Aktywność w social mediach to must have marek spożywczych

08.06.2018

Na czym polega sztuka budowy relacji marek spożywczych z potencjalnymi konsumentami w social mediach? Jak robić to efektywnie? Bo wiemy na pewno, że samo założenia fanpage’a nie wystarczy? – o tym prelegenci rozmawiali podczas EEC 2018 w ramach debaty „Strategie budowania marek spożywczych”.

 

 

Adam Mokrysz z Mokate przyznał w trakcie dyskusji, że mocno trzeba docenić internet i jego siłę, bo dzięki temu mamy globalny rynek i każdy z każdym może konkurować. – Dzisiaj sprzedaż w sieci artykułów spożywczych to zaledwie 2%. Gospodynie nadal lubią robić zakupy w sklepach stacjonarnych, jednak i to będzie się zmieniać, bo nowe pokolenie żyje online. Jako Grupa widzimy, że jest inna łączność tego młodego pokolenia z biznesem, dlatego staramy się działać w mediach społecznościowych i tam wychowywać na lojalnych klientów naszych fanów, komunikować się z nimi. To jest prawdziwa rewolucja. Każda firma powinna stawiać na nowe media, bo tam jest młody konsument – zapewniał Adam Mokrysz.

Spomlek ma trzy marki parasolowe, każda jest jednak z innej grupy. – One wszystkie mają potencjał do tego typu promocji, jednak każda innego rodzaju. Dlatego my świadomie przy przekazie dot. Serenady komunikujemy coś, co jest może nietypowe, że to jest marka wesoła, że fajnie zjeść ją na śniadanie w gronie rodziny. Organizujemy eventy dla dzieci w całej Polsce. Nasi internauci nie wymieniają się doświadczeniami związanymi z konsumpcją sera, ale opowiadają w sieci jak się dzieciaki bawiły na eventach. W przypadku Skarbów serowara – tu potencjał jest inny, konsumenci w sieci dyskutują np. jakie wina pasują do tych produktów. Z kolei sery rękodzielnicze są skierowane do osób, które szukają naturalnych produktów z prozdrowotnymi dodatkami. Komunikację dopasowujemy do grupy odbiorców – dodał Edward Bajko, prezes Spomleku.

Maciej Herman, prezes Lotte Wedel, przyznał, że Lotte Wedel również jest bardzo aktywne w social mediach.

– Jeszcze kilka lat temu 90% budżetów mediowych firm słodyczowych szło w reklamę w telewizji. My kilka lat temu zredukowaliśmy te wydatki do 50% i większy nacisk położyliśmy na social media, internet. Widzimy, że te kanały komunikacyjne dynamicznie się zmieniają. Istotną funkcją social mediów, jakiej nie ma telewizja, jest możliwość kontaktu i budowania relacji z konsumentami. To bardzo żywy i fascynujący organizm – dodał prezes.

I zwrócił uwagę na ogromne znaczenie takich działań jak: współpraca z influencerami, blogerami, youtuberami. – To jest coś, czego ogromni producenci nie są w stanie sami zbudować. Influencerzy to są ludzie, którzy docierają w ciągu godziny do 1-2 miliona osób ze swoim szczerym przekazem dotyczącym np., naszego produktu. Współpraca z takimi osobami daje markom wymierne rezultaty – zapewniał ekspert podczas debaty.

Na czym polega sztuka budowy relacji marek spożywczych z potencjalnymi konsumentami w social mediach? Jak zrobić to efektywnie? Bo wiemy na pewno, że samo założenia fanpage’a nie wystarczy?

Jacek Sadowski z agencji Demo Effective Launching podkreślił, że myśląc dzisiaj o biznesie musimy brać pod uwagę znaczenie social mediów i w ogóle siłę internetu. – Z jednej strony daje to duże możliwości wprowadzania na rynek niszowych produktów, kiedyś tego nie było. Z drugiej strony dla dużych marek jest to możliwość bycia bliżej swojego konsumenta, bo w łatwy sposób można budować z nimi wirtualną więź. Sieć daje nam niesamowite informacje, nowe możliwości dotarcia do nowych klientów. Dzisiaj są lepsze czasy dla dobrych producentów i dobrych produktów, a złe informacje roznoszą się bardzo szybko – zapewniał podczas EEC 2018 w Katowicach Jacek Sadowski.

Zdaniem Sebastiana Króla z Enterprise Investors firmy powinny być tam z komunikacja, gdzie jest ich klient.

– A dzisiaj klient ma dostęp do ogromnej ilości informacji i lubi je weryfikować, jest podejrzliwy, sceptyczny, ciekawy i kontakt bezpośredni z tym klientem daje firmom i markom dużo możliwości. Dzięki temu uwiarygadniamy swój produkt, a poprzez influencerów mamy szansę docierać do konsumentów z konkretną, szczerą rekomendacją. Wydaje mi się, że jest to droga bez odwrotu – im bardziej konsument będzie przenosił się do sieci, tym bardziej firmy powinny się tam pojawiać – dodał Sebastian Król.

(08.06.2018 za portalspozywczy.pl)