Inflacja wyhamowuje, żywność będzie tańsza

13.04.2018

– W ujęciu rocznym największy wpływ na wskaźnik cen i towarów konsumpcyjnych miały wyższe ceny żywności (o 3,9%) i użytkowania mieszkania (o 1,6%). W najbliższych miesiącach możemy się jednak spodziewać obniżenia cen wielu produktów spożywczych, m.in. masła, jaj, mleka, co niewątpliwie wpłynie na wyhamowanie tempa wzrostu cen żywności – mówi Zbigniew Maciąg, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Inflacja w marcu br., w ujęciu rocznym, wyniosła 1,3%. W lutym wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych osiągnął 1,4%. W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny obniżyły się o 0,1 p.p. – podał GUS, potwierdzając dane z szybkiego szacunku.

– Ostatnio niższą inflację mieliśmy w grudniu 2016 roku. Wtedy ceny wzrosły o 0,8%. W marcu decydujący wpływ na spadek inflacji miały niższe ceny paliw do środków transportu oraz ceny użytkowania mieszkania oraz nośników energii. Obserwowany w ostatnim tygodniu marca wzrost cen paliw na stacjach benzynowych nie był już w stanie przełożyć się na wyższą inflację. Z kolei wzrost cen odzieży i obuwia (o 2,3%), zapewne związany z wiosennymi już zakupami, przyczynił się do podwyższenia marcowego wskaźnika – mówi Zbigniew Maciąg, ekspert Konfederacji Lewiatan.

– W ujęciu rocznym największy wpływ na wskaźnik cen i towarów konsumpcyjnych miały wyższe ceny żywności (o 3,9%) i użytkowania mieszkania (o 1,6%). W najbliższych miesiącach możemy się jednak spodziewać obniżenia cen wielu produktów spożywczych, m.in. masła, jaj, mleka, co niewątpliwie wpłynie na wyhamowanie tempa wzrostu cen żywności – dodaje.

– Nie znaczy to jednak, że inflacja dalej będzie się kurczyła. Przede wszystkim ze względu na sytuację na rynku pracy. Już teraz co trzeci pracodawca ma kłopoty ze znalezieniem pracowników. Aby ich pozyskać przedsiębiorstwa będą musiały więcej im zapłacić. Tym bardziej, że rynek pracy cudzoziemców (głównie Ukraińców) nie jest bez dna i już widać na nim pierwsze objawy zadyszki. A to przełożyć się może na wzrost popytu konsumpcyjnego, a w konsekwencji na wyższe ceny towarów – tłumaczy ekspert.

– Spadek inflacji, z którym mamy do czynienia od grudnia ubiegłego roku, to dobra informacja dla wszystkich, którzy swoje oszczędności gromadzą w bankach. Ich pieniądze przestaną tracić na wartości, ponieważ realne oprocentowanie lokat jedno i trzymiesięcznych jest już dodatnie, chociaż zysk z lokat jest minimalny i raczej nie zachęci nowych klientów do masowego przenoszenia pieniędzy do banków – mówi.

– Spadek inflacji oddala też perspektywę podwyżki stóp procentowych. Po ostatniej wypowiedzi prezesa NBP można się spodziewać, że podwyżki stóp może nie być ani w tym, ani przyszłym roku. To ucieszy osoby mające kredyty złotowe, ponieważ nie będą musiały przeznaczać więcej pieniędzy na spłatę rat kredytowych – podsumowuje Zbigniew Maciąg.

(13.04.2018 za portalspozywczy.pl)