Konsumencki patriotyzm Polaków nie przekłada się na zachowania zakupowe

19.10.2018

Polskich konsumentów cechuje szczególny patriotyzm i przywiązanie do rodzimych produktów. Według badań firmy Mintel 55% Polaków bardziej ufa żywności i napojom wyprodukowanym w Polsce. Niemal połowa konsumentów wykazuje większe zaufanie do produktów małych firm niż dużych koncernów. Nasz konsumencki patriotyzm nie przekłada się jednak na zachowania zakupowe. Tylko 15% produktów rolnictwa ekologicznego Polacy kupują lokalnie – bezpośrednio od dostawców czy w lokalnych sklepach.

Coraz więcej ekspertów ds. żywienia przekonuje zaś, że najkorzystniejsze dla naszego zdrowia nie są wcale sprowadzane z drugiego krańca świata nasiona chia czy olej kokosowy, ale to, co rośnie tu i teraz, w naszej okolicy. Idąc tym tropem w maju i czerwcu powinniśmy wybierać polskie truskawki, we wrześniu śliwki, na jesieni smakować warzywa z dynią na czele, a zimą, która jest królową kiszonek, sięgać po zakwaszone ogórki, kapustę czy buraki.

Krótki łańcuch dostaw

Wszystkie osoby, które chcą jeść zdrowiej powinny zainteresować się krótkimi łańcuchami dostaw żywności ekologicznej. Ich głównym celem jest zmniejszenie liczby pośredników pomiędzy rolnikiem lub producentem żywności a konsumentem. Są one korzystne zarówno z punktu widzenia rolnika czy wytwórcy, jak i klienta końcowego.

Obecnie rolnicy otrzymują zaledwie ok. 21% ceny detalicznej, którą klienci płacą w supermarketach. Sprzedawanie za pomocą krótkich łańcuchów dostaw to dla nich szansa na większy zysk. Klienci końcowi są zaś pewni, że żywność jest świeża i pełna walorów odżywczych, a cena producenta niższa niż ta po dodaniu marż pośredników.

Inne korzyści, wynikające ze stosowania krótkich łańcuchów dostaw, są następujące: przyczyniają się do mniejszej emisji CO2 i zanieczyszczenia środowiska (minimalizowany jest transport); pozytywnie wpływają na jakość produktów – dzięki nim ogranicza się: konserwowanie, chemizowanie, zamrażanie, napromieniowanie żywności. Produkty są świeższe, ich jakość jest wyższa – nie trzeba ich przepakowywać i przez długi czas przechowywać, nie tracą walorów odżywczych; konsumenci mogą poznać produkt – dowiedzieć się jakie ma walory, jaka jest historia jego uprawy czy produkcji, między producentem a konsumentem tworzy się swego rodzaju więź i budowane jest zaufanie; łańcuch żywności jest bardziej przejrzysty – konsumenci wiedzą skąd pochodzi żywność, jak została wyprodukowana, jaki jest dochód producenta; rolnik czy przetwórca żywności zazwyczaj osiąga wyższą marżę niż w przypadku współpracy z dużymi dystrybutorami; ponieważ nie ma szeregu pośredników konsumenci zazwyczaj płacą mniej.

Krótki łańcuch dostaw w praktyce

Najczęściej producenci, którzy decydują się na bezpośredni kontakt z klientem, oferują swoje produkty na targach, lokalnych festynach, w sklepach przewoźnych lub internetowych albo tworzą system tzw. koszyków/skrzynek, który polega na dostarczeniu klientowi do domu określonej ilości zamówionego uprzednio towaru.

Rzadziej spotyka się inicjatywy typu „sam nazbieraj”, w których nabywcy są zapraszani do zbioru produktów, które chcą zakupić. Aby bardziej efektywnie docierać do klientów producenci łączą się często w grupy czy zakładają kooperatywy – warto poszukać ich w okolicy, w której się mieszka, bowiem jest ich coraz więcej, a asortyment dostarczany za ich pomocą jest coraz bogatszy.

W Polsce ciekawą inicjatywą wspierającą kontakt pomiędzy producentem a odbiorcą końcowym jest LokalnyRolnik.pl. Użytkownicy po wejściu na stronę mogą zamówić warzywa, jaja, nabiał, mięso, wędliny, ryby, pieczywo, dania gotowe, produkty sypkie, przetwory, słodkości i napoje bezpośrednio od wytwórców. Zakup odbywa się bez udziału pośredników. Towar jest dostarczany maksymalnie w ciągu kilku dni.

Popularność portalu nieustannie rośnie i wciąż przybywa tych, którzy chcą kupować i sprzedawać za jego pomocą. Zupełnie inny model funkcjonowania krótkich łańcuchów dostaw zaobserwujemy we Francji czy we Włoszech. Tam władze lokalne promują je za pomocą zamówień publicznych na dostawę produktów do szkół, szpitali, domów opieki oraz innych obiektów publicznych. Przykładem są władze lokalne w Rzymie, które nakładają maksymalny okres trzech dni między zbiorem a spożyciem świeżych produktów rolnych używanych w posiłkach szkolnych. Wymóg ten jest obecnie stosowany w odniesieniu do 144 tys. posiłków szkolnych dziennie.

Krótkie łańcuchy dostaw są przyszłością

Biorąc pod uwagę rosnącą świadomość w zakresie zdrowego stylu życia oraz łatwy dostęp do technologii umożliwiających komunikację i handel, skracanie łańcuchów dostaw jest czymś najbardziej naturalnym. Wielu z nas pragnie powrotu do korzeni. Chcemy wiedzieć, gdzie i jak były uprawiane warzywa, na bazie których gotujemy zupę. Chcemy mieć pewność, że sięgamy po to, co zdrowsze i lepiej odpowiadające na potrzeby organizmu. Krótkie łańcuchy dostaw to umożliwiają.

Kampania „Jemy eko” jest finansowana przez członków Polskiej Izby Żywności Ekologicznej oraz ze środków Unii Europejskiej w ramach Schematu II Pomocy Technicznej „Krajowa Sieć Obszarów Wiejskich” Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020”.

(19.10.2018 za portalspozywczy.pl)