Polityka absencyjna buduje zaufanie w firmie

Zjawisko rosnącej absencji chorobowej w Polsce coraz bardziej daje się we znaki nie tylko pracodawcom, ale i pracownikom. Nieobecność jednego członka załogi sprawia, że jego obowiązki spadają na innych. Generuje to napięcia, spory i poczucie niesprawiedliwości. Zwłaszcza jeżeli zwolnienia lekarskie okazują się sposobem na przedłużenie urlopu, podjęcie dodatkowego zajęcia czy załatwienie prywatnych spraw w godzinach pracy. Poprawa wydajności firmy oraz budowa zaufania wewnątrz załogi w dużej mierze zależą od wprowadzenia efektywnych mechanizmów zarządzania i kontroli nad zwolnieniami chorobowymi.

Dane statystyczne nie napawają optymizmem. Przeciętna długość zwolnienia chorobowego wyniosła w ubiegłym roku 11,4 dnia, a na „L4” przebywał statystycznie co drugi Polak. To wartości znacznie przekraczające średnią europejską. Skala problemu wskazuje, że część zwolnień lekarskich wystawiana jest niezgodnie z obowiązującym prawem – i wynika nie z rzeczywistej niedyspozycji, ale chęci nieuzasadnionego niepojawienia się w miejscu pracy. Powoduje to szereg problemów zarówno dla pracodawców, jak i pracobiorców. Pierwsi obliczają straty finansowe swoich firm spowodowane opóźnieniami w realizacji projektów – wynagrodzenie pracownika to, według szacunków, zaledwie 20-30% poniesionego z tytułu nieobecności kosztu, do którego doliczyć należy płatne nadgodziny czy usługi agencji pracy tymczasowej. Drudzy wskazują na nakładanie na nich dodatkowych obowiązków oraz rosnący brak zaufania między pracownikami. Świadomość, że niektórzy korzystają ze zwolnień chorobowych w sposób nieuczciwy, unikając przy tym konsekwencji, pogarsza atmosferę w zespole i prowokuje wzajemne podejrzenia. Co więcej – część pracowników, widząc bezkarność oszustów, może sama zacząć unikać wykonywania obowiązków, zasłaniając się zwolnieniami.

– Gdy pracownik zarabia 2500 złotych netto, jego absencja kosztuje pracodawcę nawet do 5000-6000 zł netto, ze względu na nadgodziny dla pozostałej kadry lub konieczność zatrudnienia pracowników tymczasowych. Z wypracowanych przez firmę 10 000 złotych, połowę pochłania całkowity koszt absencji – komentuje Mikołaj Zając, prezes firmy Conperio specjalizującej się w audycie, doradztwie i kompleksowym zarządzaniu problemem absencji chorobowej.

Odpowiedzią na ten stan rzeczy są kontrole przeprowadzane przez ZUS oraz – z powodu ich niewystarczającej liczby – działania firm konsultingowych wyspecjalizowanych w tematyce absencji chorobowej. Celem ekspertów specjalizujących się w zarządzaniu absencją chorobową jest nie tylko doraźne ukrócenie nielegalnych praktyk, ale również systemowe rozwiązanie problemu poprzez poprawę jakości i metod zarządzania.

Jednak wciąż wiele firm traktuje współpracę z partnerami zewnętrznymi zajmującymi się polityką absencyjną z podejrzliwością. Obawy zależą od zajmowanych stanowisk. Przedsiębiorcy i pracodawcy zakładają, że obecność ekspertów (zwłaszcza w realiach deficytów kadrowych na rynku pracy) utrudni uzupełnianie wakatów. Pracownicy formułują inne obawy – z kontrolami wciąż wiążą się negatywne stereotypy, budowane na lęku przed nieustanną inwigilacją, także w czasie prywatnym.

Mikołaj Zając z Conperio odpiera te argumenty. – Pracodawcy opłaca się prowadzenie profesjonalnej polityki absencyjnej. Jest ona elementem wdrażania zdrowych zasad w funkcjonowaniu firmy. Dodatkowo obecność naszych specjalistów eliminuje potencjalnych oszustów już na etapie rekrutacji – wiedząc o przeprowadzanych kontrolach, rzadziej będą podejmowali ryzyko podjęcia pracy w przedsiębiorstwie nietolerującym procederu korzystania z nieuczciwych zwolnień.

Na kompleksową ofertę firmy Conperio składa się nie tylko weryfikowanie wydawanych zwolnień, ale również doradztwo w zakresie ewentualnych przyczyn niepokojącej skali absencji chorobowej. Prowadzone z pracownikami rozmowy pozwalają zidentyfikować problemy, z jakimi borykają się w miejscu pracy, a których rozwiązanie poprawiłoby jakość ich aktywności zawodowej.

– Firma to przede wszystkim pracownicy, od zaangażowania których zależy jej sukces – podkreśla Mikołaj Zając. I dodaje: – Także w ich interesie jest współpraca z takimi podmiotami jak Conperio. Nasze działania zapewniają poczucie elementarnej sprawiedliwości – dlaczego przez oszustwa innych ktoś ma pracować dwa razy ciężej? Jeżeli rzeczywiście jesteś chory i zgodnie z zaleceniem lekarza powinieneś zostać w domu – nie musisz się niczego obawiać. Naszym zadaniem jest walka z patologią, jaką stanowi nadużywanie zwolnień.

Niskie bezrobocie i niedobory kadrowe powodują, że znaczenia nabierają miękkie narzędzia zachęcające pracownika do pozostania w firmie. Jednym z nich jest rozsądna polityka absencyjna. Świadomość walki z nieuczciwymi praktykami pozwala budować zaufanie i poczucie sprawiedliwości w zespole. Jednocześnie przedsiębiorstwo unika strat wiążących się z nadmierną ilością wystawianych zwolnień chorobowych.

(Informacja prasowa Conperio)