Protest rolników w Warszawie to realizacja projektu politycznego

07.02.2019

Szef resortu rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski ocenił, że środowy (6 lutego) protest rolników w Warszawie to realizacja projektu politycznego, który ma stworzyć organizację mocniejszą niż wszystkie partie polityczne w Polsce.

Na konferencji prasowej we Wrocławiu Ardanowski był pytany przez dziennikarzy o środowy protest rolników w Warszawie. Głównym postulatem rolników jest obrona polskiego rynku i ograniczenie przywozu towarów z zagranicy.

– Nie mam szczególnych złudzeń, że protest rolników w Warszawie to realizacja projektu politycznego, który ma stworzyć organizację mocniejszą niż wszystkie partie polityczne w Polsce. Liderzy tego nie ukrywają. A władze – nie tylko taka szara myszka jak ja minister – ale również premier, prezydent mają słuchać i wykonywać polecenia tej organizacji – powiedział Ardanowski.

Jego zdaniem „to daleko idąca megalomania, która również wynika z nieznajomości procedur zarządzania rolnictwem, kompletnej ignorancji w zakresie podziału kompetencji między Unią Europejską, władzami UE a Polską”.

– Ale i tak każdego traktuję dobrze i biorę za dobrą monetę jego wystąpienie. Zakładając, że ma dobrą wolę. Więc sądzę nawet, że te uwagi, które trudno nawet nazwać postulatami, bo ostatnio, gdy spotkałem się z liderami tej organizacji, to mi przedstawiono nie uwagi czy postulaty, tylko dyspozycje, które rząd ma wykonać – powiedział Ardanowski.

Dodał, że jednocześnie bardzo uważnie słucha uwag wszystkich rolników, ponieważ sam jest jednym z nich.

– Jestem człowiekiem Solidarności i całe życie walczyłem o to, żeby ludzie mogli protestować i żeby swoje racje w sposób taki, jaki uważają za słuszny, mogli wyartykułować – podkreślił Ardanowski.

„Oblężenie Warszawy”, czyli protest rolników założyciel AGROunii Michał Kołodziejczak zapowiedział pod koniec stycznia. Rolnicy zrzeszeni w tej organizacji domagają się zmiany organizacji handlu w Polsce i zmiany polityki międzynarodowej rządu tak, aby uwzględniała interes polskich gospodarstw rodzinnych. Sprzeciwiają się też m.in. bezczynnej i nieskutecznej – ich zdaniem – walce z afrykańskim pomorem świń (ASF).

(07.02.2019 za PAP, fot. ppr.pl)