Świat marnuje za dużo żywności przez oznaczenia „best before”

29.01.2019

– Na świecie marnuje się 30% produkowanej żywności. To równowartość żywności wyprodukowanej na terenach Chin, Mongolii i Kazachstanu – mówi Bartosz Urbaniak, szef Bankowości Agro BGŻ BNP Paribas na Europę Środkowo-Wschodnią i Afrykę.

– Na świecie marnuje się 30% produkowanej żywności. Zatrzymanie tego zjawiska to także o 30% niższa emisja gazów cieplarnianych. Te 30% żywności, która idzie w komin to równowartość żywności wyprodukowanej na terenach Chin, Mongolii i Kazachstanu – komentuje Bartosz Urbaniak.

Jego zdaniem, gubimy tę żywność jako świat zachodni już na samej końcówce łańcucha dostaw, drukując dla wygody takie oznaczenia jak „best before”, które w oczach zachodniego konsumenta brzmią: „jak zjesz po tej dacie, trujesz się na własną odpowiedzialność”.

– Wiadomo od lat, że jest to tylko prawne zabezpieczenie, słowo klucz, dzięki któremu dystrybutor i detalista pozbywają się odpowiedzialności, związanej z ewentualnymi pretensjami klienta odnośnie do utraty najwyższych walorów produktu po określonej dacie. To kuriozum, bo w przypadku jogurtów czy kefirów zwiększa się jedynie ilość bakterii, która z definicji stanowi o istocie bycia „jogurtem czy kefirem” – przyznaje szef Bankowości Agro BGŻ BNP Paribas na Europę Środkowo-Wschodnią i Afrykę.

Jak podkreśla, do niedawna Unia Europejska stała na stanowisku, że taka żywność musi być zniszczona. Teraz to stanowisko jest mniej radykalne. – Z punktu widzenia krajów rozwijających się wyrzucana przez nas żywność to artykuły premium, rodzaj superfoods – podsumowuje Urbaniak.

(29.01.2019 za portalspozywczy.pl, fot. portalspozywczy.pl)