100 i 42 grosze tyle wynosi najtańszy koszyk świątecznych produktów

18.12.2018

Hipermarkety wygrywają w świątecznym Koszyku Wirtualnej Polski przygotowanym przez ABR SESTA i Grupę Mobilną Qpony-Blix. Najtańszym sklepem jest E.Leclerc, drugie miejsce zajmuje Auchan, a podium zamyka Tesco. Biedronka i Lidl? Daleko w tyle. Od lidera są drożsi o nawet kilkanaście złotych.

100 zł i 42 grosze – tyle wynosi najtańszy koszyk świątecznych produktów. Za tyle zrobimy zakupy w E.Leclerc. Jedynie o dwa złote droższy w naszym zestawieniu jest Auchan. Cena rośnie o kolejne 3 zł w hipermarkecie Tesco.

Na kolejnych miejscach są Aldi, Kaufland i Mila. Dopiero na siódmej pozycji znalazła się Biedronka. Od lidera dzieli ją dokładnie 8 zł i 45 groszy. Jest to więc już spora różnica. Za te pieniądze można wszak kupić o jedno masło więcej i dorzucić jeszcze kilogram mąki.

Biedronka jest jednak poniżej średniej dla wszystkich sklepów. Jej koszyk jest średnio o 2% tańszy. Po drugiej stronie znalazł się Lidl. W tym sklepie ceny są już o 12 zł wyższe niż w najtańszym.

Najtańszymi sklepami na przedświąteczne zakupy są hipermarkety. Tylko Carrefour wyłamuje się z tej tendencji.

– W strukturze sprzedaży hipermarketów marki narodowe stanowią znacznie większy udział niż w dyskontach, zatem sieci te mogą pozwolić sobie na lepsze negocjacje warunków niż na przykład supermarkety. Z drugiej strony używają tych marek, a dokładnie promocji na te marki jako wabika częściej niż dyskonty – tłumaczy Sebastian Starzyński, prezes Instytutu Badawczego ABR SESTA, który razem z Qpony-Blix przygotował Koszyk Wirtualnej Polski.

Jak dodaje, nieco inaczej jest z dyskontami. Te mają politykę cenową trzymaną bardzo mocno w ryzach i zbliżone ceny. To, że jeden jest wyżej, a drugi niżej w naszym zestawieniu wynika po prostu z aktualnych promocji, które wpisały się w produkty w naszym koszyku.

– Różnica między Aldim i Biedronką to 1,77 zł i wynika ona z różnicy w pięciu produktach, z czego dwa były tańsze w Biedronce, a trzy w Aldi. Pozostałe ceny były niemal na tym samym poziomie. Trochę większa różnica do Lidla i Netto również wynika z różnic w kilku produktach. Zatem nie mamy tutaj do czynienia ze zjawiskiem całkowicie różnych cen, ale kilku, które dają przewagę jednej lub drugiej sieci – wyjaśnia Starzyński.

(18.12.2018 za wp.pl)