Srebrne tsunami, czyli pokolenie 50+, coraz ważniejsze dla handlu i gastronomii

05.07.2018

Generacja 50+, zwana też srebrnym tsunami, to jedno z dwóch pokoleń, które będą nabierać coraz większego znaczenia dla gastronomii i handlu – mówi Przemysław Franczak, menedżer Pionu Ultra Świeża Żywność/Grupa Klientów HoReCa w firmie MAKRO Polska.

Już nie tylko milenialsi. Producenci oraz sieci gastronomiczne i handlowe coraz więcej uwagi zaczynają poświęcać pokoleniu 50+, czyli tzw. silver generation.

– Silver generation (srebrne pokolenie) to jedno z dwóch pokoleń, które będą nabierać coraz większego znaczenia. Szczególnie z perspektywy wartości. O milenialsach często mówimy, że za chwilę zaczną wydawać pieniądze i generować obroty. O pokoleniu srebrnym (50+, 55+) zapominamy lub wspominamy o nich w kontekście starzejącego się społeczeństwa. Jest to jednak bardzo ciekawa biznesowo grupa: bardzo świadoma swoich oczekiwań, podążająca za trendami, coraz większą uwagę przykładająca do stylu życia – mówi Przemysław Franczak, menedżer Pionu Ultra Świeża Żywność/Grupa Klientów HoReCa w firmie MAKRO Polska.

Jakie są jej oczekiwania? Pokolenie 50+ wymaga m.in. komfortu robienia zakupów, np. większych alejek, wygodniejszych wózków, lepiej usytuowanych produktów pod względem wysokości. Oczekuje wyraźnych i czytelnych etykiet oraz precyzyjnych informacji dotyczących produktów. Internet czy komunikacja mobilna nie są dla niej pierwszym źródłem zdobywania informacji. – Zdecydowanie ważniejsze są rekomendacje tzw. lokalnych twórców opinii (Key opinion leaders). O tym trzeba pamiętać i z nimi trzeba pracować. Oni będą do tego pokolenia lepiej docierali niż niejedna aplikacja czy komunikacja wysłana formą cyfrową – mówi Przemysław Franczak.

Jakich produktów poszukuje ta generacja? Tradycyjnych? Premium? – Myślę, że od jakiegoś czasu w Polsce zaciera się różnica między produktem premium a produktem tradycyjnym. Każdy z nas podczas niedzielnego obiadu czy rodzinnej imprezy słyszy, że kiedyś to robiono dobre wędliny. Idąc do sklepu, chcąc wybrać coś, co przypomina tradycyjne wędliny, nierzadko lądujemy w pułapie cenowym, który śmiało można nazwać „premium”. To jest ten kierunek, który trzeba uwzględnić. Przedstawiciele starszego pokolenia są coraz bardziej świadomi tego, co powinni jeść. Coraz większą wagę przykładają do stylu życia, a jedzenie jest bardzo dużą częścią tego stylu. Na pewno tradycyjność i premium stają się dla nich coraz bardziej kluczowe – wyjaśnia.

Srebrne pokolenie jest również ważnym odbiorcą świata gastronomii. Co prawda przedstawiciele tej grupy nie wychodzą do restauracji tak często jak młodsze wiekowo grupy. Za to, jak już wyjdą, zostawiają dużo wyższe średnie rachunki. Oczekują też pewnego standardu.

– To bardzo ważny kierunek, o którym nie powinni zapominać restauratorzy. Jeden średni paragon o wartości powyżej 100 zł jest w stanie nam zagwarantować zysk. Tym bardziej, że przy coraz mocniejszej konkurencji i sytuacji braku rąk do pracy, średni paragon powinien być coraz większy – zaznacza ekspert.

Jak mówi Przemysław Franczak, należy pamiętać, że osoby z silver generation nie chcą być odseparowane. Chcą być częścią całości, dużego rynku gastronomicznego. – Należy tworzyć takie miejsca, które energetycznie będą pasować i osobom młodszym, i starszym. Miejsca, gdzie młodzi ludzie będą chcieli spędzać czas i wchodzić w interakcje ze starszymi. A starsi będą czerpać od młodych. Jest wiele przykładów, kiedy to właśnie starsze pokolenie robi dużo więcej i dużo ciekawszych rzeczy niż młodsze – dodaje.

(05.07.2018 za Anna Wrona, portalspozywczy.pl, fot. portalspozywczy.pl)