OZE ponad podziałami politycznymi?

11.01.2019

„Bardzo cieszą nas deklaracje kilku partii politycznych, co do konieczności rozwoju energetyki odnawialnej, zwłaszcza w formule społecznej i obywatelskiej” – poinformowało Ministerstwo Energii. Resort liczy na ponadpartyjny konsensus w tym obszarze.

Jak podkreśliło ME, deklaracje partii świadczą o tym, że program energetyki rozproszonej oraz klastrów energii zaproponowany przez Ministerstwo Energii w ustawie o OZE, „znajduje coraz szersze uznanie nie tylko w społeczeństwie, ale także w sferze politycznej i to ponad podziałami partyjnymi”.

„Mamy nadzieję, że ze względu na duże zainteresowanie środowisk politycznych energetyką rozproszoną, uda się zbudować konsensus wokół proponowanego przez ME kierunku rozwoju energetyki społecznej i rozproszonej” – podkreśliło ministerstwo.

W środę Nowoczesna przedstawiła założenia swojego projektu polityki energetycznej, przewidujące m.in. odejście od scentralizowanego modelu wytwarzania energii w kierunku generacji rozproszonej, opartej na OZE i gazie przy sprzeciwie wobec energetyki jądrowej. Całkowite odejście od węgla miałoby nastąpić do 2050 roku.

W piątek PSL przedstawiło propozycję „Paktu dla zielonej energii” – projektu strategii energetycznej opartej na OZE i szerokim rozpowszechnianiu modelu prosumenckiego.

Według Ministerstwa Energii system prosumencki, wprowadzony w 2016 roku, zaowocował ponad 10-krotnym wzrostem mocy zainstalowanych od 2015 roku – do ponad 300 MW. Ministerstwo napisało, że wraz ze spadkiem kosztów instalacji oraz coraz większym przekonaniem banków do finansowania takich przedsięwzięć, spodziewa się w ciągu kolejnych 4 lat co najmniej trzykrotnego wzrostu zainstalowanej mocy w tym segmencie. Kolejnym działaniem w tym obszarze będzie włączenia do systemu także małych i średnich przedsiębiorstw, co umożliwi im zmniejszenie kosztów energii w kolejnych latach.

ME napisało też, że przyjęty w 2016 roku program rozwoju klastrów energii zmobilizował kapitał społeczny, w efekcie czego powstało wiele lokalnych inicjatyw, z których 66 uzyskało certyfikat ministerstwa. „Kilka z nich osiągnęło już w skali gminy samowystarczalność energetyczną. Pracujemy obecnie wraz ze środowiskami naukowymi i inicjatywami klastrowymi nad budową narzędzi wspomagających lokalne rozliczanie energii oraz opłacalność lokalnej generacji” – podkreśliło ministerstwo.

Wskazało też, że jedną z podstaw energetyki rozproszonej, zwłaszcza na terenach słabo zurbanizowanych, staje się system wsparcia dla biogazowni i małych hydroelektrowni. Zgłoszono już wiele wniosków w oparciu nowe formy wsparcia wytwarzania energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii, a kilka biogazowni już rozpoczęło budowę w tym systemie – zaznaczyło ME.

Ministerstwo zapowiedziało też, że jego dalsze działania będą zmierzały do usuwania przeszkód prawnych dla zawierania kontraktów pomiędzy wytwórcami OZE i odbiorcami energii, zwłaszcza energochłonnymi. Powinno to przyczynić się do zwiększenia wolumenu produkcji OZE oraz do zwiększenia konkurencyjności krajowej produkcji, tak poprzez niższe ceny energii jak i poprzez możliwość „legitymowania” się pozyskiwanie zielonej energii – ocenia ME. – Należy zaznaczyć, że już w obecnym systemie prawnym takie kontrakty są zawierane, tak przez firmy, jak i przez samorządy czy też grupy zakupowe, jednak skala zjawiska jest nadal za mała – uważa resort.

ME zwróciło też uwagę, że w przyszłym systemie energetycznym istotną rolę będzie odgrywać także morska energetyka wiatrowa. Przewiduje się w perspektywie 2030 roku powstanie 6 GW mocy. Według resortu, przyczyni się to nie tylko do uzupełnienia miksu energetycznego, ale także do rozwoju łańcucha dostaw od krajowych wykonawców. ME przewiduje że pierwsze farmy wiatrowe na morzu powstaną około roku 2024-2025, natomiast już w 2019 roku podjęte będą prace legislacyjne nad ustawą określającą warunki budowy tych elektrowni. Obecnie są prowadzone w tym zakresie prace analityczne – zaznaczyło ministerstwo.

(11.01.2019 za PAP)