Zakaz handlu czy 250% stawki za pracę w niedziele dla wszystkich?

10.01.2019

„Resort pracy nie pochyli się nad propozycją wprowadzenia większego wynagrodzenia za pracę w niedziele we wszystkich branżach. Zamiast tego w Sejmie trwają prace poszerzające ograniczenie handlu” – pisze „Gazeta Wyborcza”.

„Zdaniem mazowieckiego Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych nowe prawo nie rozwiązuje jednak najpoważniejszych problemów na rynku pracy i niesłusznie jest kierowane do zaledwie jednej branży. Dlatego od roku OPZZ apelował o zastąpienie zakazu innym pomysłem: handel w niedziele – tak, a w zamian – dwuipółkrotność wynagrodzenia za pracę w niedziele bez względu na branżę” – czytamy w artykule.

Jak podaje dziennik, resort pracy nie odniesie się do tego zagadnienia, natomiast pracuje nad jeszcze większym ograniczeniem handlu.

„W Sejmie trwają prace poszerzające ograniczenie handlu. W sklepach wciąż będą mogły pracować osoby na śmieciówkach oraz członkowie rodziny właściciela – o ile nie mają z nim żadnej umowy i nie żyją w konkubinacie” – podaje „Gazeta Wyborcza”.

W 2018 roku niedziel z ograniczeniem handlu było 23, w 2019 roku ich liczba zwiększy się do 37 – sklepy będą więc czynne zaledwie w jedną niedzielę w miesiącu. Ustawowe wolne miało zagwarantować pracownikom i pracownicom handlu możliwość odpoczynku i spędzenia czasu z rodziną.

(10.01.2019 za „Gazeta Wyborcza”)