Mleko w proszku z unijnych magazynów musi trafić na rynek

04.01.2019

W tym roku Komisja Europejska będzie musiała opróżnić magazyny z mleka w proszku. Surowiec zgromadzony w 2015 roku powoli traci swoje wartości. Zdaniem niektórych ekspertów już teraz nadaje się on wyłącznie na cele paszowe.

Upłynnienie unijnych zapasów mleka w proszku nabrało tempa. Sprzedano już ponad połowę tego, co zostało zmagazynowane.

W połowie grudnia KE sprzedała blisko 30 tysięcy ton tego surowca. To bardzo dużo, ponieważ wcześniej wielkość sprzedaży mleka w proszku wynosiła jednorazowo kilka tysięcy ton.

– To idzie samoistnie. To nie jest w wyniku przemyślanych decyzji komisji. W zasadzie KE, mam takie wrażenie, idzie na oszczędności, jak najmniej wydać, żeby później pewnie więcej zarobić – mówił Waldemar Broś, prezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich.

Jeśli tempo sprzedaży mleka w proszku utrzyma się na takim poziomie, być może unijne magazyny, w których znajduje się około 100 tysięcy ton mleka w proszku, zostaną z niego opróżnione jeszcze w pierwszej połowie tego roku.

Klienci na ten towar znajdą się nie tylko w krajach Unii Europejskiej, ale również na całym świecie.

Koniec 2018 roku, jak jego cała druga połowa, były dla sektora mleczarskiego pomyślne. Mleczarnie umocniły swoją pozycję na rynku i dzięki wysokim notowaniom tłuszczu mlecznego mogły zagwarantować hodowcom dobre ceny za mleko.

Sery również sprzedawały się bardzo dobrze, w efekcie czego mleczarnie nie musiały zapełniać swoich magazynów tym towarem.

Eksperci na początku tego roku spodziewają się wzrostu cen odtłuszczonego mleka w proszku.

Wpływ na ceny w Europie ma również obecna sytuacja w Wielkiej Brytanii. Kraj ten gromadzi zapasy, ponieważ nie wiadomo na jakich warunkach będzie współpracował z UE po brexicie.

(04.01.2019 za Mirosław Lewandowski, agropolska.pl)