Rynek serów premium rośnie, ale potrzebuje jeszcze 20 lat

16.01.2019

Rynek serów premium rozwija się znacznie lepiej niż cały segment serów. Jest przy tym bardziej stabilny. Mimo to jest rynkiem niedojrzałym i graczy czeka jeszcze wiele pracy.

Od kilkunastu lat, na dojrzałych europejskich rynkach, a od kilku również w Polsce, następuje proces tzw. „premiumizacji” czyli wzrost zainteresowania konsumentów produktami lepszej jakości. Z ogólnych danych rynkowych dotyczących serów żółtych możemy wyczytać, że segment serów premium stanowi ok. 3% i na przestrzeni ostatnich kilku lat stale się umacnia. O potencjale rozwoju tej kategorii, świadczy, iż w krajach zamożnych udział żywności typu premium wynosi nawet 5-10% w całym rynku. W odróżnieniu od innych kategorii nabiałowych, rynek serów premium odznacza się stabilnością i odpornością na cykle koniunkturalne. – Na rynku serów, na którym kolejne mody przemijają, umacnia się segment serów premium, odpornych na rynkowe zawirowania – twierdzi Jacek Wyrzykiewicz, PR & Marketing Services Manager Hochland Polska.

Zdaniem Pawła Gacy, wiceprezesa Spółdzielczej Mleczarni Spomlek, rynek serów premium jest jeszcze rynkiem niedojrzałym. – Mamy bogatą ofertę serów z zagranicy i bardzo wąską linię produktów polskich. Świadomość tych serów oraz szerokość oferty jest dziś w dużej mierze zasługą dyskontów, które widzą w serach premium przyszłość. Jesteśmy jedynym polskim producentem, który takiej jakości sery oferuje w tak szerokiej gamie i skali. Chcemy jednak się rozwijać, dlatego poza rynkiem detalicznym rozpoczęliśmy pracę tam, gdzie konsument wydaje równie dużo pieniędzy na jedzenie – mówi Paweł Gaca.

Trendy

Jacek Wyrzykiewicz zwraca uwagę, iż według szacunków prawie 40% osób czyta etykiety. Zauważa także, że konsumenci wiedzą coraz więcej na temat zdrowego żywienia, co napędza rozwój segmentu serów wpisujących się w trend czystej etykiety. – Hochland jako jeden z pierwszych dostrzegł potencjał eliminowania konserwantów, barwników i polepszaczy z produktów oraz ich etykiet. Sery premium wyróżniają się wysoką jakością, najlepszym składem, miejscem pochodzenia oraz recepturą. Powinny to być produkty wręcz doskonałe, firmowane znaną marką i elegancko opakowane – mówi Wyrzykiewicz. Z kolei zdaniem Spomleku, trendy na rynku serów są podobne jak w całej branży spożywczej, bowiem wyznaczają je potrzeby i oczekiwania konsumentów. A te są coraz bardziej wygórowane. Producenci stają na głowie, żeby wyróżnić się na półce, zachęcić konsumenta do zakupu i zaoferować mu najwyższą jakość produktu, żeby podczas kolejnych zakupów ponownie sięgnął po to samo. – W przypadku serów premium marka, jak nigdzie indziej, ma ogromne znaczenie. W ślad za marką muszą stać takie argumenty jak wysoka jakość oraz unikalna receptura, natomiast cena odgrywa rolę już nieco mniejszą – mówi Paweł Gaca. Podkreśla dodatkowo, że sery premium są dziś modne. – Każdy z nas chce być postrzegany jako osoba nietuzinkowa, oryginalna. Nasze gusta, upodobania wskazują innym na to kim jesteśmy, jacy jesteśmy. Wieczór ze znajomymi przy piwie i chipsach jest dziś passe. Wino, najlepiej z małej winnicy lub ciekawego regionu i dobry ser, podany umiejętnie i zestawiony z ciekawymi dodatkami, to jest to, czym dziś chcemy podejmować przyjaciół w domu – mówi wiceprezes Spomleku.

