Opłata za wprowadzanie na rynek opakowań najwcześniej za rok

23.04.2019

Najwcześniej w 2020 roku producenci, którzy wprowadzają na rynek opakowania, będą musieli zapłacić za ich zbiórkę i późniejszy recykling – poinformował minister środowiska Henryk Kowalczyk. Według Deloitte taki system może zostać uzupełniony o skierowany do konsumentów system kaucyjny.

Szef resortu środowiska przyznał, że obecnie mamy problem z ceną za skup surowców wtórnych. Nie opłaca się ich przyjmować, przez co mniejszy jest ich recykling.

„W tej chwili mamy problem z ceną za skup surowców wtórnych w postaci folii, opakowań, butelek PET, makulatury, szkła. Obecna cena nie pozwala na ekonomiczny system zbiórki i stąd niestety wiele tych surowców nie trafia do recyklingu” – powiedział.

Zdaniem ministerstwa wprowadzenie rozszerzonej odpowiedzialności producentów (RPO) ma to zmienić. Oznaczać ona będzie, że firmy, producenci, którzy wprowadzą na rynek opakowania, będą płacić za ich zbiórkę i recykling. Kowalczyk wytłumaczył, że opłata miałaby charakter kaucji, a pozyskane w ten sposób pieniądze wsparłyby recykling. Wprowadzenia RPO domaga się branża odpadowa. Według Forum Gospodarki Odpadami ściągniecie od przemysłu opakowaniowego nawet 2 groszy od opakowania mogłoby dać ok. 2 mld zł, które pokryłby część kosztu zbiórki i zagospodarowania takich odpadów.

Ministerstwo nie przesądziło jeszcze o szczegółach, jak będzie wyglądał ten system, choć jak mówił w lutym wiceminister środowiska Sławomir Mazurek, może przypominać rozwiązanie postulowane przez Forum Gospodarki Odpadami, czyli niewielkich opłat od każdego wprowadzonego opakowania na rynek. – Takie rozwiązanie jest mi osobiście bardzo bliskie – stwierdził wówczas wiceszef MŚ.

Minister Kowalczyk poinformował, że przed wprowadzeniem RPO, resort chce, by zaczęła funkcjonować baza danych odpadowych.

– W tej chwili budujemy bazę gospodarki odpadami. Były dość duże opóźnienia, to jest obecnie nadrabiane. Mam nadzieję, że baza zafunkcjonuje od 1 stycznia 2020 roku i wtedy będzie można mówić o systemie, który będzie szczelny i konkretny. Jeżeli baza zacznie funkcjonować od 1 stycznia 2020 roku, to wtedy będzie podstawa do wdrożenia tego typu rozwiązań (rozszerzonej odpowiedzialności producentów) – dodał.

Firma doradcza Deloitte przypomina, że wkrótce Rada UE ma zatwierdzić dyrektywę w sprawie ograniczenia wpływu niektórych produktów z tworzyw sztucznych na środowisko (dyrektywa SUP – Single-Use Plastics). Przewiduje ona (od 2021 roku) różne rodzaje działań mających na celu ograniczenie negatywnego wpływu odpadów z tworzyw sztucznych na środowisko. Zakazywać będzie ona m.in. wprowadzania do obrotu części produktów jednorazowego użytku produkowanych z plastiku, jak np. patyczki higieniczne, sztućce, słomki. Plastik będzie musiał być zastąpiony przez materiał biodegradowalny.

Unijne prawodawstwo przewiduje ponadto, że od 2025 roku wszystkie butelki PET będą musiały być wykonane w co najmniej w 25% z surowca wtórnego. Od 2030 roku wszystkie butelki plastikowe (niezależnie od rodzaju tworzywa) – w 30%. Dyrektywa przewiduje też, że do końca 2025 roku poziom zbiórki i recyklingu opakowań plastikowych po napojach ma wynieść 77%, a do 2029 roku – 90%.

Według Deloitte, osiągnięcie tych celów nie będzie możliwe bez efektywnego systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta, którego uzupełnieniem może być system kaucyjny. System kaucyjny działa w dziesięciu europejskich krajach: Chorwacji, Danii, Estonii, Finlandii, Niemczech, Holandii, Norwegii, Szwecji, Islandii i na Litwie.

Deloitte zwraca jednak uwagę, że jednym z czynników do rozważenia, decydującym o kosztach systemu kaucyjnego i jego funkcjonalności, jest to, czy będzie on automatyczny czy manualny. Jego automatyzacja i objęcie nim wszystkich sklepów jest wariantem bardzo kosztownym. Jak wynika z wyliczeń firmy doradczej, przy założeniu, że automaty trafią tylko do dużych sklepów, trzeba będzie wydać ponad 1 mld zł.

W 2017 roku resort środowiska przeprowadził analizę, według której wprowadzenie w Polsce systemu kaucyjnego opartego o automaty przyjmujące opakowania to koszt 19-24 mld zł. Prowadzenie przez pięć lat systemu kaucji opartego w całości o automatyczną zbiórkę odpadów przy pomocy specjalnych maszyn rozmieszczonych w sklepach kosztowałoby ok. 24 mld zł. Koszt takiej maszyny, w zależności od wielkości waha się od 75 tys. zł do 160 tys. zł, a trzeba byłoby ich postawić ok. 118 tys.

Drugi scenariusz to system mieszany. Byłoby to połączenie zbiórki w automatach w większych sklepach z możliwością zwrotu np. butelek w mniejszych jednostkach. Pięcioletni koszt wprowadzenia takiego systemu to ok. 19 mld zł.

(23.04.2019 za PAP)