Pomoc po suszy dla najbogatszych?

15.10.2018

Rolnicy wskazują, że odmawia się szacowania strat po suszy na terenach obejmujących najsłabsze gleby.

– Komisja szacująca odmówiła mi szacowania strat suszowych w kukurydzy. Powiedzieli, że na glebach VI klasy nie powinna być siana – mówi Bolesław Klaus, rolnik z miejscowości Zabagno woj. pomorskie.

Wielokrotnie pisaliśmy, że warunkiem szacowania jest stwierdzenie występowania suszy przez IUNG – dla danych upraw, na danym terenie i glebie. Jeśli IUNG uznaje, że dany rodzaj gleb jest za słaby dla danej uprawy, to w ogóle nie bada stanu upraw posianych na takiej glebie. Stąd odmowa szacowania strat w kukurydzy posianej na glebach kl. V i VI.

W październikowym numerze „Farmera” cytowaliśmy wypowiedź Zdzisława Łuby, przewodniczącego Rady Powiatowej Podlaskiej Izby Rolniczej w powiecie łomżyńskim, który powiedział:

  • Już 6 lipca pisałem do ministra Ardanowskiego z prośbą o szacowanie kukurydzy. Wypytywałem w IUNG, dlaczego nie można szacować kukurydzy. Dostałem wyjaśnienie, że na glebach V-VI klasy nie powinniśmy jej siać, bo to za słaba gleba. Ale od lat siejemy kukurydzę i mamy w gminie tyle mleka, że samodzielnie kilka województw nie ma takich wyników, jak my. To czym mamy karmić te krowy? Liście z drzew mamy zrywać i krowom dawać?

Podobny temat był poruszony podczas obrad sejmowej KRiRW.

Nasz czytelnik jest zawiedziony takim stanowiskiem:

  • Pan minister wszędzie krzyczy w telewizji, ile to pieniędzy dostają rolnicy. Każdy myśli, że do rolników trafi 1000 zł na ha. Za darmo. Żebym ja miał dojście i możliwości, to bym Ardanowskiemu powiedział w oczy, że kłamie. W telewizji kłamie. Czy zamiarem MRiRW było wykluczenie z pomocy tych, którzy mają najsłabsze gleby oraz najtrudniejsze warunki gospodarowania i największe straty? Ardanowski powiedział, że szacowanie ma być z natury. Przecież jeśli ja się wypowiadam na antenie, to odpowiadam za te słowa. Skoro u nas jest stwierdzona susza, to dlaczego nie chce się szacować upraw, które ucierpiały w jej wyniku? Kukurydzę mamy tu od lat, dlaczego niby nie mamy jej siać, skoro zawsze się udawała? Gdzie są organizacje rolnicze?

Nie wiemy, czy pan minister kłamie, czy może tylko manipuluje społecznym odbiorem pomocy adresowanej do rolników po suszy. Wiemy, że szacować (z natury) można tam, gdzie suszę stwierdzi IUNG, a nie komisja czy rolnik.

(15.10.2018 za Marzena Pokora-Kalinowska, farmer.pl)