Na szansę, jaką tworzą produkty premium dla mniejszych producentów, zwraca uwagę Dariusz Zieliński, prezes firmy Ceko. – Nadszedł czas świadomego konsumenta, co sprzyja polityce marki Sery z Goliszewa. Oczywiście przystępna cena jest nadal ważna, ale te produkty, które stawiają na jak najniższą cenę kosztem jakości są powoli w odwrocie, zwłaszcza w sektorze spożywczym. Ludzie są coraz bardziej świadomi wpływu jedzenia na zdrowie, czytają etykiety, coraz chętniej wybierają produkty czyste, naturalne, bez zbędnych chemicznych dodatków. Klient jest w stanie zapłacić więcej za naprawdę dobry produkt. Na tym trendzie wygrywają mniejsi, lokalni producenci stawiający na jakość, bo w oczach konsumentów są bardziej wiarygodni od spożywczych gigantów – uważa prezes Zieliński.

Produkty premium to trudny rynek, ale z dobrą marżowością. – Przede wszystkim również umacniamy pozycję lidera w tym segmencie, a jest to segment niedojrzały. Potrzebujemy około 20 lat pracy na tej kategorii, by osiągnąć różnorodność produktową zbliżoną do półki np. niemieckiej. Pierwsze miejsce na półkach premium dla Skarbów Serowara jest już zarezerwowane, a to oznacza, że nasz dobrze marżujący biznes będzie się tylko umacniał. To jest nasza przewaga konkurencyjna na trudnym rynku i w tym kierunku chcemy podążać – mówi Paweł Gaca. Jacek Wyrzykiewicz zwraca natomiast uwagę, że praktycznie każdy z większych graczy rynkowych ma w swojej ofercie sery premium. – Podobnie firma Hochland. Konsumenci coraz chętniej kupują sery premium i co ważne nie zmieniają łatwo przyzwyczajeń zakupowych. Mocną stroną segmentu serów premium jest brak dostępnych zamienników – dodaje.

Dla kogo?

Odbiorcami serów premium są wszystkie podstawowe kanały sprzedaży, ale przede wszystkim sklepy specjalistyczne oraz delikatesy. – Konsumenci, którzy nie mogą sobie pozwolić na regularny zakup serów premium, sięgają po nie okazjonalnie i finalnie bardzo pozytywnie postrzegają marki mające je w swojej ofercie. Różnorodność oferty jest kluczem do sukcesu, a sery oferują dużą różnorodność, bogactwo smaków, wygodę stosowania, praktycznie każdy może znaleźć coś dla siebie. Po sery sięga coraz większa grupa konsumentów, co w naturalny sposób powoduje wzrost wolumenów sprzedaży – mówi Jacek Wyrzykiewicz. Znajduje to potwierdzenie w opinii Pawła Gacy, który twierdzi, iż w przypadku Spomleku w zestawieniu 2018 roku z 2017 odnotowaliśmy 20% wzrost sprzedaży. – Jest to dla nas bardzo dobrym wynikiem, bo już zauważamy stopniową zmianę w upodobaniach konsumentów, którzy coraz chętniej sięgają po produkty z tej kategorii – zaznacza wiceprezes Gaca. Jego zdaniem, konsumenci na rynku serów premium to osoby bardzo wymagające, które cenią sobie luksus w różnych sferach życia. Są otwarte na różne eksperymenty kulinarne. Jedzenie stanowi dla nich formę przyjemności i spędzenia czasu wolnego, więc chętnie testują nowe smaki i poszukują alternatywy dla tradycyjnej oferty. – Dla tego typu konsumenta największe znaczenie mają wyjątkowe, unikatowe właściwości produktu, takie jak tradycyjna receptura, miejsce pochodzenia, czy oryginalne dodatki. Ci konsumenci szukają inspiracji, również w dobrych restauracjach – mówi Paweł Gaca.

(16.01.2019 za Roman Wieczorkiewicz, portalspozywczy.pl)