Producenci mleka poszkodowani nie tylko przez Covid-19

24.07.2020

Producenci mleka żądają od ministra rolnictwa zwiększenia dotacji w związku z Covid-19. Ich zdaniem są one rażąco niskie.

Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka przy wsparciu poszczególnych związków hodowców, które są w niej zrzeszone, zgłosiła uwagi do projektu rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie pomocy finansowej dla rolników dotkniętych pandemią Covid-19.

Hodowcy bydła mlecznego uważają, że proponowane przez ministerstwo stawki na gospodarstwo w wysokości 1 tys. zł, 2,2 oraz 3 tys. zł, w zależności od wielkości stad, nie pokryją większej części poniesionych przez nich strat.

  • Producenci mleka żądają zwiększenia dotacji w związku z wystąpieniem Covid-19
  • Stawki pomocy nie odpowiadają poniesionym przez hodowców stratom
  • Koronawirus mocno uderzył w branżę mleczarską
  • Cena skupu mleka w maju była najniższa od października 2016 r.
  • Różnica ceny mleka w skupie pomiędzy Polską a UE w maju wyniosła 10,5%

Dotacje nieadekwatne do produkcji

Zgodnie z rozporządzeniem ministra rolnictwa, hodowca posiadający 3 sztuki otrzyma taką samą kwotę tj. 1000 zł, jak rolnik z 20 sztukami. W przeliczeniu na 1 sztukę daje to odpowiednio 333 zł oraz zaledwie 50 zł.

Z kolei dotacja dla rolnika posiadającego 21 sztuk w porównaniu do tego, który ma 20 sztuk, charakteryzuje się dużą dysproporcją.

"Różnica 1 sztuki na granicy przedziałów powoduje nieuzasadniony dwukrotny wzrost kwoty w przeliczeniu na 1 sztukę, odpowiednio jest to 105 zł i 50 zł" czytamy w komunikacie PFHBiPM.

Zgodnie z rozporządzeniem górny przedział zamyka się na poziomie 50 sztuk kwotą 3000 zł. Przedstawiciele federacji uważają, że w Polsce znajduje się duża grupa gospodarstw rodzinnych posiadających od 100 do 300 krów, dla których takie rozwiązanie będzie bardzo krzywdzące.

Pomoc nie jest wystarczająca

– Skala pomocy finansowej oferowana w przedmiotowym rozporządzeniu hodowcom bydła mlecznego i producentom mleka, którzy w zdecydowanej większości natychmiastowo i dotkliwie odczuli efekty rozprzestrzeniania się koronowirusa i wprowadzonych w związku z nim obostrzeń, jest zdecydowanie niewystarczająca – mówi Leszek Hądzlik, prezydent Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka i dodaje:

  • Zważywszy, że koszty prowadzenia gospodarstwa rolnego (w tym koszty ryzyka) są uwarunkowane chociażby takimi czynnikami jak wielkość stada, pragniemy nadmienić, iż pomoc przedłożona w rozporządzeniu jest niewspółmierna do strat zestawionych z ich skalą w poszczególnych sytuacjach.

PFHBiPM uważa, że oferowana kwota wsparcia w przeliczeniu na jedną krowę wydaje się być zdecydowanie za niska, zwłaszcza w przedziałach 21-50 oraz 50 i więcej sztuk bydła.

Hodowcy podkreślają również, że pomoc finansowa powinna być wypłacona możliwie jak najszybciej, a nie dopiero w przyszłym roku.

"Sytuacja rynkowa w czasie pandemii koronawirusa nie jest korzystna dla producentów mleka. Cena skupu mleka uzyskana przez rolników w maju w Polsce jest najniższa od października 2016 r. Różnica ceny mleka w skupie pomiędzy Polską a UE jest znacząca, a w maju wyniosła 10,5%! Polska jest jednym z największych producentów mleka w Unii Europejskiej, jednak pod względem ceny zajmuje piąte miejsce od końca" czytamy w komunikacie PFHBiPM.

(24.07.2020 za agropolska.pl)