OSM Piątnica mleko o wysokiej jakości bardziej opłacalne dla rolników

14.02.2019

Z prezesem Zbigniewem Kalinowskim z Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Piątnicy oraz Joanną Kwiatkowską, kierownikiem działu skupu, rozmawia Krzysztof Wróblewski

 

 

Jaki był dla OSM Piątnica 2018 rok?

Zbigniew Kalinowski: – To był przyzwoity rok dla naszej spółdzielni, przy skupie sięgającym 400 milionów litrów udało nam się podnieść średnią cenę skupu o 5 groszy – do 1 zł i 67 groszy netto za litr. Stało się tak mimo tego, że ubiegły rok był generalnie gorszy dla branży mleczarskiej, bowiem średnia cena skupu była o około 6 groszy niższa niż w 2017 roku. W sumie można powiedzieć, że w ubiegłym roku uzyskaliśmy przyzwoity wzrost skupu – dynamika wyniosła 5,5 procenta, a także znaczny wzrost sprzedaży zwieńczony niewielkim zyskiem.

Joanna Kwiatkowska: – Mamy 2157 dostawców, są to dane z 1 stycznia br., zaś przeciętna roczna dostawa z gospodarstwa wynosi około 200 tysięcy litrów. Mamy też w swoim gronie małych producentów, dostarczających w granicach 40 tysięcy litrów mleka rocznie. Na terenie skupowym związanym z naszym zakładem w Ostrołęce, gospodarstwa są nieco mniejsze, ale dobrze się rozwijają, zaś mleko, które produkują, jest bardzo dobrej jakości. Z tego rejonu, ściślej rzecz biorąc z Kurpiowszczyzny, pozyskujemy też mleko ekologiczne. Pomysł uruchomienia produkcji mleka ekologicznego powstał w 2012 roku. Wytypowaliśmy wówczas z tego terenu grupę gospodarstw, która zdecydowała się wejść w system rolnictwa ekologicznego. Pierwsze gospodarstwa zostały objęte nadzorem jednostek certyfikujących w 2013 roku i po dwuletnim okresie konwersji, latem 2015 roku rozpoczęliśmy skup i przetwórstwo mleka ekologicznego. Gospodarstwa ekologiczne muszą spełnić szereg wymagań dotyczących uprawy roślin, m.in. zakaz stosowania środków ochrony roślin i nawożenia mineralnego. W produkcji zwierzęcej są stosowane wyłącznie pasze posiadające certyfikat produkcji ekologicznej, najczęściej pozyskane w tym samym gospodarstwie.

Od 1 stycznia w Piątnicy wprowadzono nową klasę oceny mleka – klasę premium?

Zbigniew Kalinowski: – Oprócz klasy ekstra, która obwiązuje wszystkich producentów mleka w Unii Europejskiej, mamy klasę superekstra, którą wprowadziliśmy w latach 90. Takie mleko musi mieć do 50 tysięcy bakterii oraz do 400 tysięcy komórek somatycznych w jednym mililitrze. Natomiast wprowadzona od 1 stycznia br. klasa premium, to maksimum 20 tysięcy bakterii oraz 300 tysięcy komórek somatycznych w jednym mililitrze. Te klasy dotyczą również surowca pozyskanego z gospodarstw ekologicznych.

Joanna Kwiatkowska: – Klasę premium wprowadziliśmy, bo już znacznie wcześniej zauważyliśmy, że sporo dostawców produkuje mleko o dużo lepszych parametrach niż te, które wynikają z klasy superekstra – mam tutaj na myśli np. jednocyfrową zawartość bakterii. Po prostu, dla jednej grupy producentów klasa premium ma być motywacją do pracy nad produkcją mleka o wyższych parametrach, zaś dla drugiej grupy, lepszą zapłatą za już wypracowaną jakość. Pragnę w tym miejscu poinformować, że od 1 kwietnia 2018 roku wprowadziliśmy też nowy system zapłaty z mleko. Zrezygnowaliśmy bowiem z dopłat za ilość odstawianego surowca, zaś cena skupu mleka zależy wyłącznie od jego klasy, a także zawartości tłuszczu i białka. Chciałabym tutaj dodać, że od lat dynamika skupu jest w Piątnicy wysoka, a w 2017 roku wprowadziliśmy wewnętrzne kwotowanie, aby nieco ograniczyć produkcję. Nie przyjmujemy też nowych dostawców z innych podmiotów skupowych. Ostatnich przyjęliśmy w 2010 roku. Ten nowy system zapłaty za mleko ma na celu podwyższenie jakości surowca i poziomu dobrostanu zwierząt. Nie chcemy przy tym zmuszać naszych rolników do żyłowania wydajności za wszelką cenę. Ta droga przybliży nas do zmian, jakie niechybnie czekają producentów mleka – ograniczenia do minimum stosowania antybiotyków, a nawet ich całkowity zakaz. Tak jak zakaz pasz GMO w produkcji mleka. Pragnę też zwrócić uwagę, że norma 400 tysięcy komórek somatycznych w mleku ze zbiornika nie oznacza, że stado jest całkowicie zdrowe. Żeby wszystko było w porządku, to takie mleko powinno mieć zawartość zbliżoną do 250 tysięcy komórek somatycznych w jednym mililitrze.

Zbigniew Kalinowski: – W trakcie zebrań rejonowych zdecydowana większość rolników, również część tych największych producentów, opowiedziała się za likwidacją dopłat ilościowych.

Panie prezesie, dla mleczarzy oczywiste jest, że to pan wprowadził na polski rynek serek wiejski!

