Brexit dopiero 1 stycznia 2020? Co mówią europosłowie?

01.02.2019

Brexit zostanie przesunięty o 9 miesięcy? Tak twierdzi europoseł PiS Ryszard Czarnecki. Danuta Hübner, przewodnicząca Komisji Spraw Konstytucyjnych, która zajmuje się Brexitem w Parlamencie Europejskim, jest jednak innego zdania.

Europoseł PiS Ryszard Czarnecki powiedział, że negocjacje ws. Brexitu potrwają jeszcze do końca tego roku i że Wielka Brytania wyjdzie z UE dopiero 1 stycznia 2020, a nie 29 marca 2019. – Przyjechałem prosto z Brukseli, mówię to pierwszy raz publicznie. Uważam, że po stronie Unii Europejskiej decyzja już zapadła, myślę, że Londyn też już o tym wie. Takie mam informacje – podkreślił Czarnecki.

Danuta Hübner, europosłanka PO, przewodnicząca Komisji Spraw Konstytucyjnych w PE uważa jednak, że nie ma podstaw do takich opinii. – Nie wpłynęła prośba z Wielkiej Brytanii o przesunięcie terminu Brexitu, a UE z taką inicjatywą nie występuje. Poza tym w głosowaniu, które odbyło się w parlamencie brytyjskim 29 stycznia, odrzucona została poprawka dotycząca zmiany daty wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. House of Commons już się więc wypowiedziało w tej sprawie. Oczywiście w przyszłości posłowie mogą zagłosować inaczej – mówi europosłanka.

Gdyby jednak Wielka Brytania chciała w przyszłości przesunąć termin, to – jak zaznacza Danuta Hübner – UE na taką propozycję jest otwarta. Zwłaszcza, że wielu polityków na to naciska. Jeremy Hunt, minister ds. zagranicznych UK powiedział, że Wielka Brytania może potrzebować więcej czasu na uchwalenie ważnych przepisów, nawet jeśli umowa o wyjściu z UE zostanie w końcu zaakceptowana przez angielskich posłów. Jego zdaniem Brexit powinien zostać opóźniony.

29 stycznia brytyjscy posłowie głosowali nad poprawkami do umowy z UE ws. Brexitu, która została odrzucona przez Izbę Gmin 15 stycznia. W najbliższym czasie premier Theresa May uda się do Brukseli, gdzie będzie zabiegać o renegocjację umowy ws. Brexitu.

UE cały czas stoi na twardym stanowisku, że otwieranie negocjacji w sprawach backstopu jest nie do zaakceptowania. Backstop zakłada tymczasowe pozostawienie Wielkiej Brytanii w granicach unijnej unii celnej, po to, aby nie dopuścić do powstania twardej granicy (z kontrolami, paszportami) pomiędzy między Irlandią i wchodzącą w skład UK Irlandią Północną. Donald Tusk, szef Rady Europy poinformował, że UE nie jest otwarta na ponowne negocjacje w sprawie backstop, ponieważ to rozwiązanie jest integralną częścią zawartego porozumienia.

Zdaniem Danuty Hübner na razie wiele wskazuje więc na to, że Wielka Brytania wyjdzie z UE 29 marca i będzie to twardy Brexit czyli bez umowy. Nie trzeba go głosować, następuje automatycznie jeśli okaże się, że nie ma już czasu na przygotowanie umowy, która by satysfakcjonowała brytyjski parlament.

(01.02.2019 za fakty/interia.pl)