Wyrównanie dopłat bezpośrednich to konieczność. Rząd gotowy do rozmów

13.04.2018

Trwają prace nad kształtem Wspólnej Polityki Rolnej po 2020 roku. Dla Polski priorytetem jest wyrównanie dopłat bezpośrednich. Tylko w ten sposób nasi rolnicy będą mogli być konkurencyjni na rynku europejskim.

– Rząd już w ubiegłym roku przyjął polskie priorytety WPR po 2020 roku. Teraz przygotowujemy się do negocjacji wieloletnich ram finansowych, czyli budżetu Unii w wydaniu na okres 2021-2026 – mówi Ryszard Zarudzki, wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi.

Przygotowany przez Komisję Europejską komunikat „Przyszłość rolnictwa i produkcji żywności” określa, że WPR powinna się przyczynić do zwiększenia odporności sektora, wspierać dochody rolników i rentowność ich działalności, a przy tym w pełni korzystać z innowacji cyfrowych.

Nie znalazły się tam jednak informacje dotyczące wysokości budżetu. Dla Polski, jak wynika z przyjętego przez rząd dokumentu, kluczowe jest, aby nowe rozwiązania zapewniały równe warunki konkurencji na jednolitym rynku.

Do tego zaś konieczna jest stabilizacja rynków rolnych, wsparcie dla małych i średnich gospodarstw, wyrównanie konkurencyjności i dopłat dla gospodarzy oraz poprawa jakości życia na obszarach wiejskich.

– Trzeba pamiętać o tym, że polskie rolnictwo jest zróżnicowane regionalnie, ma swoją specyfikę i chcemy tę terytorialność uwzględnić w nowym okresie. Rolnicy chcą godnie żyć, stabilnych cen na produkty, żeby ich praca była godziwie wynagradzana, a wspólna polityka rolna umożliwia rekompensowanie tych niedoborów. Zależy nam na tym, żeby była to zdrowa, bezpieczna żywność wysokiej jakości, więc musimy patrzeć na rolników i konsumentów – podkreśla polityk.

Europejskie rolnictwo charakteryzuje się wysokimi standardami jakościowymi i klimatycznymi. WPR ma zatem chronić rynek przed zalewem tańszej, ale gorszej jakości żywności i produktów rolnych.

Polski rząd postuluje, by polityka spójności w większym zakresie koncentrowała się na obszarach wiejskich tak, by zapewnić równomierny rozwój całego kraju. Obecnie tylko dwa województwa (podlaskie i kujawsko-pomorskie) przeznaczają na ten cel środki z funduszy unijnych.

– Musi być zabezpieczone, że będzie pierwszy filar, czyli płatności, i drugi filar, czyli program rozwoju obszarów wiejskich. Muszą być stabilne zasady rynkowe, aby dochody rolników były gwarantowane, i to, co jest najważniejsze, aby nasz gospodarz na równych zasadach mógł konkurować z rolnikiem europejskim i regulacje rynku w sytuacjach kryzysowych – tłumaczy Zarudzki.

Dla Polski, podobnie jak dla państw bałtyckich, priorytetem w WPR jest wyrównanie dopłat bezpośrednich. Nowe podejście do wspólnej polityki rolnej zakłada, że działalność rolnicza ma być powiązana z ochroną środowiska, i od tego będą zależeć dochody gospodarzy. Obecnie na zazielenienie, czyli utrzymywanie terenów zielonych i różnorodność upraw, trafia ok. 30% dopłat bezpośrednich.

W perspektywie finansowej 2014-2020 Polska na WPR otrzymała około 32 mld euro. W najbliższej nie powinno być mniej, jednak dla naszego kraju istotne jest przede wszystkim wyrównanie poziomu dopłat, tzw. konwergencji.

Wsparcie z WPR wynosi ok. 58 mld euro rocznie, jednak jego wysokość jest różna w zależności od kraju. Polscy rolnicy w niektórych przypadkach otrzymują nawet kilkukrotnie mniej niż ich koledzy na Zachodzie.

(13.04.2018 za Newseria Biznes)