Ardanowski o protestach AGROunii: to postulaty od Sasa do Lasa

31.01.2019

Postulaty od Sasa do Lasa – tak minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski skomentował w środę postulaty protestujących rolników z AGROunii. Dodał, że świadczą one o braku wiedzy na temat rzeczywistych problemów polskiego rolnictwa.

Szef resortu rolnictwa pytany o protesty rolników zrzeszonych w AGROunii, która zapowiedziała na 6 lutego manifestację w Warszawie, powiedział, że formułowane przez jej lidera Michała Kołodziejczaka postulaty świadczą o tym, że nie ma on żadnej wiedzy nt. rzeczywistych problemów polskiego rolnictwa.

– To postulaty od Sasa do Lasa, za każdym razem inne. Zresztą on ich nawet nie nazywa postulatami. To są dyspozycje dla władz, co należy wykonywać – ocenił Ardanowski.

Podkreślił, że inne organizacje rolnicze spotykają się i rozmawiają. – W tej chwili są owocne prace zespołów z ministerstwa rolnictwa, izb rolniczych, jak zachowywać się na rynkach globalnych, (...), jak sprzedawać żywność, jak ją promować – powiedział. Dodał, że w postulatach Kołodziejczaka „tego nie ma”. Stwierdził, że działania AGROunii to „takie raczej obrażanie wszystkich”.

Ardanowski podkreślił, że polski rynek rolny jest rynkiem nadwyżkowym. – Mamy żywności dużo więcej, niż jesteśmy w stanie zjeść – mówił. Dodał, że polskich konsumentów należy przekonywać do kupowania polskiej żywności nie siłą i strachem, ale „promocją i wizerunkiem wsi”.

Minister mówił, że protesty rozumie, bo „każdy ma prawo swoje żale wykrzyczeć, natomiast przesadne komentowanie pana Kołodziejczaka niepotrzebnie go nobilituje”. – Oni nie chce żadnych rozmów. Stwierdził, że wszyscy w Polsce źle działają, domaga się posłuszeństwa prezydenta, rządu – podkreślił Ardanowski.

AGROunia skupia rolników, a także przedsiębiorców i konsumentów. Jest, jak podkreśla jej założyciel i lider Michał Kołodziejczak, organizacją walczącą o „polską wieś i polskie rolnictwo”. – Protestujemy, bo handel w Polsce jest bardzo źle zorganizowany i na tym tracą rodzinne gospodarstwa, na których opiera się produkcja żywności w naszym kraju – mówił Kołodziejczak podczas niedawnych manifestacji, które odbywały się w ok. 30 miejscach w kraju.

Podkreślił że głównym postulatem jest obrona polskiego rynku i krajowej produkcji żywności przed zagranicznymi oligopolami, które przejęły cały handel w Polsce. Lider AGROunii nazwał manifestacje rolników „agropowstaniem”. Zaznaczył, że z ministerstwem rolnictwa nie udało się porozumieć przez kilka miesięcy, dlatego zwraca się do prezydenta Andrzeja Dudy o „wspólną pracę na rzecz tego, co w polskim rolnictwie trzeba zrobić”.

(31.01.2019 za PAP, fot. PTWP)