Polskie przetwórstwo jedzie na oparach

02.11.2018

– W strukturze danych na szczególną uwagę zasługuje pogłębiający się spadek nowych zamówień eksportowych w ujęciu miesięcznym. Tempo tego spadku było najszybsze od października 2012 roku – informuje Jakub Olipra, ekonomista Crédit Agricole Bank Polska.

Jakub Olipra wskazuje, że indeks PMI dla polskiego przetwórstwa zmniejszył się w październiku do 50,4 pkt. wobec 50,5 pkt. we wrześniu, kształtując się powyżej konsensusu rynkowego (50,2 pkt.) oraz prognozy Crédit Agricole (49,9 pkt.).

– Tym samym indeks ukształtował się na najniższym poziomie od października 2016 roku i pozostaje już tylko nieznacznie powyżej granicy 50 pkt. oddzielającej wzrost od spadku aktywności. W kierunku obniżenia indeksu oddziaływały niższe wkłady 3 z 5 jego składowych (dla zatrudnienia, czasu dostaw oraz bieżącej produkcji), podczas gdy przeciwny wpływ miały wyższe wkłady składowych dla nowych zamówień oraz zapasów pozycji zakupionych – dodaje.

Analityk zwraca uwagę, że w strukturze danych na szczególną uwagę zasługuje pogłębiający się spadek nowych zamówień eksportowych w ujęciu miesięcznym.

– Tempo tego spadku było najszybsze od października 2012 roku. Tym samym wzrost składowej dla nowych zamówień ogółem wynikał ze zwiększenia zamówień krajowych, który z nawiązką skompensował obniżenie zamówień zagranicznych. Uważamy, że utrzymujący się spadek popytu zagranicznego jest związany z obserwowanym w ostatnich miesiącach spowolnieniem w światowym handlu, które ograniczało eksport strefy euro, w tym w szczególności Niemiec, a także dekoniunkturą w niemieckim sektorze motoryzacyjnym. Taką ocenę wspiera obserwowana od początku br. spadkowa tendencja w zamówieniach eksportowych w niemieckim przetwórstwie. Uważamy, że wprowadzone w ostatnich kwartałach działania protekcjonistyczne w światowym handlu nie miały istotnego wpływu na eksport produktów z Polski – mówi.

Olipra zauważa, że październikowe dane wskazują na wyraźne przyspieszenie spadku składowej dla zaległości produkcyjnych, która już trzeci miesiąc z rzędu ukształtowała się poniżej granicy 50 pkt.

– Oznacza to, że firmy w warunkach wolnego wzrostu nowych zamówień zaczynają nadrabiać nagromadzone w ostatnich kwartałach zaległości produkcyjne. W warunkach coraz wolniejszego wzrostu nowych zamówień bufor ten będzie się stopniowo wyczerpywał, co wskazuje na wysokie prawdopodobieństwo dalszego spadku składowej dla bieżącej produkcji w najbliższych miesiącach – mówi.

Ekspert zauważa, że w październiku doszło do wyraźnego spadku składowej dla zatrudnienia, która ukształtowała się nieznacznie poniżej poziomu 50 pkt.

– Wskazuje to na pierwszy od lipca 2013 roku miesięczny spadek zatrudnienia w polskim przetwórstwie. Zgodnie z raportem Markit ankietowane firmy jako przyczynę redukcji zatrudnienia wskazywały m.in. mniejszą produkcję. Uwzględniając utrzymujący się spadek wskaźnika dla oczekiwanej produkcji (w ciągu najbliższych 12 miesięcy), który w październiku ukształtował się na najniższym poziomie od stycznia 2013 roku, a także barierę w postaci braku wykwalifikowanych pracowników, prawdopodobieństwo wzrostu zatrudnienia w przetwórstwie w kolejnych miesiącach jest niskie – mówi.

Olipra wskazuje, że indeks PMI w październiku ukształtował się wyraźnie poniżej swojej średniej wartości w III kw. (51,6 pkt.), co stanowi ryzyko w dół dla prognozy dynamiki PKB w IV kw. (4,5% r/r wobec 4,4% w III kw.).

– Uważamy, że w kolejnych miesiącach wzrost aktywności w przetwórstwie będzie ograniczany przez spowolnienie w handlu zagranicznym, jednak przyspieszenie popytu krajowego (wspierane przez szybszy wzrost inwestycji) będzie czynnikiem częściowo kompensującym ten negatywny wpływ – mówi.

(02.11.2018 za Crédit Agricole, Fot. CA)