Zakaz handlu w niedziele na razie bez wpływu na wyceny obiektów handlowych

12.04.2018

Zakaz handlu w niedziele na razie nie ma przełożenia na wyceny nieruchomości handlowych. Najemcy jeszcze nie odczuli znaczącego spadku obrotów, co mogłoby mieć bezpośredni wpływ na wycenę obiektów. Efekty nowego prawa dla rynku będą widoczne dopiero w następnym roku – oceniają przedstawiciele Colliers International.

Według raportu tej firmy, na rynku nieruchomości inwestycyjnych w tym roku przekroczona zostanie wartość transakcji z roku ubiegłego.

– Duże zainteresowanie budzi wpływ ograniczeń handlu w niedziele na rynek centrów handlowych. Po kilku tygodniach od jego wprowadzenia nie odnotowaliśmy bezpośredniego przełożenia na wyceny nieruchomości handlowych. Według naszych danych, najemcy jeszcze nie odczuli znaczącego spadku obrotów, co ma bezpośredni wpływ na wycenę obiektów. Jednak na efekty funkcjonowania nowego prawa dla rynku będziemy musieli poczekać przynajmniej do następnego roku — mówi Dariusz Forysiak, dyrektor ds. obiektów handlowych w Dziale Doradztwa Inwestycyjnego Colliers International.

Jak zauważa Colliers, na rynku magazynowym notowany jest spadek aktywności deweloperskiej, który utrzymuje się od 2015 roku. Wciąż jednak zauważalny jest wysoki poziom transakcji oraz większa gotowość do zakupów i realizacji projektów spekulacyjnych. Warte odnotowania jest skierowanie zainteresowania inwestorów ku obszarom nadgranicznym i okolic Trójmiasta, co wynika z poprawy regionalnej infrastruktury.

Eksperci Colliers International prognozują, że w tym roku przekroczona zostanie wartość transakcji z roku ubiegłego.

– Szacujemy, że w 2018 roku dynamika zakupów w sektorze mieszkaniowym i hotelarskim będzie nadal rosnąć, spadnie natomiast zainteresowanie gruntami biurowymi i magazynowymi. Inwestorzy poszukują rynków z szybszym zwrotem kapitału – mówi Emil Domeracki, dyrektor ds. gruntów w Dziale Doradztwa Inwestycyjnego Colliers International.

Rok 2018 upłynie również pod znakiem zmian legislacyjnych. Mają się zmienić m.in. przepisy budowlane, a także przygotowano Kodeks urbanistyczno-budowlany, który ma ukrócić biurokrację i usprawnić realizację inwestycji. Duże emocje będzie budził temat tzw. dużej ustawy reprywatyzacyjnej, uchwalonej pod koniec ubiegłego roku, do której już zapowiadane są zmiany.

Polski rynek inwestycyjny i rynek gruntów w 2017 roku biły kolejne rekordy. Dzięki znakomitym wynikom Polska, ze swoim 40% udziałem, ponownie zajęła pozycję lidera wśród krajów Europy Środkowo-Wschodniej, wyprzedzając m.in. Czechy (26%) i Węgry (13%).

– Polski rynek inwestycyjny wciąż jest na fali wznoszącej. Całkowity wolumen transakcji inwestycyjnych w 2017 roku osiągnął historyczny pułap 5.1 mld euro. Wysoki popyt odnotowaliśmy we wszystkich głównych klasach aktywów, z rekordami w sektorze hotelowym i magazynowym. Obserwujemy też dalszą aktywność transakcyjną w I kw. 2018 roku – w toku są liczne transakcje i umowy przedwstępne, co zwiastuje kolejny dobry rok pod względem wartości transakcji. Co warto podkreślić, z roku na rok coraz większy udział w rynku mają miasta regionalne – 75% wolumenu z 2017 roku zainwestowane zostało poza stolicą – mówi Piotr Mirowski, senior partner w Colliers International i szef Działu Doradztwa Inwestycyjnego.

W ubiegłym roku ponad połowa całkowitego kapitału na polskim rynku została zainwestowana w transakcje portfelowe i transakcje korporacyjne, co wskazuje na stale rosnące zainteresowanie dużych, paneuropejskich i globalnych inwestorów instytucjonalnych.

Najbardziej aktywnymi graczami na polskim rynku w ciągu ostatnich 3 lat byli inwestorzy i menedżerowie inwestycyjni z USA, RPA, Niemiec i Wielkiej Brytanii. Polscy inwestorzy stanowią w tej grupie margines, chociaż każdego roku zwiększa się zaangażowanie rodzimego kapitału. Najbardziej aktywni w 2017 roku byli: CIC, Union Investment, Globalworth, REICO, Echo Polska Properties (Redefine), Pradera, DAW oraz Octava FIZAN (Elliott).

Również dla rynku gruntów inwestycyjnych ubiegły rok okazał się rekordowy – zanotowano najwyższy wolumen transakcyjny od 2006 roku, zakończony wynikiem ok. 3,5 mld złotych. Pozytywne wskaźniki makroekonomiczne wskazywały na dobrą kondycję gospodarki i przyciągały inwestorów.

W ubiegłym roku rynek handlowy charakteryzował się stabilizacją cen i niską aktywnością inwestorską. Wysokie nasycenie powierzchnią handlową w największych miastach Polski powodowało, że deweloperzy i właściciele centrów handlowych koncentrowali się na remodelingu i odmładzaniu istniejących obiektów.

(12.04.2018 za dlahandlu.pl)