Francuzi opodatkują globalne koncerny internetowe?

05.03.2019

Francuski minister gospodarki Bruno Le Maire przedstawi projekt ustawy, w którym duże firmy internetowe zostaną obciążone 3% podatkiem obrotowym. Polityk uważa, że czas na działanie na poziomie państwowym, gdyż ​​Unia Europejska potrzebuje zbyt wiele czasu, aby dojść w tej kwestii do porozumienia.

Le Maire zasugerował, że Francja ostatecznie podniesie swój narodowy „podatek Google” w przypadku braku europejskiej umowy.

Nowy podatek musiałby zostać zapłacony przez korporacje internetowe o obrotach globalnych w wysokości co najmniej 750 milionów euro (i co najmniej 25 milionów we Francji). Według Le Maire'a wpłynie to na około 30 podmiotów, a podatek wygeneruje co najmniej 500 milionów euro. Są to głównie amerykańskie firmy, ale także chińskie, niemieckie, hiszpańskie, brytyjskie i jedna francuska.

Na poziomie europejskim od kilku miesięcy trwają negocjacje w sprawie podniesienia podatku dla globalnych koncernów internetowych, które prawie nie płacą podatków w Europie, ponieważ nie są fizycznie obecne w tych krajach. UE zaproponowała kompromis: podatek od usług cyfrowych dla największych firm działających w Unii Europejskiej. Projekt podatku cyfrowego zakłada, że firmy internetowe będę płacić podatek tam, gdzie zarabiają, a nie tam, gdzie są zarejestrowane. To model docelowy, ale dosyć skomplikowany do wprowadzenia. Dlatego w okresie przejściowym miałby obowiązywać podatek od obrotów w wysokości 3%. Propozycja ta została zablokowana przez niektóre mniejsze państwa członkowskie. Szczególnie Szwecja i Irlandia obawiają się możliwych środków zaradczych ze strony amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa.

(05.03.2019 za dlahandlu.pl za Retail Detail)