Nie malujemy trawy na zielono pokazujemy rzeczywistość

06.07.2018

Nie opłaca się otwierać całego obiektu dla kilku najemców. Takie wnioski pojawiają się w głowach kolejnych zarządzających centrami handlowymi. Do grona galerii zamkniętych w niedziele bez handlu dołączają kolejne. – To zwyczajnie nieopłacalne! Dziś znajdujemy potwierdzenie tego, że centrum handlowe bez silnego handlu „nie działa” – mówi prezeska Retail Institute, Anna Szmeja.

Drzwi w tzw. niedziele niehandlowe zamknęła m.in. tarnowska galeria Gemini Holding.

– W Gemini Park Tarnów decyzję o zamknięciu punktów usługowych i punktów handlowych prowadzonych przez właścicieli podjęliśmy w kwietniu. Decyzja o zamknięciu galerii w niedziele wolne od handlu to efekt naszych obserwancji, a przede wszystkim konsultacji i rozmów z najemcami, których zakaz nie dotyczył – mówi Anna Malcharek, dyrektor zarządzający Gemini Holding.

Skutki zakazu są widoczne w centrach handlowych. – Po pierwszym okresie obserwowania tego jak się zachowają klienci, są zarządcy, którzy w uzgodnieniu z najemcami podjęli decyzje o całkowitym zamknięciu obiektów w niedziele niehandlowe. Bo jest to zwyczajnie nieopłacalne! Dziś znajdujemy potwierdzenie tego, że centrum handlowe bez silnego handlu „nie działa”. I oczywiście są od tej reguły zacne wyjątki, niemniej jednak na tych wyjątkach nie rekomendowałabym nikomu budowania strategii – mówi prezeska Retail Institute, Anna Szmeja.

Prawie 6 milionów klientów mniej

Od początku roku centra handlowe straciły 5,7 miliona klientów robiących do tej pory zakupy w niedziele – to ponad 30% spadek. Część z nich, a dokładnie ponad 2,5 miliona osób, odwiedziło jednak galerie handlowe między poniedziałkiem a sobotą, co pozwoliło nieznacznie zminimalizować straty. Widać, że klienci powoli zaczynają zmieniać nawyki zakupowe.

– Jeśli ktoś jednak sądzi, że branża handlowa odpracuje stratę ponad 3 mln klientów – jest moim zdaniem w błędzie. Okres wakacji nie sprzyja wzrostom. Na realną poprawę wyników będzie pewnie trzeba poczekać co najmniej do drugiej połowy sierpnia. Chyba, że wydarzy się coś nieoczekiwanego. Oby – mówi Anna Szmeja.

Biznes nie będzie czekał roku

W okresie od 1 stycznia do 20 maja 2018 roku odwiedzalność w ponad 120 centrach handlowych spadła o -2,6% w porównaniu do analogicznego okresu 2017 roku. Oznacza to, że centra odwiedziło ponad 3,14 miliona klientów mniej niż w ciągu pierwszych dwudziestu tygodni 2017 roku.

– Dziś najważniejszymi parametrami dla wszystkich są odwiedzalność oraz obroty – to na ich podstawie zarządy sieci handlowych będą podejmowały decyzje o dalszym rozwoju lub jego zahamowaniu, o zatrudnieniach lub zwolnieniach, o zwiększeniu lub ograniczeniu zamówień, które przecież w przypadku branży modowej trzeba przygotować z wielomiesięcznym wyprzedzeniem – mówi Anna Szmeja.

W ocenie ekspertki kolejne skutki zakazu będą pochodnymi decyzji, które dziś lub wkrótce zostaną podjęte. – Biznes nie będzie czekał roku, aby podsumować wyniki. Każdy tydzień, każda niedziela, każdy weekend to dla sieci handlowych stały monitoring wyników i konieczność podejmowania dalszych decyzji. Warto o tym pamiętać. Dziś przyszłość retailu zależy w dużej mierze od tego jak sieci handlowe i usługowe zmierzą się ze skutkami zakazu handlu – mówi Anna Szmeja.

Nie malujemy trawy na zielono

Retail Institute podał wyniki odwiedzalności centrów handlowych w dwóch okresach od początku roku do 20 maja oraz od tygodnia, w którym wszedł zakaz w życie, tj. od 5 marca do 20 maja włącznie. – Z analizy jednoznacznie widać, że słabe wyniki centrów w pierwszej połowie roku można powiązać ze zmianą regulacji prawnych i wprowadzeniem zakazu handlu w niedziele – mówi Anna Szmeja.

W badaniu Retail Institute od 5 marca 2018 do 13 maja 2018 odnotowano spadek o 2,75 mln klientów w porównaniu do analogicznego okresu 2017 roku (4,12%) oraz spadek o 5,8 mln klientów w niedziele (58,2%), a także wzrost o +3,05 mln klientów odwiedzających centra od poniedziałku do soboty.

– Są organizacje, które niesamowicie wzburzył fakt opublikowania przez nas analizy pierwszych skutków zakazu handlu w niedziele. Nie malujemy trawy na zielono – pokazujemy rzeczywistość taką jaka jest. Instytut jest organizacją, która dostarcza rzetelnych i wiarygodnych informacji będących podstawą do dalszych strategicznych decyzji. Oznacza to, że nasze raporty muszą więc być dokładne i aktualne – mówi prezes Retail Institute.

Zgodnie z ustawą o ograniczeniu handlu w niedzielę handlować można w pierwszą i ostatnią niedzielę w miesiącu. W tzw. niedziele niehandlowe mogą być czynne m.in. restauracje, kawiarnie, kluby fitness oraz sklepy obsługiwane przez właścicieli.

Od 1 stycznia 2019 roku przepisy ustawy ograniczającej handel w niedziele będą zaostrzone – handel będzie dozwolony tylko w jedną niedzielę w miesiącu – ostatnią. Polacy zrobią zatem zakupy w 15 niedziel.

Od 1 stycznia 2020 roku ograniczenie handlu będzie jeszcze większe – będzie obowiązywał zakaz handlu we wszystkie niedziele z wyjątkiem siedmiu w roku. Od 2020 roku wolne od handlu będą tylko: dwie niedziele handlowe przed świętami Bożego Narodzenia, jedna przed Wielkanocą i cztery dodatkowo – ostatnie niedziele: stycznia, kwietnia, czerwca oraz sierpnia.

(06.07.2018 za propertynews.pl)