Krakusi lubią wyroby z OSM Końskie

05.07.2018

Na salę obrad wprowadzono sztandar spółdzielni, a delegaci odśpiewali dwie zwrotki „Roty”, to znak, że zaczęło się Walne w OSM Końskie. Następnie spółdzielcy sprawnie wybrali prezydium zebrania. Przewodniczącym zebrania został Jan Wilk, zastępcą przewodniczącego – Renata Kałużna, sekretarzem – Stanisław Palus. Do prezydium weszli także członkowie: Gabriela Musiał i Marian Stępniak.

Po zatwierdzeniu regulaminu przystąpiono do wyboru komisji wnioskowej i skrutacyjnej. W skład pierwszej weszli: Jan Gawryś, Mirosław Kiepas, Krzysztof Głąbała. Komisję skrutacyjną utworzyli: Wiesław Popiel, Marek Wójtowicz, Jacek Pawelec, Sławomir Pązik, Tomasz Gorzela. Na walnym stawiło się 85 z 95 delegatów wybranych na zebraniach rejonowych.

Zmienna sytuacja

Wiesław Stępień w swoim wystąpieniu podsumowującym 2017 rok wskazał na to, że ostatnie lata w branży mleczarskiej przyniosły wiele szybkich zmian.

– W czasie ostatniego kryzysu wykupiono około 400 tys. ton odtłuszczonego mleka w proszku na zapasy. Te zapasy do dziś w większości zalegają w magazynach. W drugiej połowie 2016 roku zaczęły rosnąć ceny produktów mleczarskich. W połowie 2017 roku ceny te znów zaczęły spadać. Jednocześnie masło, osiągając cenę niemal 30 zł/kg, zbliżyło się do nigdy nieosiąganych poziomów – wyliczał prezes Wiesław Stępień. – Niestety, ceny białka mlecznego, a więc odtłuszczonego mleka w proszku, spadły w tym czasie do poziomu niespotykanie niskiego.

W bieżącym roku nadal problemem będą istniejące zapasy mleka w proszku. Ten surowiec sprzedawano w tym roku po 5 zł/kg.

Tylko dzięki wysokim cenom tłuszczu, mleczarstwo jakoś funkcjonowało – dodał Stępień.

Więcej tłuszczu, więcej białka

Spółdzielnia w 2017 roku skupiła ponad 88 mln l mleka. W klasie ekstra dostarczono 99,97% mleka.

– W 2017 roku po raz kolejny wzrósł średni procent tłuszczu do 4,1, wobec 4,08 w 2016 i 4,05, 4,04 we wcześniejszych latach. Rośnie nam również zawartość białka do 3,26% w minionym roku – zaznaczył Wiesław Stępień.

Od lat spółdzielnia zwraca dostawcom 50% kosztów oceny użytkowości mlecznej bydła, wspomagając w ten sposób rolników zwiększających wydajność w swoich oborach. Z tej formy pomocy skorzystało 119 gospodarstw. Spółdzielnia zaopatruje także rolników w środki produkcji, choć jest to utrudnione ze względu na duży obszar funkcjonowania.

Wymieniając największych dostawców mleka, prezes Stępień wskazał, że kiedyś dostawcy wystarczyło 100 tys. l, aby znaleźć się w pierwszej dziesiątce. Dziś najwięksi osiągają niemal 400 tys. l.

Spółdzielnia wyprodukowała 5500 ton mleka odtłuszczonego w proszku, to rekordowa ilość.

Niestety, nie było pomysłu ani w kraju, ani w Unii Europejskiej co z tym mlekiem zrobić – podkreślił prezes Stępień.

Końskie dystrybuuje swoje produkty za pośrednictwem wiarygodnych hurtowni. Do najlepszych rynków zbytu należy Kraków i jego okolice oraz Łódź. Oczywistym celem jest rynek lokalny – Kielce, Piotrków.

Udało nam się nauczyć Krakusów konsumowania naszych produktów – podkreślił Wiesław Stępień.

Do najważniejszych inwestycji w ubiegłym roku należy zaliczyć zakup dwóch automatów do pakowania masła – ok. 900 tys. zł, automat pakujący w kubki kosztował 598 tys. zł. OSM Końskie kupiła także autocysternę do skupu mleka. Na koniec 2017 roku spółdzielnia złożyła wniosek o dotację do zakupu instalacji fotowoltaicznej. Pozwoli ona zaoszczędzić ok. 600 tys. zł rocznie. Dzięki instalacji paneli OSM Końskie będzie produkować ok. 1 MW energii elektrycznej.

Fundusz udziałowy spółdzielni wynosi obecnie 21 mln zł, fundusz wzajemnej pomocy – 2,45 mln zł.

