Część sieci z polskim kapitałem planuje nowe otwarcia i duże inwestycje

18.02.2019

Grupa Chorten w 2019 roku zamierza utrzymać, pod względem liczby nowych placówek, tempo rozwoju z ubiegłego roku. Firma zamierza rozpocząć budowę nowej siedziby, która ma być gotowa na przełomie 2019 i 2020 roku. Ponadto, w tym roku Grupa Chorten będzie też obchodzić swoje 10-lecie – o tym wszystkim mówi Krzysztof Pakuła, prezes zarządu Grupy Chorten.

– Jaki może być rok 2019 dla rodzimych sieci handlowych w Polsce? Czy sieci te optymistycznie patrzą w przyszłość?

– Jeśli spojrzymy na krajobraz polskiego handlu, w rozumieniu sklepów polskich właścicieli, to sytuacja z roku na rok jest coraz gorsza, wiemy, że w minionym roku z rynku znikło ogólnie blisko 16 tysięcy małych sklepów różnych branż. Ubiegły rok upłynął na dywagacjach o sytuacji Piotra i Pawła, czy przejściu Stokrotki pod litewską grupę kapitałową. Ale część sieci z polskim kapitałem radzi sobie całkiem nieźle, planuje nowe otwarcia i duże inwestycje. Przykładem jest choćby Arhelan, czy najlepsze w Polsce pod względem dynamiki rozwoju wśród PSS-ów – Społem Białystok.

Także my, zapraszając do współpracy niezależnych detalistów, dajemy im nadzieję na przyszłość i narzędzia do konkurowania na rynku. Grupę Chorten tworzą sami właściciele sklepów dla właścicieli sklepów. Wiemy, jak to jest zarządzać placówką, pracownikami, zamówieniami, nie prowadzimy więc grupy w oderwaniu od ziemi. Jednocząc się możemy natomiast mieć wpływ na lepsze ceny u producentów i warunki u dystrybutorów, co przekłada się na każdy pojedynczy biznes. Jesteśmy przekonani, że nasza przyszłość jest dobra, za chwilę Grupę Chorten będzie tworzyć już 1500 sklepów, więc ta liczba chyba dobrze świadczy o proponowanej przez nas formule utrzymania się na rynku polskich detalistów.

Czego spodziewa się Grupa Chorten jeśli chodzi o zmiany w prawie w tym roku? Jakie są oczekiwania co do zmian w przepisach o zakazie handlu w niedziele?

– Jeśli chodzi o przepisy związane z ograniczeniem handlu, to najważniejsze jest to, żeby prawo było dla wszystkich takie samo. Chodzi przede wszystkim o doprecyzowanie sytuacji z tak zwanymi placówkami pocztowymi, bo obecnie mamy po prostu do czynienia z wykorzystywaniem luki prawnej.

Czy sprzedaż w placówkach sieci będzie rosła w tym roku?

– Nasze sklepy partnerskie są w stabilnej sytuacji finansowej i od 10 lat pracujemy nad tym, by co roku osiągały wzrosty. Oczywiście w handlu tradycyjnym, jak i w innych branżach mamy do czynienia z rosnącymi kosztami pracowniczymi czy stawkami za media. Ale właśnie działając w grupie jesteśmy w stanie negocjować u dostawców lepsze ceny choćby za prąd, przez co obniżamy koszty utrzymania placówek. Każdy z właścicieli sklepów partnerskich prowadzi swój biznes niezależnie, nie mamy dostępu do ich danych finansowych, ale co roku cała Grupa Chorten odnotowuje znaczne wzrosty obrotów.

Jakie plany ma Grupa Chorten na 2019 rok, jeśli chodzi o liczbę nowych placówek, w tym także na stacjach paliw?

– W minionym roku przybyło nam blisko 200 nowych punktów partnerskich i zakładamy, że utrzymamy taki poziom ekspansji, tym bardziej, że zamierzamy rozwijać naszą działalność na zachodzie Polski, czyli w województwie dolnośląskim i lubuskim. Umacniamy się też na północy i w centralnej części kraju. Stopniowo przybywa nam też sklepów na stacjach paliw, ale konkretna liczba nowych partnerów nie jest nigdy do przewidzenia.

Na pewno będzie to dla nas rok przełomowy ze względu na to, że planujemy rozpoczęcie własnej inwestycji przy drodze krajowej S8. Na przełomie 2019 i 2020 roku na ukończeniu będzie nowa siedziba centrali zintegrowana z naszym centrum logistycznym, co na pewno usprawni obsługę naszych sklepów partnerskich. W 2019 roku obchodzić będziemy także nasze 10-lecie, w którym planujemy m.in. duże targi ogólnospożywcze.

Jak rozwijana będzie marka własna Z Podlaskiej Spiżarni?

– W kwestii marki własnej w ubiegłym roku mocno ją rozwinęliśmy, bardzo dobrze przyjęły się m.in. naturalne zupy w słoikach. Obecnie w portfolio Z Podlaskiej Spiżarni jest ponad 100 pozycji. W 2019 roku planujemy wprowadzić do sprzedaży m.in. naturalne syropy bez konserwantów, pracujemy też nad mocniejszymi trunkami. Na wiosnę wprowadzimy nową propozycję do oferty gotowych dań mrożonych. Chcemy spróbować z kategorią sosów, ciekawią nas także słodycze. Ten rok poświęcony będzie również pracy nad ekspansją marki w sklepach partnerskich, bo właściciele nie są przymuszani do sprzedaży produktów. Cały czas podkreślamy, że nie jesteśmy twardą franczyzą, a nasza marka premium jest po prostu fajnym wyróżnikiem dla sklepów, które mogą zaproponować swoim klientom coś innego, niedostępnego w innych sklepach.

Co może być największym problemem dla sieci partnerskich i rodzimych sieci handlowych w 2019 roku? Np. brak pracowników, konkurencyjność rynku, regulacje prawne itp.?

– Brak rąk do pracy to najpoważniejszy problem w handlu, w sklepach są dość spore rotacje w pracownikach, ale jest to nieuniknione. Konkurencyjność rynku jest oznaką dobrego rozwoju gospodarki, ale jest to akurat czynnik, który stymuluje wzrost zainteresowania detalistów Grupą Chorten. To także dobra sytuacja z punktu widzenia klienta.

(18.02.2019 za dlahandlu.pl, fot. mat. prasowe)