Światowy rynek mleka jest kreowany przez dużych graczy

12.06.2018

Sytuacja na rynku światowym jest zdecydowanie kreowana przez dużych graczy, dlatego też Polmlek patrzy na swój rozwój organiczny, ale także na ekspansje innymi narzędziami. Jeśli spojrzymy na największe rynki mleczarskie, takie jak USA czy Nowa Zelandia, to widać tam wpływ największych firm, podobnie jest też w Europie – powiedział Przemysław Mikołajczyk, prezes Grupy Polmlek.

Zwraca uwagę, że czynników, które mają największy wpływ na światowy rynek mleczarski, jest wiele, ale najważniejsze to wielkość produkcji oraz trend wzrostu konsumpcji na rynkach, które eksportują produkty mleczarskie.

W jego opinii, zniesienie kwot mlecznych nie zmieniło sytuacji na niekorzystną, a obecny dołek jest dołkiem występującym w branży cyklicznie. Jeśli chodzi o zmiany, jakich można się spodziewać po zniesieniu kwot, to łatwiejsza możliwość inwestowania dla tych producentów mleka, którzy chcą rozwijać swoją produkcję.

– Unia powinna być zdecydowanie bliżej realnego życia. Czasami mam wrażenie, że reakcje urzędników unijnych są spóźnione, podejmowane jakby po czasie. Zmiany, jakie zachodzą w przepisach, powinny zachodzić bardziej dynamicznie – uważa Przemysław Mikołajczyk.

Zapytany o wpływ Brexitu na rynek mleczarski, powiedział, że tego typu zachwiania jak Brexit zawsze mają negatywny wpływ choćby w początkowej fazie jego występowania. – Każda nowa sytuacja budzi jakieś emocje, najczęściej niepewności, i tak tez było w przypadku Brexitu. Większych konsekwencji związanych z kryzysami nie przewiduję, być może w krótkoterminowym aspekcie wystąpi jakieś zachwianie, ale w dalszej perspektywie nie powinno to mieć większego wpływu – mówi prezes Mikołajczyk.

(12.06.2018 za Roman Wieczorkiewicz, portalspozywczy.pl, fot. PTWP)