Izby rolnicze wzywają do protestu

04.01.2019

Izby rolnicze to nie związek zawodowy – dotychczas nigdy nie protestowały, ale teraz zapowiadany jest protest zorganizowany przez izby.

– Zdaję sobie sprawę, że protesty mają różne podłoże – mówił podczas konferencji prasowej minister Jan Krzysztof Ardanowski. – Są często głosem desperacji. Również niegodzenia się na to, że odbiorcy surowca rolniczego nagle znajdują sobie zaopatrzenie w postaci importu tańszego mięsa z Belgii, czy – jak państwo wiecie – wstrzymanego przeze mnie importu żywych świń do uboju z drugiej strefy na Litwie. I rolnicy zaczynają rozumieć, że to nie minister rolnictwa jest tym, który nie chce im pomóc, albo który temu rolnictwu szkodzi, tylko brak powiązań gospodarczych z przetwórcami – w przypadku świń z ubojniami, brak zorganizowania się rolników – tak jak rolnicy duńscy na przykład zrzeszeni są w spółdzielniach producentów – jest tym problemem, który przekłada się później na brak udziału w rynku, niskich dochodach czy wręcz niechęci do polskich surowców.

Motywy osób organizujących protesty są różne, minister dodał, że spotyka się ze wszystkimi rolnikami i rozmawia, nie czekając na protesty. Zachęcił też do prowadzenia codziennej i bieżącej działalności – także w ramach izb rolniczych. Wkrótce będą wybory do izb i każdy może w nich wystartować, zyskując możliwość działania w ich strukturach i wpływania na rolnictwo. – Wtedy samorząd rolniczy będzie mówił ich głosem – zachęcał minister.

Tymczasem dziś izby rolnicze nawołują do protestu – i organizują go. „W czwartek 10 stycznia br. w Warszawie odbędzie się ogólnopolska manifestacja pod hasłem «W obronie interesów rolników».

W celu zorganizowania wyjazdów przyjmujemy zgłoszenia w biurach powiatowych i w biurze wojewódzkim WIR do poniedziałku 7 stycznia br. do godz. 12.00.

Uczestnicy wyjazdu będą obciążeni kosztami wyjazdu w wysokości 20 zł/osoby (wpłata u organizatora do 9 stycznia br.).” – to wiadomość podawana na portalu społecznościowym przez WIR.

Podobną informację podają inne izby, np. Warmińsko-Mazurska WIR.

KRIR nie podaje na swojej oficjalnej stronie internetowej nic na ten temat. Czyżby jednak inicjatywa, w którą zaangażowały się izby rolnicze pokazywała, że niekoniecznie działalność w izbach musi przynosić poczucie wpływania na rolnictwo?

(04.01.2019 za Marzena Pokora-Kalinowska, farmer.pl)