Wyzwania dla rolnictwa wg ministra: technologia, współpraca, kultura

19.02.2019

Według szefa resortu rolnictwa Jana K. Ardanowskiego, najważniejsze wyzwanie dla naszego rolnictwa to transfer wiedzy i technologii. Wyzwaniem dla rolników jest konieczność współpracy, bez której nie ma mowy o racjonalnych inwestycjach i rozwoju.

Zdaniem ministra rolnictwa, tak jak inne dziedziny ludzkiej działalności, tak i rolnictwo wkracza obecnie w epokę cyfryzacji. Koniecznością staje się postęp techniczny i technologiczny, wdrażanie innowacji oraz wykorzystanie w praktyce dokonań nauki. Polskie rolnictwo ma w tej sferze wiele do nadrobienia – przekonywał szef resortu na konferencji w czasie targów Agro Show w Ostródzie.

– Najważniejszym kierunkiem rozwoju jest cyfryzacja i wykorzystanie badań naukowych, postępu technicznego i technologicznego w rolnictwie. To będzie przyszłość rozumiana jako rolnictwo precyzyjne, wsparcie procesów zarządzania w gospodarstwie, pomoc całego obszaru IT, innowacji cyfrowych w zwalczaniu chorób zwierząt, roślin, ale również w lepszym zabezpieczeniu produkcji rolniczej przed psuciem, wyeliminowaniu albo ograniczeniu czegoś, co jest skandalem, czyli marnowania żywności – powiedział w Ostródzie Jan Krzysztof Ardanowski. Przekonywał także, że technologia zaprzęgnięta w służbę rolnictwu jest w stanie nie tylko zrewolucjonizować proces produkcji, ale też pomóc w rozpoznawaniu potrzeb konsumentów i korzystnej sprzedaży wyprodukowanej w gospodarstwie żywności.

Polskie rolnictwo przegrywa z Zachodem z powodu technologicznego zapóźnienia, ale też chronicznego niedoinwestowania. Jak wyliczał minister, ze środków unijnych na inwestycje w rolnictwie przez 15 lat skorzystało 15% rolników.

– Ponad 70% nie skorzystało. Nie dlatego, że byli głupsi, pasywniejsi, nie rozumieli, ale byli po prostu za słabi ekonomicznie, nie mieli pieniędzy na udział własny, nie mieli zdolności kredytowych. Skorzystali ci, co byli mocniejsi. Chcemy to zmienić, tak by rozszerzyć o tych, którzy do tej pory nie korzystali, dać im pierwszeństwo w dostępie do środków, za które będą mogli modernizować swoje gospodarstwo – zapowiedział minister Ardanowski.

Według szefa resortu, Polska stała się ważnym graczem na unijnej arenie i skutecznie zabiega o zapewnienie należytego budżetu na rolnictwo w nowej perspektywie. Właśnie teraz należy jednak ustalić nasze priorytety i listę działań, które chcemy finansować. W krajowym zaś budżecie, środki na rolnictwo są dziś, zdaniem ministra, wystarczające.

W opinii szefa resortu, polscy rolnicy muszą mądrze inwestować, by dogonić Zachód, bo UE wycofuje się z wszelkich form regulacji rynków rolnych. W tych realiach nie może być już mowy o zakupach „przeformatowanych” maszyn, które będą miały za zadanie „kłuć sąsiadów w oczy”. Rolnicy winni raczej tworzyć grupy i zakładać spółdzielnie, by minimalizować koszty produkcji. Maszyny można użytkować wspólnie lub korzystać z usług, tymczasem warto skupić się na inwestowaniu w to, co może przynieść dodatkowy zysk lub oszczędności – wysokiej jakości materiał hodowlany, dobrej jakości materiał siewny, badanie zasobności gleb, itd. Drobni rolnicy powinni nauczyć się współdziałać ze sobą i organizować w większe grupy, by wspólnie taniej kupować środki do produkcji, a korzystniej jako grupa sprzedawać swoje płody.

– Chcemy, by każde gospodarstwo w Polsce produkowało proporcjonalnie do swojej powierzchni i potencjału – deklarował na Agro Show w Ostródzie minister. – Moim celem jest to, żeby dochód w rolnictwie nie pochodził z tego, co się wyrwie z budżetu, ale z tego co rolnik wyprodukuje i sprzeda.

W opinii ministra Ardanowskiego, obecny rząd zrobił już wiele, by rolnikom osiągnięcie tego celu przybliżyć. Przykładami tych ułatwień mają być np. ustawa o spółdzielczości, regulacje dotyczące rolniczego handlu detalicznego, wsparcie przy zakupie paliwa rolniczego, czy pomoc suszowa.

Minister zwrócił uwagę, że rolnicy muszą zadbać o budowanie właściwych relacji tak we własnym środowisku, jak i z konsumentami.

– Trudno oczekiwać poparcia od ludzi, którzy patrzą jak nawzajem obrzucamy się błotem. Rolnicy muszą zacząć szanować siebie nawzajem, by oczekiwać szacunku od innych – stwierdził J. Ardanowski. – Nie powinno być tak, że lider nowej organizacji rolniczej buduje swoją popularność wyłącznie na krytyce innych działaczy – dodał, odnosząc się do ostatnich protestów i wystąpień Agrounii. – Młodość ma swoje prawa, młodość może być nierozumna, ale szacunek dla ludzi starszych obowiązuje każdego. To jest kultura! Ważne, żeby organizacje rolnicze przestały rywalizować między sobą, żeby nie było tak, że nowy się rozpycha i mówi, że wszyscy pozostali są głupi i wszystkie pozostałe organizacje trzeba zlikwidować, bo one sobie nie radzą, albo nie daj Boże sprzedały się władzom.

Według ministra rolnictwa szefowie organizacji rolniczych mają dobrze reprezentować rolników i to czynią dobrze.

(19.02.2019 za Grzegorz Tomczyk, farmer.pl, fot. farmer.pl)