SM Gostyń inwestuje w produkcję serów holenderskich i szwajcarskich

29.04.2019

– Chcemy robić sery, bo jest to dobre zagospodarowanie wysokiej jakości surowca dostarczanego z gospodarstw członków naszej spółdzielni. Chcemy robić sery, bo konkurencja na rynku mleka UHT oraz mleka pasteryzowanego jest coraz większa, a jej warunki narzucają giganci – przede wszystkim SM Grajewo oraz SM Mlekovita – przyznaje Grzegorz Grzeszkowiak, prezes Spółdzielni Mleczarskiej w Gostyniu.

Z prezesem Grzegorzem Grzeszkowiakiem ze Spółdzielni Mleczarskiej w Gostyniu, który podjął pracę w tej spółdzielni w 1977 roku, tuż po ukończeniu studiów, rozmawia Krzysztof Wróblewski.

– Jaki był pod względem gospodarczym dla gostyńskiej spółdzielni rok 2018?

– Odpowiem na to pytanie krótko: nie najgorszy. Wypracowaliśmy bowiem spółdzielczy zysk w wysokości 700 tys. zł netto – przy przychodach sięgających 418 mln zł. Od 1146 członków skupiliśmy łącznie 212 mln 365 tys. l mleka, a średnia skupu z jednego gospodarstwa wyniosła prawie 199 tys. l. Priorytetem spółdzielni jest pozyskanie surowca najwyższej jakości, w związku z tym udzielamy rolnikom wsparcia finansowego w zakresie produkcji mleka, tj. na zakup dojarek, urządzeń chłodniczych, wozów paszowych. Na przestrzeni lat udzieliliśmy kredytów w wysokości 4 791 850 zł. Finansowo wspieramy również działalność Kół Hodowców i Producentów Bydła, kół gospodyń wiejskich, ochotniczych straży pożarnych, organizacji społecznych środowisk wiejskich, szkół, fundacji oraz producentów mleka w wypadkach losowych. Spółdzielnia zapewnia rolnikom pomoc w utrzymaniu sprawności urządzeń chłodniczych, poprzez finansowanie napraw.
Przeprowadzamy corocznie po kilka szkoleń dla hodowców z zakresu produkcji mleka. Pragnę dodać, że do naszej spółdzielni sprzedają mleko rolnicy indywidualni, których mamy 1039. Poza tym, mleko dostarcza do nas 12 grup producenckich zrzeszających 90 rolników, którzy są jednocześnie członkami naszej spółdzielni. I to jest zgodne z naszym statutem, który zmieniliśmy tak, aby członek grupy producenckiej mógł być jednocześnie członkiem naszej spółdzielni. Jednak skup mleka od grup producenckich odbywa się wyłącznie w oparciu o aktualnie obowiązujący w naszej spółdzielni cennik. Surowiec trafia do nas także z 7 dużych gospodarstw podlegających pod Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa oraz z 4 dużych prywatnych ferm. Pragnę tutaj dodać, że skupujemy mleko z gospodarstw położonych w 26 gminach.


– Jaki jest obecny asortyment produkcji i czy w planach jest jego dalsze zróżnicowanie?

Naszą specjalnością jest mleko zagęszczone i do niedawna było ono podstawowym filarem w strukturze sprzedaży SM Gostyń. Wszak w sprzedaży tego wyrobu od wielu lat jesteśmy liderem na rynku krajowym, o czym świadczy fakt, że ponad 80 procent mleka zagęszczonego sprzedawanego na polskim rynku pochodzi z gostyńskiej spółdzielni. Jednak od 2015 roku nastąpiła istotna zmiana w strukturze produkcji. W tym właśnie roku uruchomiona została nowoczesna proszkownia, którą wybudowała nam słowacka firma Lukro. Pracuje ona na okrągło i jesteśmy z niej bardzo zadowoleni. Ta inwestycja była przy tym znacznie tańsza od ofert tych firm, które zdominowały nasz rynek w dziedzinie takich inwestycji. Należy też pamiętać, że firma Lukro posiada długoletnie doświadczenie w budowie proszkowni, bowiem wybudowała ich dziesiątki – jak nie setki – w tym również w ówczesnym ZSRR. W tej nowoczesnej proszkowni możemy przerobić w ciągu doby 300 tys. l mleka. Wytwarzamy odtłuszczone mleko w proszku, w tym też takie natłuszczane tłuszczem roślinnym, a także pełne mleko w proszku. Możemy też na tej wieży suszyć serwatkę. Wracając do omawiania naszego asortymentu produkcji, to rocznie robimy ponad 3000 t masła. Jesteśmy też producentem mleka i śmietanek UHT, a także mleka spożywczego pasteryzowanego. W naszej 40-letniej masłowni zainstalowaliśmy starą maszynę – jeszcze ze starego zakładu miejskiego – do nalewania w kubki o gramaturze 375 g, gdzie trafia naturalna maślanka, którą sprzedajemy tylko w sieci Dino. Na ten pomysł nalewania maślanki pochodzącej bezpośrednio z produkcji masła wpadł nasz główny technolog Franciszek Kobus.


– W branży mleczarskiej duże zainteresowanie wzbudził fakt waszej kolejnej inwestycji – nowoczesnej serowni!

