Zakupy w niedzielę okazały się mało korzystne ze względu na wyższe ceny

14.01.2019

W marcu ubiegłego roku do Sejmu wpłynął poselski projekt ustawy o uchyleniu ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta. W lipcu Rada Ministrów negatywnie zaopiniowała projekt. Niedawno analizę na jego temat wydało BAS. Zdaniem autorki analizy, zakupy w niedzielę – wbrew szacunkom projektodawców – okazały się mało korzystne z uwagi na ograniczony asortyment i wyższe ceny w dostępnych placówkach.

22 marca 2018 roku do Sejmu wpłynął poselski projekt ustawy o uchyleniu ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni. W grudniu 2018 roku pojawiła się opinia BAS na jego temat.

W ustawie czytamy, że praca w niedziele jest dozwolona w placówkach handlowych przy wykonywaniu prac koniecznych ze względu na ich użyteczność społeczną i codzienne potrzeby ludności.

Zasadniczym celem projektu jest uchylenie ustawy z dnia 10 stycznia 2018 roku o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz niektóre inne dni, gdyż zdaniem projektodawców w dłuższej perspektywie czasowej przyniesie ona negatywne skutki społeczne i gospodarcze; uderzy w szczególności w pracowników i zatrudniających ich przedsiębiorców oraz konsumentów.

Jak czytamy w uzasadnieniu ustawy, dla konsumentów zakaz handlu w niedziele będzie skutkować wyższymi kosztami zakupów. Zawęzi im on możliwości robienia ich w terminie, w którym ponoszony przez nich koszt alternatywny jest najniższy. Zarazem, jak wskazują doświadczenia takich krajów jak Holandia, Niemcy czy Szwecja, doprowadzi on do wzrostu poziomu cen, przede wszystkim w związku z ograniczeniami w konkurencji. Dodatkowo obniży się też przeciętna jakość usług świadczonych przez placówki handlowe, rozumiana jako dostosowanie ich oferty do preferencji konsumentów. Zdolność do takich dostosowań jest powiązana z produktywnością.

– Negatywne skutki ustawy nie będą rozłożone równomiernie na całym terenie kraju. Przez pracowników (i zatrudniających ich przedsiębiorców) będą one odczuwane zwłaszcza na terenach przygranicznych. Szczególnie wysokie korzyści z handlu przygranicznego w niedzielę, zarówno ze względu na zasobność zagranicznych klientów, jak i restrykcje nałożone na godziny handlu w rodzimym kraju klientów, czerpały dotychczas placówki handlowe i ich dostawcy przy zachodniej granicy Polski. Z kolei przy pozostałych granicach, zwłaszcza tam, gdzie nie ma żadnych ograniczeń w swobodzie podróżowania, istnieje istotne ryzyko, że polskie sklepy i ich dostawcy utracą część klientów na rzecz zagranicznej konkurencji – podają autorzy ustawy.

Rada Ministrów negatywnie oceniła przedłożony projekt.

Projekt został wniesiony do Sejmu w marcu 2018 roku, projektodawcy nie mogli więc wskazać w uzasadnieniu żadnych danych na poparcie tez, iż ustawa z dnia 10 stycznia 2018 roku o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni przyniesie w dłuższej perspektywie czasowej negatywne skutki społeczne i gospodarcze.

– (...) W skali makro zakaz nie spowodował wyraźnych efektów gospodarczych ani w odniesieniu do wielkości sprzedaży detalicznej, ani poziomu zatrudnienia w handlu. Efekty te są jednak zróżnicowane dla poszczególnych podmiotów. Wskazuje się, że sprzedaż wzrosła w największym stopniu na stacjach benzynowych i w dyskontach, zmalała natomiast w małych sklepach; zmniejszyła się również liczba aktywnych podmiotów prowadzących indywidualną działalność gospodarczą w handlu detalicznym. Nie został więc osiągnięty jeden z celów wskazywanych przez projektodawców tzn. tworzenie nowych miejsc pracy dla mikroprzedsiębiorców (...). Z zaprezentowanej „Oceny” wynika, że zakaz spowodował zmiany w nawykach zakupowych Polaków. Sprzedaż realizowana wcześniej w niedziele została w znaczącej części przeniesiona na inne dni tygodnia (głównie poprzedzające takie niedziele – soboty, gdy jest dodatkowo stymulowana promocjami) oraz do innych kanałów sprzedaży (internet). Zakupy w niedzielę – wbrew szacunkom projektodawców – okazały się natomiast mało korzystne z uwagi na ograniczony asortyment i wyższe ceny w dostępnych placówkach. Warto podkreślić, że od stycznia do lipca 2018 roku stacje benzynowe zanotowały wzrost sprzedaży aż o 13%, a sprzedaż w małych sklepach zmalała o 1,1%. Zakaz handlu w niedziele oceniany jest przez prawie połowę społeczeństwa negatywnie – 44% ankietowanych uważa, że każda niedziela powinna być handlowa, zaś 14% uważa, że w każda niedzielę powinien obowiązywać zakaz handlu. 29% uważa, że więcej powinno być niedziel „handlowych”, a 12% jest przeciwnego zdania – czytamy w opracowaniu Biura Analiz Sejmowych. Autorką opracowania jest Joanna M. Karolczak, ekspert ds. legislacji.

(14.01.2019 za dlahandlu.pl)