Kierownicy Biedronki mają zakaz ewakuacji sklepu w przypadku alarmu bombowego

19.02.2019

Biedronka nękana jest fałszywymi alarmami bombowymi. Niektórzy kierownicy placówek otrzymali zakaz ewakuowania sklepów nawet w przypadku otrzymania informacji o zamachu – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

W ubiegłym tygodniu najpopularniejsza sieć dyskontowa w kraju otrzymała kolejne alarmy o podłożeniu ładunków wybuchowych w sklepach. Tym razem miały one wybuchnąć w Gdańsku i Tarnowie. Od początku roku informacje o bombach paraliżowały pracę Biedronek w Katowicach, Nowym Sączu, Tomaszowie Lubelskim oraz pod Warszawą.

Ten rok nie jest pod tym względem wyjątkowy. Do licznych incydentów dochodziło też w poprzednich latach. Po raz pierwszy jednak kierownicy sklepów Biedronka otrzymali zakaz przeprowadzania ewakuacji, nawet gdy z takim zaleceniem zwróci się do nich policja. Jak wyjaśniają przedstawiciele Solidarności w gdańskiej Biedronce, komunikat został przesłany sms-em z dopiskiem „taka jest decyzja zarządu”.

Obecnie związkowcy ustalają, do ilu placówek i z jakich regionów kraju trafiło takie zalecenie. Przedstawiciele związku zastanawiają się także, co z tym zrobić.

– Bezpieczeństwo klientów i pracowników sieci Biedronka jest – i zawsze było – naszym priorytetem. Ściśle współpracujemy w tym zakresie z policją i innymi właściwymi służbami. Podkreślamy, że decyzja o ewentualnej ewakuacji jest zawsze podejmowana lokalnie na podstawie oceny ryzyka rekomendacji policji dotyczącej konkretnej sytuacji, a zarząd sieci nie podejmował żadnej decyzji dotyczącej ewakuacji. Wszystkie alarmy, które miały miejsce w ostatnich miesiącach w sklepach kilku różnych sieci handlowych, ale także innych instytucjach, w tym urzędach publicznych, okazały się fałszywe – zapewnia Arkadiusz Mierzwa, Kierownik ds. Komunikacji Korporacyjnej w Jeronimo Martins Polska S.A.

(19.02.2019 za „Dziennik Gazeta Prawna”)