Spadek zamówień w polskim eksporcie efektem spowolnienia w światowym handlu

02.11.2018

W październikowym odczycie PMI widoczny jest spadek zamówień polskiego eksportu, co wynika z obserwowanego w ostatnich miesiącach spowolnienia w światowym handlu – uważają ekonomiści. Dodali, że wzrost dotyczący nowych zamówień ogółem wynikał ze zwiększenia zamówień krajowych.

Firma Markit podała w piątek, że wskaźnik PMI dla Polski w październiku ukształtował się na poziomie 50,4 pkt. wobec 50,5 pkt. we wrześniu. „Według najnowszych danych PMI w październiku koniunktura w polskim sektorze przemysłowym pozostała bliska stagnacji. Tempo ogólnej poprawy warunków gospodarczych było najwolniejsze od dwóch lat, a liczba nowych zamówień i wielkość produkcji minimalnie wzrosły” – napisano w komunikacie.

Główny ekonomista ING Banku Śląskiego Rafał Benecki zwrócił uwagę, że spadek październikowego PMI o 0,1 pkt. oznacza jego stabilizację po paru miesiącach korekty. – Jednak komponenty polskiego PMI, jak i zachowanie podobnych indeksów w Europie i Azji, sugerują dalsze hamowanie sektora przemysłowego w Polsce i naszych głównych partnerów handlowych – ostrzega ekonomista.

Według niego pesymistycznym elementem polskiego PMI jest dalszy spadek komponentu opisującego zamówienia eksportowe. – Ten subindeks systematycznie spada od początku roku, ale jego odczyt w październiku jest najniższy od 6 lat. To więcej koresponduje z załamaniem subsindeksów produkcji w Eurolandzie, a ostatnio także największych gospodarek eksporterów w Azji, np. Korea i Tajwan. Dlatego polski przemysł, który mocno jest włączony w niemiecki łańcuch produkcji, będzie odczuwać pogorszenie produkcji w globalnym sektorze przemysłowym – prognozuje Benecki.

Zastrzegł jednak, że wciąż możliwe jest chwilowa „poprawa sentymentu”, gdy niemiecki przemysł samochodowy upora się z nowymi zasadami certyfikacji samochodów. – Niemniej jednak osłabienie danych u głównych eksporterów w Azji sugeruje, że ta słabość PMI to nie tylko zasługa przejściowych problemów sektora automotive w Niemczech, ale szerszego pogorszenia handlu międzynarodowego – zaznaczył.

Ekonomista z banku Crédit Agricole Jakub Olipra zauważył, że PMI pozostaje nieznacznie powyżej granicy 50 pkt., oddzielającej wzrost od spadku aktywności. Według niego w strukturze danych na szczególną uwagę zasługuje pogłębiający się spadek nowych zamówień eksportowych w ujęciu miesięcznym.

– Tempo tego spadku było najszybsze od października 2012 roku. Tym samym wzrost składowej dla nowych zamówień ogółem wynikał ze zwiększenia zamówień krajowych, który z nawiązką skompensował obniżenie zamówień zagranicznych. Uważamy, że utrzymujący się spadek popytu zagranicznego jest związany z obserwowanym w ostatnich miesiącach spowolnieniem w światowym handlu, które ograniczało eksport strefy euro, w tym w szczególności Niemiec, a także dekoniunkturą w niemieckim sektorze motoryzacyjnym” – wskazał Olipra w komentarzu. Według niego ocenę taką wspiera obserwowana od początku br. spadkowa tendencja w zamówieniach eksportowych w niemieckim przetwórstwie.

Zdaniem ekonomisty, październikowe dane wskazują na wyraźne przyspieszenie spadku składowej PMI odnoszącej się do zaległości produkcyjnych, która już trzeci miesiąc z rzędu ukształtowała się poniżej granicy 50 pkt. Oznacza to, że firmy w warunkach wolnego wzrostu nowych zamówień zaczynają nadrabiać nagromadzone w ostatnich kwartałach zaległości produkcyjne.

Olipra zwraca uwagę, że w październiku doszło do wyraźnego spadku składowej dla zatrudnienia, która ukształtowała się nieznacznie poniżej poziomu 50 pkt. Wskazuje to na pierwszy od lipca 2013 roku miesięczny spadek zatrudnienia w polskim przetwórstwie. Według ekonomisty prawdopodobieństwo wzrostu zatrudnienia w przetwórstwie w kolejnych miesiącach jest niskie.

– W kolejnych miesiącach wzrost aktywności w przetwórstwie będzie ograniczany przez spowolnienie w handlu zagranicznym, jednak przyspieszenie popytu krajowego (wspierane przez szybszy wzrost inwestycji) będzie czynnikiem częściowo kompensującym ten negatywny wpływ – dodał.

(02.11.2018 za PAP)