Pandemia a ceny podstawowych produktów FMCG specjalny raport koszyka zakupowego ASM Sales Force Agency

  • Raport koszyka zakupowego obejmujący miesiące drugiego kwartału 2020 r. odzwierciedla dynamiczne zmiany w handlu podczas kryzysu pandemii.
  • Po rekordowym skoku cen e-grocery w kwietniu, kolejne miesiące przyniosły ich stabilizację.
  • W maju wyraźnie podrożały zakupy w „odmrożonych” sklepach wielkopowierzchniowych.
  • Czerwiec przyniósł ulgę portfelom Polaków.
  • Zwiększoną popularnością cieszyły się osiedlowe sklepy wielobranżowe typu convenience store, mimo cen zbliżonych poziomem do e-grocery.

Czerwcowy Raport Koszyka Zakupowego ASM Sales Force Agency zamyka drugi kwartał roku 2020, na który przypadły najbardziej dynamiczne i bezprecedensowe wydarzenia związane z wybuchem pandemii koronawirusa. Ograniczenia w handlu i restrykcje epidemiologiczno-sanitarne miały niewątpliwy wpływ na ceny produktów szybkozbywalnych.

– Zdecydowaliśmy się połączyć raporty koszyka zakupowego składające się na drugi kwartał 2020 r. (kwietniowy, majowy i czerwcowy) w jeden specjalny raport „pandemiczny”. Zestawienie wyników naszych badań z tych trzech miesięcy odzwierciedla sytuację w handlu i ogólne trendy konsumenckie, pozwalając na ciekawe obserwacje i wnioski – nie tylko natury ekonomicznej, ale i społecznejmówi Patryk Górczyński, dyrektor zarządzający ASM Sales Force Agency.

Kwartalna analiza cen „koszyka pandemicznego” wyraźnie ukazuje politykę cenową sieci handlowych w reakcji na sytuację w kraju:

Etap 1 – kwiecień: boom zakupów online, ograniczenia w handlu

W kwietniu eksperci ASM SFA zbierali dane do raportu w dniach pokrywających się z ogłoszeniem stanu pandemii, a więc i z boomem panicznych wręcz zakupów „na zapas”. Wiele osób powodowanych obawami o zdrowie, a także zniechęconych gigantycznymi kolejkami w sklepach i nierzadko pustymi półkami, zdecydowało się na zakupy w sieci. Masowe zamówienia i narzucone wymogi sanitarne początkowo przeciążyły dostawców e-grocery, co spowodowało opóźnienia w dostawach. Adaptując się do zaistniałej sytuacji, sieci dostosowały opakowania, transport i obsługę do obowiązujących nowych norm. Siłą rzeczy wpłynęło to na wzrost cen w sklepach internetowych.

Etap 2 – maj: stopniowe odmrażanie sklepów wielkopowierzchniowych

W maju na polskim rynku działało już więcej dostawców e-grocery – oprócz tradycyjnych sklepów online pojawiały się także nowe rozwiązania, w tym hybrydy handlu stacjonarnego z opcją dowozu (np. w kooperacji z firmami przewozowymi czy kurierskimi). Wzrosła więc ich konkurencyjność (klienci chętnie korzystali z nowych opcji, skuszeni niższymi cenami, jakością produktów, ale przede wszystkim krótszym czasem dostawy). Ceny e-grocery musiały zacząć spadać. Jednocześnie w maju stopniowo odmrażane były sklepy wielkopowierzchniowe – z jednej strony świadome utraty pewnej grupy klientów, którzy z różnych względów pozostali wierni zakupom online; z drugiej strony pogrążone w kryzysie po kwietniowym lockdownie. Ceny w sklepach odczuwalnie wzrosły – konsumenci zmęczeni izolacją chętnie wychodzili z domów na zakupy, gotowi nawet zapłacić za nie nieco więcej niż zwykle.

Etap 3 – czerwiec: back to (new) normal

Czerwiec, oprócz pięknej letniej pogody i początku wakacji przyniósł jeszcze dwa znaczące fenomeny, które odbiły się na cenach produktów FMCG: w sklepach stacjonarnych zniesiono większość ograniczeń dotyczących liczby klientów przebywających w budynku, a ludzie – niejako oswojeni już z sytuacją pandemiczną, a także przyzwyczajeni do obowiązkowych środków ochrony (maseczek, płynów do dezynfekcji, zwiększonych dystansów w kolejkach, większej liczby kas samoobsługowych etc.) – powrócili do trybu życia zbliżonego do czasu sprzed kryzysu. Sklepy wypełniły się klientami, choć część z nich pozostała – i prawdopodobnie już na stałe pozostanie – wierna zakupom online. Przybyło klientów „hybrydowych” – codzienne sprawunki i produkty świeże nabywających osobiście w sklepie, za to zamawiających w sieci towary kupowane rzadziej – starczające na dłużej, w większych lub zbiorczych opakowaniach czy luksusowe.

Jedną z alternatyw do zakupów online podczas najostrzejszej fazy reżimu sanitarno-epidemiologicznego były zakupy w sklepach typu Żabka, które nie zostały całkowicie zamknięte. Wg analiz ekspertów ASM Sales Force Agency (bazujących na pomiarach wykonanych w ok. 20 punktach w całej Polsce) to nie konkurencyjne ceny stanowiły o wzmożonej popularności małych sklepików wielobranżowych, a ich – zgodna z nazwą ‘convenience store’ – wygoda (dostępność i kameralność).

– Ceny w sklepach osiedlowych są co prawda często są wyższe niż w dużych sieciach handlowych, jednak klienci w drugim kwartale roku chętnie korzystali z tej bezpieczniejszej niż supermarkety i szybszej niż e-grocery opcjiwyjaśnia Patryk Górczyński.