– Dzięki tej inwestycji zamierzamy jeszcze bardziej zróżnicować asortyment. Do galanterii mleczarskiej już nie powrócimy, bo jej produkcja, która odbywała się jeszcze w starym zakładzie założonym w 1889 roku, była nieopłacalna. Wybór więc padł na serownię. Tę inwestycję realizujemy ze środków własnych, posiłkując się 15-milionowym kredytem udzielonym nam na okres 10 lat przez Bank PKO BP. Chciałbym tutaj dodać, że tylko Bank Polski zgodził się na tak długi okres kredytowania. Przychody naszej spółdzielni przekraczają 400 mln zł i naszym celem jest, aby one systematycznie rosły. Jestem więc przekonany, że spłata owego kredytu nie zaburzy finansów spółdzielni. Tym bardziej, że dwie poważne firmy handlowe, których nazw nie mogę ujawnić, złożyły oświadczenie dołączone do wniosku kredytowego, w którym zapewniają, że są poważnie zainteresowane handlem naszymi serami.


– Jakie to będą sery?

– Będą to sery typu zarówno holenderskiego, jak i szwajcarskiego. Przygotowując się do rozpoczęcia produkcji serów dbamy także o to, aby odbyło to się w sposób profesjonalny. Mamy zapewnioną pomoc doświadczonego serowara, zadbamy też o przeszkolenie naszych pracowników. Za budowę serowni odpowiada firma TEWES-bis z Barczewa. Jest to znana na rynku polska firma, której oferta była o wiele bardziej atrakcyjna od tych złożonych przez zagraniczne firmy. Urządzenia serowni zostaną zainstalowane w starym, acz zmodernizowanym budynku, który służył jako magazyn. Natomiast jej zdolności produkcyjne oznaczają przerób 180 tys. l mleka w ciągu doby. Chcemy robić sery, bo jest to dobre zagospodarowanie wysokiej jakości surowca dostarczanego z gospodarstw członków naszej spółdzielni. Chcemy robić sery, bo konkurencja na rynku mleka UHT oraz mleka pasteryzowanego jest coraz większa, a jej warunki narzucają giganci – przede wszystkim SM Grajewo oraz SM Mlekovita. Chcemy też robić sery, bo proszkowanie mleka nie zawsze jest opłacalne – są bowiem takie okresy, w których proszkownia nie musi pracować pełną parą. Pragnę tutaj poinformować, że zamierzamy uruchomić serownię jeszcze w tym roku – w październiku.


– Obecnie inwestycja w serownię pociąga za sobą następną…

– Powiem krótko, wiem, że od uruchomienia linii do konfekcjonowania sera nie uciekniemy, gdyż obecnie taka linia oznacza najlepsze spieniężenie serów. I instalację takiej linii mamy w swoich planach.


– Jednak nadal sztandarowym produktem SM Gostyń pozostanie mleko zagęszczone!

– Powiem tak: nasz sukces rynkowy wziął się stąd, że mamy długoletnie doświadczenie w produkcji mleka zagęszczonego, a więc i doświadczenia pod względem technologicznym. To daje nam przewagę nad konkurencją. Obecnie produkujemy mleko zagęszczone w kartonikach oraz w tradycyjnym opakowaniu, jakim są tuby. Zrezygnowaliśmy natomiast z innego tradycyjnego opakowania mleka zagęszczonego, jakim były puszki. Jesteśmy też producentem ciekawego wyrobu, którym jest kajmak – w skrócie mówiąc, jest to tzw. masa krówkowa. Kajmak sprzedaje się dobrze przed świętami Bożego Narodzenia oraz świętami Wielkiej Nocy, a jego odbiorcą jest Biedronka. Ważne jest też, że wszystkie produkty z naszej spółdzielni sprzedajemy pod swoją marką. To była moja inicjatywa, aby nie produkować w Gostyniu pod markami sieci handlowych.

– A jaka jest obecnie sytuacja ekonomiczna spółdzielni?

– Fakty są takie, że pierwszy kwartał zakończyliśmy zyskiem, zaś od marca podwyższyliśmy cenę mleka o 3 grosze netto. I obecnie płacimy średnio 1 zł i 34 gr netto za litr. Jednocześnie za bardzo niepokojący fakt, groźny dla wyników całej branży mleczarskiej, uznaję niską cenę masła. Wszak obecnie cena masła w blokach wynosi w granicach 16 zł za kg. A przecież masło na giełdzie Fonterra systematycznie drożeje od końca listopada ub.r. Moim zdaniem, obecnie cena masła w blokach powinna się kształtować na poziomie zbliżonym do 20 zł za kg. Masło nie płaci, ale jego ceny na półce są nadal wysokie. W sklepach jednej z nie największych sieci w naszym kraju – kilka dni temu widziałem, że na półce kostka masła 250 g kosztowała 7,99 zł, to prawie 32 zł za kg. A więc handel nadal okazale zarabia na maśle.

– W jakim terminie planujecie przeprowadzić Zebranie Przedstawicieli, zwyczajowo w spółdzielczości nazywane Walnym?

– Termin naszego Walnego to czwartek 25 kwietnia. Ta data oznacza, że z naszą rozmową rolnicy będą się mogli zapoznać jeszcze przed Walnym.

(29.04.2019 za tygodnik-rolniczy.pl, fot. tygodnik-rolniczy.pl)