Ustawa o minimalnej odległości ferm od zabudowań jednostronna i nieuczciwa

08.04.2019

Resort środowiska, jako jedną z głównych możliwości ograniczenia uciążliwości zapachowej dla nowo powstających budynków inwentarskich, wskazał wyznaczenie minimalnej odległości dla planowanych inwestycji od m.in. budynków mieszkalnych. Aktualnie trwa opiniowanie tego projektu ustawy. Z kolei firma Wesstron już dzisiaj jednoznacznie określa tę ustawę, jako „jednostronną i nieuczciwą, a wręcz upokarzającą, traktującą polskiego rolnika jak szkodnika”.

Ustawa o minimalnej odległości dla planowanego przedsięwzięcia sektora rolnictwa, którego funkcjonowanie może wiązać się z ryzykiem powstawania uciążliwości zapachowej jest obecnie opiniowana. Związki branżowe związane, przykładowo, z produkcją drobiu i trzody chlewnej mają zaopiniować projekt w ciągu 10 dni. Jak podaje Ministerstwo Środowiska: okres ten został skrócony ze względu na ważny interes publiczny polegający na jak najszybszej interwencji legislacyjnej, która pozwalać będzie na ograniczenie uciążliwości zapachowej planowanych przedsięwzięć sektora rolnictwa, negatywnego ich wpływu na ludzi i środowisko naturalne, a tym samym do podniesienia jakości życia mieszkańców narażonych na uciążliwość zapachową.

W projekcie ustawy wskazano, że planowane przedsięwzięcie sektora rolnictwa, którego funkcjonowanie może wiązać się z ryzykiem powstawania uciążliwości zapachowej, sytuuje się w minimalnej odległości od budynków mieszkalnych albo budynków o funkcji mieszanej, w skład której wchodzi funkcja mieszkaniowa, budynków użyteczności publicznej, szpitali, gospodarstw agroturystycznych, granic uzdrowisk i obszarów ochrony uzdrowiskowej, parków narodowych i ich otulin.

2. Minimalną odległość wyznacza się w następujący sposób:

a) dla chowu lub hodowli zwierząt w liczbie nie mniejszej niż 210 DJP i nie większej niż 500 DJP minimalna odległość = DJP [m],

b) dla chowu lub hodowli zwierząt w liczbie większej niż 500 DJP minimalna odległość = 500 [m],

3. Określając minimalną odległość uwzględnia się łączną liczbę DJP dla wszystkich planowanych bądź zrealizowanych przedsięwzięć. (…)

Planowany termin wejścia w życie wspomnianej ustawy to 1 lipca 2019 roku.

Projekt nie pozostaje bez echa w branży produkcji zwierzęcej. Wesstron, czyli jedna z firm zajmujących się wyposażeniem i projektowaniem budynków inwentarskich, w przesłanym do redakcji „Farmera” piśmie, bardzo krytycznie punktuje niedociągnięcia projektu ustawy. Określając go jako jednoznacznie blokujący możliwość rozwoju rodzinnych gospodarstw, zajmujących się produkcją zwierzęcą.

Przytaczamy niektóre z argumentów i wniosków przedstawionych przez firmę Wesstron:

  • Wprowadzenie tej ustawy zlikwiduje całkowicie możliwość rozwoju rodzinnych gospodarstw rolnych. Większość gospodarstw rodzinnych posiada ok. 20 ha gruntów rolnych i nie mają możliwości odsunięcia planowanych inwestycji od budynków mieszkalnych o wymienione w projekcie ustawy odległości.
  • Trzeba wziąć pod uwagę, że gospodarstwa rodzinne sąsiadują ze sobą w bliskiej odległości z racji małej powierzchni, co powoduje, że obowiązek sumowania DJP (ilości zwierząt) z sąsiadujących gospodarstw, nie pozwoli żadnemu gospodarstwu rodzinnemu wybudować nowego budynku inwentarskiego.
  • Wprowadzenie przedmiotowego projektu ustawy spowoduje utratę dziesiątek tysięcy miejsc pracy oraz spowoduje ograniczenie skali działalności przedsiębiorstw, tym samym przychodu, doprowadzając je finalnie do bankructwa. Nieprawdą jest, że projektowana ustawa nie będzie miała wpływu na sytuację finansów publicznych. Proponowane rozwiązania wpłyną nie tylko na sytuację w rolnictwie, ale w znacznej mierze na cały sektor budowlany, technologiczny i finansowy, będący elementem procesu inwestycyjnego. Straty spowodowane mniejszą ilością inwestycji w sektorze rolnym wpłyną na zmniejszenie wpływów do budżetu z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych, prawnych, podatku akcyzowego oraz od towarów i usług. Ponadto, zmniejszą się dochody gmin z tytułu podatków i opłat lokalnych. Wartość inwestycji w budynki inwentarskie dla trzody chlewnej, drobiu, bydła szacujemy na kilka miliardów rocznie, a tym samym straty podatkowe na kilkaset milionów.
  • Projekt ustawy działa wstecz dla inwestycji, dla których inwestor otrzymał już pozytywną decyzję środowiskową i warunki zabudowy, a nie zdążył wykonać projektu budowalnego i złożyć go do starostwa. Kto odda pieniądze rolnikom, którzy zainwestowali w kupno gruntu i wykonanie dokumentacji?
  • Zamiast tak restrykcyjnych zapisów dotyczących odległości można wprowadzić obowiązek montowania oczyszczalni powietrza tak jak w Niemczech czy Holandii. Dlaczego tego nie uczynić?
  • W sprawie pomóc może również wprowadzenie zakazu budowy domów mieszkalnych w pobliżu istniejących gospodarstw lub umożliwienia budowy budynków mieszkalnych w pobliżu budynków inwentarskich z wpisem notarialnym w hipotekę, że wyraża się zgodę na rozbudowę przez sąsiada budynków inwentarskich. Obowiązuje wówczas zasada pierwszeństwa, czyli jeżeli sąsiad ma budynek inwentarski, „ja buduję dom, to zgadzam się automatycznie na możliwość rozbudowy jego gospodarstwa”. W zabudowie siedliskowej na działkach rolnych każdy inwestor budujący tam swój dom lub nowe gospodarstwo automatycznie wyrażałby zgodę na powiększenie hodowli i budowę infrastruktury rolniczej przez sąsiadów.

(08.04.2019 za Iwona Dyba, farmer.pl)