Czy retailtainment to nowy sposób na zdobycie klientów?

09.07.2018

Zdaniem ekspertów od handlu obecnie już ponad 1/4 klientów jako powód wizyty w centrach handlowych podaje chęć spędzenia wolnego czasu ze znajomymi. Trend ten nazywany jest retailtainment. W związku z nim elementy rozrywkowe, kulturalne i rekreacyjne są coraz bardziej widoczne w ich ofercie.

Można więc wnioskować, że zakaz handlu, który funkcjonuje już ponad 5 miesięcy, przyspieszy tylko przemiany zachodzące w tym obszarze retailu.

– Retailtainment, czyli kategoria centrów handlowych łączących doświadczenia rozrywki i zakupów, stanowi już od 10 do 15% powierzchni handlowej. W nowych obiektach jest to już niekiedy więcej. Można też przypuszczać, że w związku ze zmianami w ustawodawstwie, element ten będzie dynamicznie rosnąć. W przypadku starszych obiektów, wg raportu Colliers International, na rynku widoczny jest trend ich rozbudowy i modernizacji – mówi Magda Tarkowska, managing consultant w Michael Page.

Nie ogranicza się to tylko do wprowadzania do centrów handlowych kina, klubów fitness czy popularnych punktów gastronomicznych typu fast food. Coraz częściej można spotkać się z renomowanymi restauracjami, szkołami tańca, dużymi salonami SPA czy przychodniami lekarskimi. Galerie widzą również ogromny potencjał w strefach kulturalno-edukacyjnych, typu muzea czy teatry, jak ma to miejsce w łódzkiej Manufakturze, a także tworzeniu powierzchni co-workingowej. Z uwagi natomiast na rosnące znaczenie sprzedaży wielokanałowej zmienia się również sama strefa zakupów. Sklepy zaczynają pełnić funkcję showroomów. Kluczem natomiast do wszystkich tych elementów jest uzyskanie u klientów właściwych doświadczeń, emocji i przeżyć.

– Zgodnie z wnioskami przedstawionymi przez Polską Radę Centrów Handlowych rozwój segmentu rozrywkowego, gastronomicznego i usługowego może być jednym z najważniejszych trendów 2018 roku. Wzmożona aktywność na tych polach to zdaniem Rady szansa, aby zrekompensować straty, które wygeneruje niedzielny zakaz handlu – mówi Patrycja Jankowska, ‎associate manager w Michael Page.

Nowa strategia rozwoju obiektów handlowych powinna być także ukierunkowana właściwie na najemców. Dotyczy to zarówno elastyczności pod kątem czasu trwania umów najmu, jak i różnorodnych zachęt do podjęcia współpracy. Może to uwzględniać takie elementy jak udział w kosztach eksploatacyjnych lub aranżacji powierzchni, czy też czynsz uzależniony od obrotu lub czasowe obniżki.

Zgodnie z analizą Retail Institute wyzwaniem po wprowadzeniu zakazu handlu w niedzielę może być znacznie zwiększona liczba konsumentów robiąca zakupy w pozostałe dni. Tylko w pierwszym tygodniu, gdy galerie były zamknięte, klienci liczniej odwiedzili centra w czwartek (16,29%), piątek (17,31%) oraz rekordową sobotę (22,81%) – to wyniki porównywalne do okresu poprzedzającego Boże Narodzenie.

– Dla kadry kierowniczej zakaz handlu w niedzielę oznacza, że musi ona bardziej elastycznie podchodzić do tematu tworzenia grafików pod kątem ilości wolnych dni w miesiącu, a także tych w których jest zwiększona liczba klientów w sklepach. Duża część galerii handlowych wydłużyła godziny działania w dni poprzedzające niedziele bez handlu. Dzięki temu, na razie udało się zachować zatrudnienie oraz wynagrodzenia na szeregowych stanowiskach na dotychczasowym poziomie, przy czym trudno przewidzieć na razie, jak w długofalowej perspektywie czasu te zmiany wpłyną na ilość etatów – wskazuje Patrycja Jankowska.

(09.07.2018 za portalspozywczy.pl)