Mleczarstwo było jedną z pierwszych branż otwartych na marki

23.10.2018

Branża mleczarska była jedną z pierwszych, które otwarły się na profesjonalne marki. Łaciate to początki rynku reklamowego w Polsce – powiedział Jacek Sadowski, prezes DEMO Effective Launching.

Zauważa, że dużo mleczarskich marek powstało 10-15 lat temu i dosyć dynamicznie się rozwijały. Potem jednak ten rozwój i powstawanie nowych brandów przygasło. – Dopiero niedawno firmy ponownie się obudziły i prowadzą działania reklamowe kreując marki. Myślę, że to przebudzenie jest poniekąd zasługą sieci handlowych, które spowodowały, iż brak silnej marki oznacza konieczność pracy na bardzo małej marży – mówi Jacek Sadowski.

Jego zdaniem, produkty marek własnych sieci rozwijają się tam, gdzie nie ma silnych marek producentów. – Producenci nie mają wyjścia i muszą budować silne marki producenckie. Dzisiaj o sukcesie decydują dwa czynniki: duża skala i silna marka – uważa prezes DEMO Effective Launching. Wskazuje, że doskonałym przykładem takiego działania jest OSM Piątnica. – Marka Piątnicy jest bardzo dobrze prowadzona – buduje lojalność, gwarantuje rentowność i dobrą sprzedaż – dodaje Jacek Sadowski.

Innym przykładem dobrze prowadzonej marki jest wspomniane wcześniej Łaciate. – Mimo dużej konkurencji, marka jest prowadzona konsekwentnie i mądrze. Ważne, że nie zatraciła swojej „spożywczości”. Firmy nieraz o tym zapominają i mamy świetne reklamy i kampanie produktów mlecznych, które równie dobrze mogłyby być kampaniami zupełnie innej kategorii. Trzeba oddziaływać na konsumentów w taki sposób, aby kampania wzbudzała emocje – mówi Sadowski.

Równocześnie zastrzega, że źle prowadzone kampanie czy nieumiejętne ich sprofilowanie, mimo wydania znacznych środków nie przekładają się na sprzedaż. – Są przykłady z polskiego rynku złych marek, które nie utrzymały się na rynku. Pamiętajmy, że ślepe naśladownictwo tu nie działa – podkreśla.

(23.10.2018 za Roman Wieczorkiewicz, portalspozywczy.pl, fot. PTWP)