Zbigniew Kalinowski: – Takie są opinie, bowiem już w 1992 roku zaczęliśmy produkcję serka wiejskiego. Ale i bez naszej inicjatywy ten produkt trafiłby na polski rynek. Wszak wyroby twarogowe należą do przysmaków polskich konsumentów. Można też nieco przewrotnie zapytać: dlaczego serek wiejski nie trafił wcześniej na nasz rynek? Powód był jeden – jakość mleka. Niestety, przed 1989 rokiem produkowano dużo mleka, ale było to mleko bardzo słabej jakości. Higiena w zakładach mleczarskich również nie stała na wysokim poziomie. A przecież produkcja serka wiejskiego wymaga bardzo dobrego mleka i bardzo dobrych warunków higienicznych w zakładach produkcyjnych. Takie warunki spełnił zakład w Piątnicy oraz związani ze spółdzielnią producenci mleka.

Z tego co pamiętam, zaczęliście produkcję serka wiejskiego w dwóch wannach. A teraz – jak wygląda obraz produkcji tego wyrobu?

Zbigniew Kalinowski: – Tak istotnie było. Te dwie wanny wraz z całym oprzyrządowaniem zakupiliśmy w USA i był to zakup w formie leasingu. Teraz mamy więcej linii do produkcji serka wiejskiego i już pięć razy modernizowaliśmy sposób jego wytwarzania. Jednak obecnej skali produkcji nie mogę ujawniać. Mogę tylko powiedzieć, że jesteśmy największym producentem serka wiejskiego w Europie.

Czy to znaczy, że możecie wyprodukować rocznie 30 tysięcy ton serka wiejskiego?

Zbigniew Kalinowski: – Proszę mi nie zadawać takich pytań!

Według mojej opinii, OSM Piątnica – jeszcze nie tak dawno, gdy skup mleka wynosił około 100 milionów litrów – była samochodem sportowym, którym się precyzyjnie kierowało w drodze po kolejne rekordy, omijając takie przeszkody jak produkcja proszków, masła czy też sera twardego. A teraz?

Zbigniew Kalinowski: – Nie zmieniliśmy zasad swojego funkcjonowania. Zarabiamy nade wszystko na produkcji wyrobów świeżych. Jest to rodzaj produkcji najmniej zależny od wahań cen światowych i od wielkiej polityki. Bo to wielka polityka uruchamia, albo nie uruchamia, mechanizmy interwencyjne na rynku mleka w proszku. Na dodatek, ceny mleka w proszku, masła czy też serów twardych są często wynikiem działań spekulacyjnych na rynkach światowych. Nieustającym procesem jest praca nad rozwojem zakładu – tego w Piątnicy i tego w Ostrołęce. Na bieżąco modernizujemy te zakłady, instalując coraz nowocześniejsze linie technologiczne. Wchodzimy w nowe asortymenty produkcji, które mają nam zapewnić lepszy dochód, aby móc nadal bardzo dobrze płacić za mleko rolnikom oraz godziwie płacić pracownikom za dobrze wykonaną pracę. Co by nie mówić, już 17 rok z rzędu najlepiej w Polsce płacimy za mleko. W samej Piątnicy już niewiele możemy zrobić, co najwyżej wstawić jakieś pojedyncze maszyny. Jeszcze jednej hali tutaj nie zbudujemy, bo nie ma miejsca. W Zakładzie w Piątnicy oprócz serka wiejskiego wytwarzamy też całą gamę śmietan, których produkcja pod względem ekonomicznym ma tak samo duże znaczenie jak produkcja serka wiejskiego. Robimy też tam serki do smarowania – Twój smak, jogurty – także typu greckiego czy też islandzkiego, czyli popularny skyr. Jednak dalszy rozwój spółdzielni będzie odbywał się poprzez rozbudowę zakładu w Ostrołęce, w który już bardzo dużo zainwestowaliśmy. Teraz zajmiemy się magazynami. Musimy tam wybudować nowoczesny magazyn chłodniczy. Następnie wybudujemy wieżę taką, jaką mamy w Piątnicy, czyli automatyczny magazyn wysokiego składu. Podstawowym asortymentem produkcji w Ostrołęce jest mleko spożywcze – o niskim stopniu pasteryzacji, oparte o proces mikrofiltracji. Produkujemy też tam jogurty pitne, plastry twarogowe – Milandia oraz wynikowo masło, ale w niewielkich ilościach. Robimy też w Ostrołęce kwaśną serwatkę w proszku, z serwatki zagęszczanej w Piątnicy. Planujemy jednak zamknąć wkrótce proszkownię i korzystać z usług innych spółdzielń.

Marka Piątnica jest bardzo cenna i znana. Czy aby nie można jej wzbogacić o dobrej jakości ser twardy?

Zbigniew Kalinowski: – Owszem, jest to możliwe, pod warunkiem, że jakiś dobry spółdzielczy producent serów zechce z nami pracować i spełni wszelkie nasze warunki i oczekiwania, nade wszystko te związane z jakością surowca. Muszę powiedzieć, że połączenie z Ostrołęką było bardzo udane i jesteśmy z niego zadowoleni. Jednak takie przejęcie nie jest sprawą łatwą ani prostą i wymaga sporych nakładów pieniężnych.

Joanna Kwiatkowska: – Pracowałam w SM Ostrołęka i mogę jednoznacznie powiedzieć, że i rolnicy z Ostrołęki są zadowoleni z tego połączenia, podobnie jak pracownicy.

(14.02.2019 za tygodnik-rolniczy.pl, fot. tygodnik-rolniczy.pl)