Opady deszczu przerwały narastanie suszy, choć były niewystarczające

06.05.2019

W ocenie ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego deszcz, który padał w Polsce w ostatnim tygodniu, przerwał „narastanie suszy”, choć były to opady „niewystarczające”.

– Bacznie obserwujemy sytuację. Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach odpowiedzialny ustawowo za monitorowanie suszy, analizy robi praktycznie codziennie. Ostatni nieco ponad tydzień, trochę sytuację poprawił. W całej Polsce były opady, one były może niewystarczające, ale już przerwały narastanie suszy – powiedział w poniedziałek 6 maja dziennikarzom w Białymstoku minister Ardanowski, który uczestniczył w konferencji ws. izb rolniczych.

– Najbliższe kilkanaście dni będzie decydowało, czy susza wróci – dodał minister. Zaznaczył, że są regiony, jak np. województwo podlaskie, gdzie deszcz padał jedynie w niektórych miejscach, lokalnie, lub opady były „niewielkie”. Ocenił, że sprawa suszy „jest poważna”, ale ma zapewnienie od premiera Mateusza Morawieckiego i rządu, że gdyby susza wystąpiła, tak jak w 2018 roku, to „rolnicy również nie zostaną pozbawieni pomocy. – Taką pomoc publiczną otrzymają – dodał Ardanowski.

Minister rolnictwa przypomniał, że w związku z suszą z 2018 roku, która miała miejsce w wielu krajach w Europie, polscy rolnicy dostali pomoc w wysokości pół miliarda euro, która „w znacznej mierze zrekompensowała” rolnikom straty, choć – jak zaznaczył – pomoc publiczna nigdy nie zrekompensuje całości poniesionych przez rolników strat. Ocenił, że ubiegłoroczna susza była „dużym ciosem” dla rolnictwa w Polsce.

Ardanowski mówił, że susza „prawdopodobnie wynika ze zmian klimatycznych”, budzi to obawy. Zaznaczył, że należy myśleć o programach retencji wody, bo rolnictwo coraz bardziej zależy od przyrody, zmian klimatu.

– Chcemy realizować i udało mi się uzyskać zgodę Komisji Europejskiej na przesunięcie w ramach jeszcze obecnego Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich kwoty ok. 1 miliarda złotych na małą retencję na obszarach wiejskich i systemu nawodnień – powiedział minister rolnictwa. Zapowiedział, że jeszcze w 2019 roku taki program ruszy, trwają ustalenia, np. czy objąć nim cały kraj, czy tylko te tereny, gdzie susza jest najbardziej odczuwalna i dotkliwa. Dodał, że duże są też wieloletnie „zaniedbania melioracyjne”, trzeba działać na rzecz zatrzymywania wody, bo bez tego klęski związane z brakiem wody będą się powtarzać.

Minister poinformował również, że w ciągu dwóch ostatnich nocy w niektórych regionach w Polsce wystąpiły przymrozki, notowano temperatury minus 3, minus 5 stopni C. Zaznaczył, że jeśli w związku z tym będą notowane straty – zgodnie z obowiązującymi przepisami na wypadek niekorzystnych zjawisk pogodowych – wojewodowie będą uruchamiać procedurę powoływania komisji, które te straty oszacują.

– To nie jest idealny system, ale my go poprawiamy, modyfikujemy. Natomiast, żeby uruchomić pomoc publiczną, czyli wydanie środków, które są naszą wspólną przecież własnością, to musi być uwiarygodnienie, że te straty faktycznie wystąpiły – dodał Ardanowski.

(06.05.2019 za PAP)