Przed rolnictwem ciężkie czasy. Te informacje muszą niepokoić

10.10.2018

Ekstremalne temperatury, powodzie i długotrwałe susze – w najbliższych latach skutki zmian klimatu w Polsce mogą stać się coraz bardziej odczuwalne. Taki wniosek płynie z projektu „Polityki ekologicznej państwa 2030”, opracowanego przez Ministerstwo Środowiska.

Dokument ma zostać w najbliższych miesiącach przyjęty przez rząd. Zawiera zarówno diagnozy spodziewanych problemów, jak i sposoby na ich zwalczanie przez państwo. Opisane zagrożenia klimatyczne mają oczywiście spory związek z rolnictwem.

„Najważniejsze prognozowane oddziaływanie dla obszaru Europy Środkowo-Wschodniej obejmuje: częstsze ekstrema temperatury, większą intensywność opadów mogącą powodować powodzie o każdej porze roku, wzrost częstotliwości i intensywności huraganów, a także częstsze występowanie susz oraz związanych z tym strat w produkcji rolnej i zwiększonego ryzyka pożarów lasów” – czytamy w projekcie.

Wzrost średniej temperatury powietrza będzie miał pozytywne skutki, m.in. w postaci wydłużenia okresu wegetacyjnego i możliwości uprawy nowych gatunków roślin. Ale z drugiej strony przyspieszenie początku sezonu wegetacyjnego będzie większe niż przyspieszenie końca sezonu przymrozkowego. Pojawią się zatem w mniej korzystnych fazach rozwoju roślin – w czasie kwitnienia lub nawet zawiązywania owoców, czyli wówczas, gdy wrażliwość roślin na niskie temperatury jest najsilniejsza.

W raporcie podkreślono też spodziewane niekorzystne przekształcenia różnorodności biologicznej i zmiany warunków hydrologicznych.

„Wprawdzie roczne sumy opadów nie ulegają zasadniczym zmianom, jednak ich charakter staje się bardziej nierównomierny, czego skutkiem są dłuższe okresy bezopadowe, przerywane gwałtownymi i nawalnymi opadami. Przykładowo, województwo łódzkie będzie zagrożone silnym pustynnieniem oraz równolegle powodziami w dolinach największych rzek regionu, tj. Warty, Pilicy i Bzury. Obszar deficytu wody obejmować będzie znaczną część województwa” – prognozują autorzy raportu.

Według nich poważne zagrożenie suszą dotyczy również województwa kujawsko-pomorskiego.

Ogólnie poziom wód gruntowych będzie się obniżał, co negatywnie wpłynie na zasoby naturalne, w szczególności na zbiorniki wodne i tereny podmokłe.

Skróci się okres zalegania i grubość pokrywy śnieżnej (będzie miało to wpływ na stan ozimin), nie bez znaczenia będzie również zmiana zasięgu występowania roślin i zwierząt, która może wpłynąć na kondycję drzewostanów i roślin uprawnych.

Coraz częściej będzie można zaobserwować silne wiatry (m.in. w woj. lubuskim i pomorskim), a nawet towarzyszące im incydentalne trąby powietrzne i wyładowania atmosferyczne, które mogą znacząco wpłynąć m.in. na rolnictwo i gospodarkę leśną.

W raporcie resortu środowiska znalazło się dobitne stwierdzenie, że zmieniający się klimat będzie miał kluczowy wpływ na warunki produkcji w sektorze rolnym. Niedobory wody, podtopienia, przymrozki, większa liczba szkodników wynikająca z dłuższego sezonu wegetacyjnego, podwyższone ryzyko rozprzestrzeniania się chorób zwierząt – to wpłynie na rolnictwo, a przy większej skali także na poziom bezpieczeństwa żywnościowego kraju.

„Z uwagi na rolniczo-leśny charakter gospodarki wytwórczej występowanie katastrofalnych zjawisk klimatycznych będzie miało szczególnie negatywne konsekwencje dla rozwoju województw: warmińsko-mazurskiego, lubelskiego, wielkopolskiego i mazowieckiego” – czytamy w dokumencie.

(10.10.2018 za agropolska.pl)