ARiMR ma być przykładem instytucji życzliwej i pomocnej

10.09.2019

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa ma być przykładem instytucji życzliwej i pomocnej, a nie bezdusznej – powiedział we wtorek w Toruniu minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Podkreślił, że sytuacje rozpatrywania wniosków rolników przez wiele miesięcy muszą się skończyć.

Szef resortu rolnictwa uczestniczył we wtorek w regionalnych obchodach 25-lecia istnienia Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

– Zależy mi na tym, żeby ARiMR była instytucją nowoczesną w zakresie swojego funkcjonowania, nowocześnie, sprawnie zarządzaną. Tu chylę czoła, bo Jola (dyrektor kujawsko-pomorskiego oddziału ARiMR Jolanta Sobecka) jest bardzo dobrym dyrektorem. Uważam, że w wielu województwach w Polsce mogą zazdrościć tak kompetentnej, ale jednocześnie spokojnej i opanowanej, rzadko poddającej się emocjom osoby – podkreślił Ardanowski.

ARiMR w ocenie ministra ma być przykładem instytucji życzliwej i pomocnej, a nie „bezdusznej i opartej o przepisy realizowane z żelazną konsekwencją”.

– Podejście do rolników jest bardzo różne – od zachowań życzliwych po aroganckie i bezczelne. (...) ARiMR jest po to, żeby pomóc polskim rolnikom. Sytuacja przerzucania na nich odpowiedzialności, wysyłania ciągłych żądań wyjaśnień i uzupełnień, „bo prawnicy nam tak doradzają”, musi się skończyć – podkreślił szef resortu rolnictwa.

Ardanowski dodał, że sytuacje, w której złożone przez rolnika wnioski dotyczące inwestycji są rozpatrywane po wielu miesiącach czy latach, gdy „ten zapomniał już jaki wniosek składał, a załączniki się zdezaktualizowały”, nie mogą mieć więcej miejsca.

– Jeżeli cały czas jest tylko i wyłącznie szukanie „dziury w całym” i podpieranie się opiniami prawników, to może nie są w agencji potrzebni pracownicy, ale sami prawnicy? Mówię to dlatego, żeby do beczki miodu, o którym się obecnie, jak Polska długa i szeroka, mówi na spotkaniach regionalnych w ARiMR, dołożyć łyżkę dziegciu. Rolą agencji jest służba – dodał Ardanowski, który jest liderem listy PiS do Sejmu w okręgu toruńsko-włocławskim. Podkreślił, że odnosi to także do siebie i zajmowanej funkcji ministra, który także jest „sługą polskiej wsi, polskiego państwa”.

Wskazał, że chciałby, aby kolejne rządowe programy kierowane do rolników, których obsługą zajmuje się ARiMR, realizowane były szybko, załatwiane od razu, tak, aby rolnicy nie wydzwaniali do instytucji, ale zajmowali się inwestowaniem np. w systemy nawodnieniowe w gospodarstwach.

(10.09.2019 za PAP, fot. PTWP)