullture Organisation) indeks cen żywności obniżył swoją wartość w grudniu ubiegłego roku o 0,6%, a w styczniu spadł już o 2,9%. Być może wpływ tej tendencji odczujemy także w kraju. Choć trudno liczyć na spadek ogólnego wskaźnika cen żywności, to przynajmniej powinna wyraźnie spowolnić dynamika jego wzrostu, a ceny niektórych produktów, szczególnie tych, które wcześniej mocno poszły w górę, mogą być niższe – informuje analityk.

Dodaje, że w przeszłości z pewnym opóźnieniem, wskaźnik krajowych cen podążał za indeksem światowym. Na przełomie lat 2014-2015, a więc w czasie, gdy w Polsce notowaliśmy największe nasilenie deflacji, a ceny żywności spadały o 3-4%, indeks FAO zniżkował nawet o ponad 20%. Późniejszemu wzrostowi cen produktów żywnościowych i powrotowi inflacji w latach 2016-2017 towarzyszyła zwyżka indeksu cen światowych o 10 do 17%. Po raz ostatni jego 10% zwyżkę notowano w lipcu ubiegłego roku, po czym jej skala systematycznie się zmniejszała, w odróżnieniu od wskaźnika krajowych cen żywności.

– Za co możemy w tym roku płacić mniej? Sądząc po zmianach poszczególnych składowych indeksu FAO, mocno potanieć powinien cukier. Wskaźnik jego światowych cen zniżkuje już od połowy ubiegłego roku o około 30%. W styczniu o ponad 12% spadał też indeks cen olejów i tłuszczy, a o prawie 7% w dół idzie ostatnio indeks cen produktów mleczarskich i nabiału. A więc potanieć powinny masło i jaja. Niestety nie mamy raczej co liczyć na niższe ceny mięsa i przetworów zbożowych. Indeks światowych cen mięsa był styczniu o 7,4% wyższy niż przed rokiem, a podobny wskaźnik dla zbóż rósł o 6,3%. Te tendencje znajdują też potwierdzenie w obserwacji sytuacji na światowych giełdach towarowych, na których w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy notowania cukru spadają o ponad 30%, a mleka o ponad 20%, pszenica jest droższa o 7%, a wołowina o ponad 20% – mówi analityk.

– W podobnym kierunku idą także prognozy ekspertów z Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Zakładają one, że w czerwcu ceny pszenicy i żyta będą wyższe niż pod koniec ubiegłego roku od 4 do 12%, żywiec wieprzowy może zdrożeć od 3 do 10%, ceny żywca drobiowego mają zaś pozostać na podobnym poziomie jak w listopadzie 2017 roku, czyli około 3,4 zł za kilogram. Z prawie 24 do 18,4-19,8 zł za kilogram, czyli o 17-23% potanieć powinno masło. W porównaniu do czerwca 2017 roku, w połowie obecnego roku ceny pszenicy i żyta mogą być wyższe o maksymalnie 2-4%, a mleka o 6%. Żywiec wieprzowy powinien być tańszy o 9-14%, a masło w blokach od 7 do 14%. Nadal należy się liczyć z utrzymywaniem się wysokich cen warzyw i owoców, co wiąże się z kłopotami z przechowywaniem zbiorów, które w wyniku niekorzystnych warunków pogodowych charakteryzowały się niższą jakością – podsumowuje Roman Przasnyski.

(06.02.2018 za portalspozywczy.pl, fot. Gerda Broker)