Dopiero nowy Parlament Europejski rozstrzygnie o zasadach przyszłej WPR?

09.10.2018

Piłka w grze – tak określił wiceminister Ryszard Zarudzki stan prac nad unijnymi propozycjami dotyczącymi ram finansowych i trzech rozporządzeń o przyszłej WPR. Wszystko wskazuje na to, że prace nad kształtem nowej WPR zakończy już nowy Parlament Europejski.

Przygotowane unijne projekty rozporządzeń dotyczą:

  • wsparcia dla planu wspólnej polityki rolnej, która zastąpi obecne przepisy dotyczące płatności bezpośredniej i dotyczące wsparcia z drugiego filaru, a także część instrumentów regulowanych obecnie w ramach przepisów o rynkach rolnych;
  • wspólnej polityki rolnej, ustalają przepisy dotyczące finansowania, zarządzania i monitorowania wspólnej polityki rolnej;
  • rynków rolnych oraz systemów jakości.

Trwają też prace nad wieloletnimi ramami finansowymi.

Jak mówił niedawno w sejmowej Komisji do Spraw Unii Europejskiej wiceminister rolnictwa Ryszard Zarudzki, możliwe, że obecny unijny parlament zakończy prace na przepisami, ale nie nad budżetem:

  • Informacja, która na dzień dzisiejszy jest istotna, to taka, że do końca pierwszego kwartału 2019 roku proces nie zakończy się, ale z informacji, jaką mamy, bo ostatnio było spotkanie dotyczące wieloletnich ram finansowych, wynika, że ostatecznie pakiet legislacyjny może być przyjęty – to są relacje przedstawione przez pana ministra Konrada Szymańskiego, który to referował na ostatnim spotkaniu – że proces najprawdopodobniej rozciągnie się na okres po wyborach parlamentarnych i zakończy się dopiero w pierwszym kwartale 2020 roku. To jest sytuacja, która określa nam ramy czasowe i ramy naszej pracy nad szczegółowymi rozstrzygnięciami.

Wiceminister powtórzył, jakie jest stanowisko rządu – już teraz oficjalnie wyrażane, wcześniej przedstawiano tylko propozycję MRiRW oceniającą unijny pakiet, teraz już przyjął ją rząd.

Przede wszystkim sprzeciw budzą duże cięcia budżetu wspólnej polityki rolnej i koncentracja cięć na drugim filarze.

– Jeśli chodzi o pierwszy filar, pieniędzy jest nawet więcej, minimalnie, ale na pewno możemy powiedzieć, że jest tyle samo co do tej pory zabezpieczonych środków. Ale cięcia nas niepokoją, nie zgadzamy się z nimi i będziemy twardo to stanowisko podtrzymywać – zapewnił wiceminister.

Polska nie godzi się też na brak pełnego wyrównania płatności bezpośrednich.

– Zawsze jako resort, wcześniej minister Jurgiel, w tej chwili minister Ardanowski, podtrzymujemy to samo mocne stanowisko i nie satysfakcjonuje nas, najprościej powiem, zasada konwergencji, która została tu przyjęta, i szukamy rozwiązań. Sprawa jest otwarta, negocjujemy. Myślę, że istotną rzeczą będzie, jak się zakończą wybory do PE i do pewnych rzeczy, które teraz będą wypracowane, w późniejszym czasie będzie można wrócić – ocenił Zarudzki.

Sprzeciw budzi dysproporcja pomiędzy zwiększonymi ambicjami i wymaganiami w zakresie środowiska i klimatu a budżetem wspólnej polityki rolnej:

  • Jesteśmy za ochroną środowiska i klimatu, co w stanowisku wyrażamy, ale jesteśmy przeciwni obciążaniu w sposób bezpośredni rolników tymi kosztami.

Wątpliwości niesie wprowadzenie ekoprogramów w I filarze.

– Czyli pierwszy filar, można powiedzieć najprościej, będzie miał swoje programy rolno-środowiskowe. Teraz – jakie? Jak to będzie z drugim filarem? Jak to będzie ze sobą kompatybilne? Czy to ma być obowiązkowe, czy nieobowiązkowe? Tutaj mamy szereg wątpliwości. Jak czegoś nie znamy dokładnie, to mówimy, że na razie się z tym nie zgadzamy, dopóki nie będą wyjaśnione szczegóły – relacjonował wiceminister.

Zasadniczy sprzeciw wywołuje brak możliwości wspierania inwestycji przetwórstwa rolno-spożywczego z drugiego filaru – ale tu wiceminister zastrzegł, że urzędnicy z otoczenia komisarza Hogana niedawno określili, „że nie do końca dobrze interpretujemy zapisy, które są”.

Wątpliwości są też w związku z corocznym, obejmującym oba filary rozliczeniem wydatków w ramach programów strategicznych, w oparciu o wskaźniki.

Komisja do Spraw Unii Europejskiej nie poparła przedstawionych propozycji zawartych w trzech projektach unijnych rozporządzeń i przychyliła się do stanowiska rządu w tej sprawie. Podkreśliła konieczność zapewnienia odpowiednich nakładów na WPR. „Na jednolitym rynku UE muszą być zapewnione równe warunki konkurencji dla rolników, dlatego należy zapewnić pełne wyrównanie płatności bezpośrednich między państwami członkowskimi” – głosi stanowisko. Krytycznie oceniono propozycję zasadniczej redukcji budżetu wspólnej polityki rolnej w drugim filarze i zwiększania poziomu współfinansowania krajowego. Przyjęto też, że uproszczenie wspólnej polityki rolnej po roku 2020 powinno być bezwzględnym priorytetem dalszych prac nad nowymi rozwiązaniami, a sama WPR musi pozostawać polityką o strategicznym znaczeniu dla UE, efektywnie wykorzystującą środki budżetowe.

Stanowisko rządu wiceminister zaprezentował też w Komisji Rolnictwa.

(09.10.2018 za Marzena Pokora-Kalinowska, farmer.pl)