Wyliczając kierunki działania spółdzielni na 2018 rok i kolejne lata, prezes Wiesław Stępień wymienił:

  1. utrzymanie dotychczasowej polityki cenowej preferującej dostawców produkujących mleko wysokiej jakości,
  2. utrzymanie dotychczasowej polityki kredytowej, preferującej rolników rozwijających swoje gospodarstwa,
  3. kontynuacja prac prowadzących do akredytacji laboratorium oceny mleka, co wymaga przeprowadzenia odpowiedniej akredytacji,
  4. doposażenie samochodów skupowych w nowoczesną aparaturę kontrolno-pomiarową,
  5. zakup urządzeń do pakowania masła w bloki,
  6. zakup i montaż filtrów workowych w wieży rozpyłowej proszkowni,
  7. budowa instalacji do wytwarzania energii elektrycznej,
  8. maksymalne wykorzystanie dostępnych form pomocowych,
  9. wykup lub wymiana działek znajdujących się w użytkowaniu wieczystym.

Tadeusz Fijałkowski, przewodniczący rady nadzorczej, w swoim sprawozdaniu powiedział, że rada nadzorcza działała w składzie 18 osób i zbierała się siedem razy oceniając m.in. sytuację spółdzielni i cenę skupu.

Decyzje rady nadzorczej zawsze podejmowane były z rozwagą i z troską o dobro i rozwój spółdzielni – podkreślił jej przewodniczący. – Zarząd na bieżąco informował radę o sytuacji spółdzielni. Ubiegły rok był trudny dla naszej spółdzielni ze względu na duże wahania cen produktów mleczarskich, miało to przełożenie na cenę skupu.

Dziękuję wszystkim rolnikom za ciężką pracę przy produkcji mleka, a zarządowi i pracownikom za duży wkład w rozwój naszej spółdzielni – powiedział przewodniczący rady nadzorczej kończąc swoje wystąpienie.

Tadeusz Fijałkowski podziękował także Henrykowi Antosowi, Stanisławowi Pawlakowi i Stanisławowi Śliwce za wieloletnią pracę w radzie nadzorczej. Zaprezentował także członków nowej rady nadzorczej wybranej na zebraniach rejonowych.

Waldemar Broś, prezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich, występując podczas Walnego zaznaczył, że choć OSM Końskie funkcjonuje w bardzo trudnym terenie, to systematycznie się rozwija.

To spółdzielnia daje państwu bezpieczeństwo i gwarancję skupu surowca – mówił prezes Broś.

Mówiąc o minionym roku, podkreślił, że po raz kolejny pobiliśmy rekord skupu mleka – według GUS 11,3 mld l, a według szacunków KZSM – 11,6 mld l.

Nie pobiliśmy jeszcze rekordu z 1989 roku, kiedy przerobiliśmy 11,5 mld l mleka – dodał Waldemar Broś. – W tym roku pewnie ten rekord pobijemy, choć dynamika skupu słabnie. Przychody dostawców mleka w skali kraju wzrosły w 2017 roku o 3,5 mld zł.

Waldemar Broś mówiąc o prognozach dotyczących 2018 roku stwierdził, że przychody ze sprzedaży mleka będą niższe niż w 2017 roku.

Dr Bogdan Konopka, świętokrzyski wojewódzki lekarz weterynarii, podziękował za bardzo dobrą współpracę zarządu z Sylwią Chłostą, powiatowym lekarzem weterynarii.

Chciałbym wam życzyć, żeby dochody, które osiągacie nie były niższe niż w starych krajach unijnych. Produkujecie coraz więcej mleka, ale przybywa wam też problemów – mówił Bogdan Konopka.

Na Bałkanach pojawia się wirusowa choroba guzowatej skóry u bydła. Przyszła ona z Afryki, podobnie jak afrykański pomór świń. Wokół ogniska choroby niebieskiego języka tworzy się strefę o promieniu 300 km, nie można stamtąd wywozić żadnych produktów zwierzęcych pochodzących od gatunków, które chorują na tę chorobę. Nie ufajcie handlarzom, którzy sprzedają bydło pochodzące z południa Europy, nieposiadające paszportów – apelował dr Konopka. Uczestników zebrania przedstawicieli pozdrowił także Bogdan Soboń, starosta konecki.

Na zakończenie delegaci przegłosowali uchwały w sprawach zatwierdzenia sprawozdania rocznego i bilansu, sprawozdania rady nadzorczej i jednogłośnie udzielili absolutorium członkom zarządu: prezesowi Wiesławowi Stępniowi oraz wiceprezesowi Hieronimowi Michałowskiemu.

Najwięksi dostawcy mleka OSM Końskie:

  • Małgorzata Kania – 398 tys. l,
  • Marek Rogulski – 386 tys. l,
  • Konrad Turliński – 348 tys. l,
  • Piotr Najder – 322 tys. l,
  • Tadeusz Fijałkowski – 302 tys. l,
  • Grzegorz Bojanowski – 291 tys. l,
  • Roman Bors – 285 tys. l,
  • Daniel Miazek – 276 tys. l,
  • Bogdan Duda – 273 tys. l,
  • Władysław Dobrodziej – 267 tys. l.

(05.07.2018 za tygodnik-rolniczy.pl, fot. OSM Końskie)