Próby administracyjnych interwencji w relacje handlowe w mleczarstwie nie mają sensu

12.03.2019

– W relacjach rynkowych, gdzie nie tyle dobre intencje i poczucie misji, ale udziały w rynku i siła ekonomiczna graczy mają decydujące znaczenie. Dlatego też próby administracyjnych interwencji w relacje handlowe w przypadku mleczarstwa nie mają większego sensu – powiedział Marcin Hydzik, prezes Związku Polskich Przetwórców Mleka.

Waldemar Broś, prezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich, postuluje utworzenie komisji trójstronnej: producenci mleka, przetwórcy i handel – miałaby ona zajmować się równym podziałem wartości dodanej. Zdaniem Marcina Hydzika, każda rozmowa ma sens, o ile jest w stanie doprowadzić do konstruktywnych rozwiązań. – W przypadku szeroko pojmowanych relacji z sieciami handlowymi przez lata pojawiało się bardzo dużo pomysłów na ich tzw. sprawiedliwe czy też uczciwe uregulowanie, ale żadne z nich nie weszły w fazę realizacji. W mojej opinii przyczyna takiego stanu rzeczy jest bardzo prosta – mówimy tu o relacjach czysto rynkowych, gdzie nie tyle dobre intencje i poczucie misji, ale udziały w rynku i siła ekonomiczna graczy mają decydujące znaczenie – mówi prezes ZPPM.

Dlatego też, jego zdaniem, próby administracyjnych interwencji w relacje handlowe w przypadku mleczarstwa nie mają większego sensu. Jedynym rzeczywistym i możliwym do przeprowadzenia rozwiązaniem jest takie skonsolidowanie się przetwórstwa mleka, aby stało się poważnym i liczącym się partnerem dla handlu. – Zauważmy, że konsolidacja po stronie sieci handlowych stale postępuje. Natomiast po stronie przetwórców mleka procesy łączenia się polegają przede wszystkim na przejmowaniu upadłych ekonomicznie podmiotów, i to przede wszystkim w celu przejęcia ich bazy surowcowej – mówi prezes Hydzik.

W jego opinii, brakuje konsolidacji z prawdziwego znaczenia, czyli łączenia się dużych i silnych podmiotów w celu wykorzystania efektu skali. Taki rozwój rynku przyniósłby przełom nie tylko w relacjach z sieciami handlowymi, ale także wzmocniłby siłę eksportową naszej branży. – Należy brać przykład z krajów Europy Zachodniej, gdzie procesy łączenia się i ekspansji zagranicznej przetwórców mleka ciągle zachodzą, a ich mleczarstwo rzeczywiście liczy się na arenie nie tylko europejskiej, ale światowej. Ale do tego potrzebna jest wola współpracy oparta o twardy rachunek ekonomiczny oraz, albo raczej przede wszystkim, zaufanie do partnerów, czego chyba najbardziej brakuje – puentuje Marcin Hydzik.

(12.03.2019 za Roman Wieczorkiewicz, portalspozywczy.pl, fot. PTWP)