Polska żywność jest wysokiej jakości i jest bezpieczna

22.08.2019

Polska żywność jest bezpieczna i wysokiej jakości – zapewnił na czwartkowej (22 sierpnia) konferencji prasowej minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski odnosząc się do zarzutów wskazujących na złą jakość sprzedawanych w naszym kraju produktów spożywczych.

– Pojawiły się krytyczne głosy ze strony znanych polityków opozycji (...) w tym z SLD i PSL. Jeżeli gdziekolwiek usłyszę kłamstwo o polskiej żywności, kłamstwo na temat polskiego rolnictwa (...) natychmiast będę reagował – podkreślił Ardanowski.

Minister wymienił także nazwisko Marcina Bustowskiego, prezesa Związku Zawodowego Rolników „Solidarni” i b. wiceministra skarbu, działacza rolniczego Krzysztofa Tołwińskiego.

Bustowski na Facebooku publikuje materiały dotyczące m.in. przekroczenia azotynów i azotanów w mięsie sprzedawanym m.in. przez supermarkety lub na temat złej jakości żywności.

– Zachodzę w głowę dlaczego przed wyborami pojawiają się osoby i posługują się niesprawdzonymi metodami i urządzeniami (...) i nagle próbują przedstawić społeczeństwu dramatyczny obraz polskiej żywności. Nic ważniejszego niż upilnowanie tej wysokiej jakości nie ma w polityce rządu. To jest być albo nie być jeżeli chodzi o polskie rolnictwo – powiedział Ardanowski. Minister dodał, że nie jest bez znaczenia, że urządzenie do badania poziomu azotanów i azotynów jest produkcji rosyjskiej i w dodatku nie przeznaczone do tego celu.

Zapewnił, że dla rządu najważniejsze jest zdrowie obywateli.

– Czemu mają służyć tego typu insynuacje, które budzą niepokój, a jednocześnie szkodzą Polsce? – zastanawiał się minister. Jak mówił wszystko co się dzieje w naszym kraju jest analizowane przez konkurentów, którzy chcą wyprzeć nas z rynków albo nie dopuścić do nowych rynków zbytu żywności „posługując się hejtem, fałszem, oszustwem”.

Ardanowski podkreślił, że funkcjonujący w Polsce system bezpieczeństwa jest „akredytowany, uznany i kompatybilny z rozwiązaniami innych krajów unijnych”, system bezpieczeństwa żywności, który działa dobrze.

Zaznaczył, że system ten w przypadkach występujących incydentalnych błędów czy świadomych działań producentów żywności pozwala błyskawicznie reagować. Np. takie incydenty dotyczyły stosowania do żywności tzw. soli wypadowej, „odświeżania wędlin” czy uboju bydła bez nadzoru weterynaryjnego. Zauważył, że jeżeli pojawia sią producent, który fałszuje żywność to naraża na szwank wizerunek całej branży.

Minister powiedział, że żywność w Polsce jest dobrem narodowym i – jak mówił – w oparciu o tę wysoką jakość chcemy budować markę żywności rozpoznawalną na całym świecie. – Szukamy nowych rynków, staramy utrzymać się na dotychczasowych, co także nie jest proste, bo konkurencja jest duża – tłumaczył. Dodał, że Polska nie jest w stanie konkurować z największymi producentami rolnymi wielkością produkcji, dlatego to, co ma wyróżniać naszą żywność, to jej światowa jakość.

– Te działania, które szkodzą Polsce, przynoszą wymierne korzyści konkurentom (...) Polskie rolnictwo jest w sposób trwały skazane na eksport. Jeżeli z jakichś powodów zacznie słabnąć nasz eksport, to problemy przełożą się natychmiast na całą gospodarkę. Musimy wyeksportować z Polski ok. 80% wołowiny, ok. 60% mięsa drobiowego, 40% mleka i jego przetworów, ogromną ilość przetworów owocowo-warzywnych, rzepaku, bo nie jesteśmy w stanie jako 40 mln naród mieszkający nad Wisłą tego wszystkiego zjeść.

Ardanowski zauważył, że takie działania osłabiają pozycję na rynkach globalnych, ale też na rynku wewnętrznym, powodując dyskomfort i poczucie zagrożenia dla polskich konsumentów, szkodzą Polsce i rolnictwu.

Podkreślił, że będzie informował na bieżąco rolników i konsumentów o firmach, które w sytuacji nadwyżek żywności i spadku cen na surowce sprzedawane przez polskich rolników, importują mięso, mleko i jego przetwory. – Chciałbym, żeby ci zajmujący się przetwórstwem mięsa wytłumaczyli (...), dlaczego wolą sprowadzać z zagranicy – powiedział.

Na konferencji obecni byli szefowie: Inspekcji Sanitarnej, Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych oraz Główny Lekarz Weterynarii. Zapewniali oni, że żywność jest systematycznie kontrolowana w akredytowanych laboratoriach i na sprawdzonych urządzeniach i te informacje są wiarygodne, a one świadczą o przestrzeganiu norm.

(22.08.2019 za PAP, fot. portalspozywczy.pl)