Millenialsi i „Henryki” nie idą na kompromisy jeśli chodzi o jakość

10.11.2017

– Millenialsi i „Henryki” wysoko cenią sobie jakość rozumianą jako produkty nieprzetworzone, zdrowe, eko. Tego szukają i nie są skłonni do pójścia na kompromis. Jeśli produkty nie są odpowiedniej jakości, to po prostu z nich rezygnują – mówił Łukasz Bielewicz, Business Development Manager w GfK Polonia podczas sesji tematycznej „Pokolenie millenialisów, Henryków, XYZ – nowe style zakupowe konsumentów” w ramach Forum Rynku Spożywczego i Handlu 2017.

W pierwszej części debaty Bielewicz mówił o tym, czym charakteryzuje się pokolenie tzw. Henryków.

– „Henryk” to określenie całkowicie nowe w socjologii i marketingu. Są to osoby posiadające relatywnie wysokie dochody, tj. w Polsce ponad 3 tys. zł netto. Są to z reguły osoby z wyższym wykształceniem, zamieszkujący duże miasta. Henrykowie cenią sobie jakość, chcą wiedzieć dużo o żywności, którą kupują, lubią gotować i nie robią to bo muszą. Lubią także robić zakupy. Henrykowie cenią sobie własne zdrowie, dużo o nim myślą i mają środki żeby kupować zdrowo. Dlatego też odsetek osób kupujących produkty ekologiczne jest w tej grupie wyższy. Henrykowie mniej ufają dużym markom, a jeśli znajdą ciekawą małą markę, chętnie dzielą się swoim odkryciem ze znajomymi, wrzucając zdjęcia na portal społecznościowy – dodał.

Bielewicz zastrzegł jednak, że zarówno millenialsi, jak i „Henryki” to grupy niejednorodne.

– „Henryki” zostali wyróżnieni głównie ze względu na swój potencjał zakupowy, który będzie rósł. Natomiast grupa ta nie jest homogeniczna, nie wszyscy z nich poszukują produktów eko i fair trade. Mamy tam różne style zakupowe. Co ciekawe, „Henryki” są mocno nastawieni na podkreślanie swojego statusu poprzez kupowanie dużych marek, ale dotyczy to raczej dóbr trwałego użytku, a mniej żywności. Jeśli chodzi o marki spożywane na co dzień, przykładem jest rewolucja piwna. Jeszcze kilka lat temu mieliśmy zaledwie parę małych marek piw. Teraz konsument ma do wyboru tysiące wariantów piwa z małych, lokalnych browarów. Zarówno millenialsi, jak i Henryki znajdują przyjemność w zignorowaniu koncernowych piw na rzecz małych, niszowych marek. Dzieje się tak dlatego, że duże marki i koncerny straciły na zaufaniu konsumentów. W dodatku w social mediach fajnie jest wrzucić zdjęcie małego, fajnego piwa i pochwalić się nim znajomym – dodał.

Przedstawiciel GfK Polonia zastrzegł, że przedstawiciele grupy Henryków nie są skłonni do kompromisów jeśli chodzi o jakość wybieranych produktów.

– „Henryki” wysoko cenią sobie jakość rozumianą jako produkty nieprzetworzone, zdrowe, eko. Tego szukają i nie są skłonni do pójścia na kompromis. Jeśli produkty nie są odpowiedniej jakości to z nich rezygnują – dodał.

W końcowej części dyskusji Łukasz Bielewicz zauważył, że kanały zakupowe online i offline w dużym stopniu się przenikają.

– Będąc w sklepie sprawdzamy opinie o produkcie albo jego cenę w sklepie obok. Rzeczywistość online wpływa na to, co konsumenci wkładają do koszyków w sklepach tradycyjnych. Wiele rzeczy w internecie można kupić taniej i klienci przestają być lojalni wobec sklepów tradycyjnych. Konsumenci, mając bardzo duże doświadczenie w zakupach żywności przez internet, personalizują listę produktów kupowanych, a także pozytywnie oceniają sposoby personalizacji oferty i podpowiadania produktów. W tego rodzaju interakcjach przoduje Amazon, a to bardzo ważny aspekt w kategorii żywności – dodał.

(10.11.2017 za portalspozywczy.pl)