Susza nadal trwa, a komisje nie szacują nowych strat

15.10.2018

W niektórych rejonach Polski susza trwa nadal. Pojawia się problem z wysianymi rzepakami, które nadają się do zaorania. Czasu do założenia w ich miejsce nowej uprawy, w tym głównie pszenicy, coraz mniej. Rolnicy zgłaszają do gminy wnioski o szacowanie strat. Powinni to zrobić niezwłocznie, jednakże nie później niż 10 dni roboczych od dnia wystąpienia niekorzystnego zjawiska atmosferycznego.

Czy jest potrzebna nowa komisja?

Teoretycznie, skoro komisje były już powołane, powinny oszacować i te nowe straty. W niektórych jednak gminach lokalni włodarze twierdzą, że wojewoda musi powołać nową komisję. Czas biegnie, rolnicy nie mogą czekać w nieskończoność. „Tygodnik” zwrócił się do resortu rolnictwa o pilne wyjaśnienie, jak w takiej sytuacji powinni rolnicy postępować, ale niestety odzewu nie ma. Niektórzy wykonali dokumentację fotograficzną i zaorali rzepaki.

Problemy rolników z wywiązaniem się ze swoich zobowiązań

Pojawia się problem nie tylko z szacowaniem suszy w takich przypadkach, ale także ze zobowiązaniami wynikającymi z dopłat obszarowych. W sytuacji zazielenienia i wymogu dywersyfikacji będzie jeszcze można coś ewentualnie zrobić, planując wiosenne zasiewy. Gorzej, gdy rolnicy mają zobowiązania z programu rolno-środowiskowo-klimatycznego „Rolnictwo zrównoważone”. Gdy jednak nie będzie protokołu potwierdzającego wystąpienie niekorzystnego zjawiska atmosferycznego, może być problem z wytłumaczeniem się przed ARiMR, dlaczego na tym polu nie ma zaplanowanej wcześniej uprawy.

(15.10.2018 za dr Magdalena Szymańska, tygodnik-rolniczy.pl)