Jesteśmy dla konsumentów, którzy nie ulegają kulinarnym modom

10.11.2017

– My istniejemy dla ludzi, którzy nie dają się zwariować kulinarnym modom, którzy podchodzą do trendów rozsądnie – mówił Edward Bajko, prezes SM Spomlek, podczas X FRSiH na panelu zatytułowanym „Rynek wobec trendów kulinarnych i prozdrowotnych: od żywności zdrowej, funkcjonalnej, do superfoods”.

– Coraz częściej się słyszy, że wiedza przeciętnych konsumentów na temat żywności jest coraz większa, jednak ja mam co do tego duże wątpliwości. Na pewno rośnie ich zainteresowanie żywnością, jednak w ślad za tym wydaje mi się, że rośnie również bałagan poznawczy – m.in. przez to, że marketingowcy często podają mnóstwo informacji często wykluczających się. Bo jak np. pogodzić trend mówiący o żywności funkcjonalnej, zapewniający o konieczności dodawania składników do żywności z dietą eliminacyjną, gdzie trzeba jednak coś z niej odjąć i jeszcze z trzecim kierunkiem, który mówi, że żywność nieprzetworzona jest najzdrowsza – pytał podczas X FRSiH Edward Bajko, prezes zarządu SM Spomlek.

I dodał, że inspirują go filmy przyrodnicze. – Jak ja sobie patrzę na takiego np. mrówkojada, to sobie myślę: mądre bydle. Przez tę całą ewolucję, z każdym pokoleniem, ten pysk mu rósł, on ciągle potrafi pozyskać żywność, te mrówki mu nie szkodzą. I kiedy porównawczo patrzy się na człowieka, to wydaje się, że jesteśmy jedynym zwierzęciem, które przez te całe lata procesu ewolucji starało się optymalizować organizm do żywności, której nie ma, bo ciągle ją trzeba modyfikować. To jest moim zdaniem absurd – przyznał podczas panelu.

Dlatego SM Spomlek spokojnie patrzy na rynek i wszystko co się na nim dzieje, co nie oznacza, że lekceważy mody i trendy. – Natomiast jesteśmy w o tyle szczęśliwej sytuacji, że nasz produkt można wpisać we wszystkie panujące trendy, jeśli się do tego rozsądnie podejdzie. Bo jest to produkt nisko przetworzony, jest to być może nawet superfoods, bo zawiera on białko, sole mineralne i wapń. W jakimś sensie możemy zadośćuczynić tym, którzy potrzebują produktów bez laktozy, tylko nasza komunikacja z konsumentem jest moim zdaniem uczciwa, bo my nie mówimy, że nasz ser jest bez laktozy, my mówimy nasze sery nie mają laktozy, bo sery żółte nie mają laktozy, to samo dotyczy różnych innych składników – przyznał Edward Bajko.

Prezes SM Spomlek wyraził nadzieję, że nastąpi powrót do przeszłości i konsumenci i producenci wrócą do tego, co jest dla nas naturalne. – Surowa ryba nie jest dla naszych organizmów naturalna, dla Japończyków tak – zapewniał podczas X FRSiH.

(10.11.2017 za portalspozywczy.pl)