Bydło mleczne powinno być żywione śrutą rzepakową

11.12.2018

Polska jest krajem, który eksportuje tanie białko w postaci śruty rzepakowej, a importuje drogą soję. Mamy ogromne możliwości związane z wykorzystaniem w żywieniu zwierząt rzepaku. Ciągle jednak nie potrafimy, bądź nie chcemy ich wykorzystać.

Hodowcy bydła mlecznego i producenci mleka, przedstawiciele świata nauki, a także przetwórcy i producenci rzepaku spotkali się w Piątnicy podczas II ogólnokrajowej konferencji na temat śruty rzepakowej pt. „Śruta rzepakowa jest realną alternatywą dla importu soi. Możliwości zwiększenia wykorzystania pasz rzepakowych w produkcji mleka”.

Konferencja odbyła się 10 grudnia w Piątnicy w woj. podlaskim.

– Widzimy w ministerstwie, że śruta rzepakowa jest bez wątpienia najważniejszą paszą białkową, która może być alternatywą dla śruty sojowej. Zaraz za nią są krajowe rośliny bobowate grubonasienne. W nich również tkwi potencjał. Białko w żywieniu zwierząt stanowi również soja uprawiana w Polsce. Hodowcy pracują nad skróceniem okresu wegetacji, podniesieniem dolnego strąka i mniejszym osypywaniem się. – mówił przedstawiciel ministerstwa rolnictwa.

Zwrócił on uwagę na możliwość uzdatniania śruty rzepakowej w żywieniu zwierząt monogastrycznych przez jej fermentację. Proces ten znacząco redukuje substancje antyżywieniowe. Zamienia zwykłą paszę w probiotyczną i prebiotyczną, co znacząco zmniejsza zużycie antybiotyków i innych środków chemicznych.

– Dlaczego w żywieniu bydła? Bo nie musimy ich importować, bo nie są GMO i po trzecie są bardzo dobre dla krów mlecznych. Lepsza jest rzepakowa śruta niż sojowa, mówię to z pełną odpowiedzialnością – mówił prof. Kowalski.

Jego zdaniem paradoksem jest fakt, że produkujemy bardzo dużo śruty rzepakowej, ale większość wysyłamy za granicę. Kto na tym zarabia? Głównie firmy transportowe.

Hodowcy bydła w Europie powoli odchodzą od żywienia zwierząt śrutą sojową. Tak dzieje się w Szwecji, a także u naszego zachodniego sąsiada, tj. w Niemczech.

– Czy można żywić krowy mleczne bez śruty sojowej? Można, a nawet trzeba. I nie tylko dlatego, że jest bez GMO, ale dlatego, że jest dobra i efektywna – podsumował prof. Kowalski.

Dr inż Zbigniew Lach z Ośrodka Hodowli Zarodowej w Osięcinach mówił o ekonomicznych aspektach decyzji podejmowanych na fermie.

– Prof. Kowalski jest gorącym zwolennikiem podawania krowom 4-5 kg śruty rzepakowej. Ja jestem gorącym przeciwnikiem... tak małej ilości tej paszy w dawce – rozpoczął swoje wystąpienie dr Lach.

Dużą część prezentacji poświęcił odchowie młodzieży.

– Wszystko co można zrobić, aby zwiększyć ilość białka i energii pobranej przez cielęta, będzie skutkowało większymi przyrostami oraz lepszą zdrowotnością i większą produkcją mleka – mówił dr Lach.

– Polska jest jedynym krajem w UE, który eksportuje najtańsze białko, a importuje dużo droższe. To ewenement na skalę Europy – podkreślał podczas debaty Radosław Stasiuk, dyrektor generalny Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju.

Co należy robić, żeby zamiast sprzedawać tak duże ilości tej paszy wykorzystać ją w kraju?

– Dużo leży po stornie mentalnej i w przekonaniu rolników, że soja jest zdecydowanie lepsza niż rzepak. To nie jest prawda, powinniśmy o tym głośno mówić. I jednym z narzędzi jest dzisiejsza konferencja. Musimy przekonać hodowców, że śruta rzepakowa jest pełnowartościowym źródłem białka – podkreślał Juliusz Młodecki, prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych.

– Powiem na przykładzie własnego gospodarstwa. Od 1,5 roku karmię moje krowy wyłącznie śrutą rzepakową. Wcześniej stosowałem śrutę sojową nonGMO. Nie ma żadnej różnicy w produkcji mleka, a w kieszeni dużo zostaje – mówił Krzysztof Banach z Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka.

– Aby śruta rzepakowa mogła konkurować ze śrutą sojową jej cena nie może przekraczać 78% wartości soi – tłumaczył Adam Zaleski, dyrektor generalny De Heus.

Czego nam dzisiaj potrzeba żeby zwiększyć możliwości wykorzystania pasz rzepakowych w Polsce?

– Konsekwencji działania i promowania tej paszy oraz odpowiedzi na pytanie, czy stać nas na to, żeby wykorzystywać droższe źródła białka? – podsumowali uczestnicy debaty eksperckiej.

Konferencja została zorganizowana przez Polskie Stowarzyszenie Producentów Oleju we współpracy z Podlaskim Ośrodkiem Doradztwa Rolniczego oraz Krajowym Zrzeszeniem Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych.

(11.12.2018 za Mirosław Lewandowski, agropolska.pl)