pieniądze na dodatkowe dopłaty dla rolników jeszcze w tym budżecie UE

10.04.2019

Środki w ramach obecnej unijnej perspektywy budżetowej na dodatkowe dopłaty dla rolników są i wszystko będzie zależało od tego, czy Komisja Europejska zgodzi się, by zostały przeznaczone na te dopłaty – powiedział minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

– To jest propozycja głównie na nowy, przyszły, siedmioletni budżet unijny po 2020 roku. Analizujemy obecnie takie dopłaty do hodowli świń i bydła, które obowiązują w kilkunastu europejskich krajach. To wsparcie dotyczy warunków dobrostanu zwierząt, czyli wyrównania kosztów zastosowania ekonomicznie nieuzasadnionych warunków utrzymania zwierząt. Przykładowo, hodowli zwierząt na ściółce czy bydła na wolnym wybiegu – wyjaśnił.

Zdaniem ministra jest szansa, że dodatkowe środki dla rolników trafią do nich jeszcze w ramach obecnej perspektywy finansowej UE na lata 2014-2020.

– Jest zasada N+3. Środki w Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich jeszcze mamy. Są również działania, które cieszą się mniejszą popularnością i są możliwości prawne, techniczne. W poniedziałek przykładowo otrzymaliśmy informacje, że Komisja Europejska zgodziła się na przesunięcia w PROW, które zgłosiliśmy w 2018 roku, m.in. na zwiększenie premii dla młodych rolników i przesunięcie dużej kwoty około 1 mld zł na gospodarkę wodną – powiedział Ardanowski.

Dodał, że te środki zostaną przesunięte na nowe cele jeszcze w tym roku.

Minister oznajmił, że dlatego też zmierza przedstawić KE propozycję, popartą wyliczeniami, dotyczącą dopłat do rolnictwa uzależnionych od dobrostanu zwierząt; zostanie wysłana do KE do czerwca.

– Być może zdecydują się przyznać nam to prawo jeszcze w tym roku. Jeśli tego nie będzie, to wtedy nowa perspektywa będzie tym okresem, w którym będziemy chcieli to wsparcie ze względu na dobrostan dla świń i dla bydła zastosować – zaznaczył szef resortu rolnictwa.

Ardanowski powiedział, że choć martwi go – biorąc pod uwagę plany ograniczenia przyszłego wieloletniego budżetu, co zaproponowała KE – to, czy środków na rolnictwo nie będzie mniej, jednak to kraje będą decydowały o ich rozdziale w ramach PROW.

– Mają one służyć rozwojowi obszarów wiejskich, poprawie jakości życia, również wsparciu gospodarstw w zakresie unowocześniania, techniki, mechanizacji itd. Trzeba jednak pamiętać, że jeśli jakość życia na obszarach wiejskich jest również wspierana z polityk spójności, jest wspierana ze środków krajowych, to jesteśmy trochę odciążani w ramach PROW na inwestycje na obszarach wiejskich – powiedział.

Minister przypomniał też, że inwestycje w rolnictwo trwają od 15 lat po wejściu Polski do UE.

– Nasycenie traktorami, maszynami, kombajnami jest już dosyć duże. Zamierzam wprowadzić specjalnie formy zachęty dla wspólnego użytkowania maszyn. Technika rolnicza jest potwornie droga, ale szalenie wydajna. Chcę, żeby ona służyła większej grupie rolników, a nie tylko większym gospodarstwom – wskazał.

Te czynniki – zdaniem Ardanowskiego – spowodują, że środków w PROW w nowej perspektywie budżetowej UE może być więcej na inne cele. – W ramach PROW to my będziemy decydowali, w przypadku których części będziemy mogli zmniejszyć finansowanie, które są przejęte przez politykę spójności, a ile możemy przeznaczyć na nowe kierunku – wyjaśnił.

Ardanowski powiedział też, że dziwi się, że pomysł dodatkowych dopłat dla rolników spotkał się z krytyką w Polsce. – Taki za przeproszeniem rechot, jaki wywołało myślenie o tym, że trzeba wesprzeć hodowlę świń czy bydła, historycznie najważniejsze hodowle zwierząt w Polsce, mnie dziwi. Tym bardziej, że śmieją się ci, którzy tego nie rozumieją, z PO, dziwię się, że z PSL, ponieważ to nie są środki krajowe, to nie są środki, które można przeznaczyć dla nauczycieli, a pojawiały się porównania, że na krowę i świnię jest, a nie ma na nauczyciela – powiedział.

Wsparcie dla hodowców w wysokości „najmniej 100 złotych od jednego tucznika i 500 złotych od jednej krowy” zapowiedział w sobotę prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Ardanowski wyjaśnił wcześniej, że wsparcie dla hodowli trzody i bydła nie jest w UE powszechne, ale dopuszczalne, nie może być realizowane bezpośrednio, ale poprzez dopłatę do warunków utrzymania, czyli dobrostanu zwierząt. Poinformował, że w Niemczech dopłaca się do świń utrzymywanych na ściółce, a w innych krajach istnieją dopłaty do bydła, które jest na wolnym wypasie.

Minister rolnictwa podpisał we wtorek w Brukseli wraz z innymi ministrami krajów unijnych deklarację o współpracy w cyfryzacji sektora rolnictwa i obszarów wiejskich w UE. W deklaracji wskazuje się, że technologie cyfrowe mogą być wsparciem przy wyzwaniach gospodarczych, społecznych, klimatycznych i środowiskowych, przed którymi stoi sektor rolno-spożywczy UE i obszary wiejskie.

(10.04.2019 za PAP)