Gwarancje kredytowe z PROW przygotowane dla wybranych?

22.02.2019

50 mln euro z PROW trafi do banków jako gwarancje kredytowe. Jak przekonuje wiceminister Zarudzki, dzięki temu rolnik będzie mógł uzyskać na wkład własny kredyt na preferencyjnych warunkach.

Posłowie przyjęli przygotowany przez rząd projekt ustawy o zmianie ustawy o wspieraniu rozwoju obszarów wiejskich z udziałem środków Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020 oraz niektórych innych ustaw.

Posłowie opozycji pytali w Sejmie, dlaczego taki instrument, jak możliwość poręczania kredytów z pieniędzy dostępnych na PROW jest powoływany na dwa lata przed końcem obowiązywania programu i dlaczego ma obowiązywać już od marca 2019 roku.

– Skąd ten pośpiech? Komu ma służyć? I czy te propozycje, które są zawarte w projekcie ustawy z druku nr 3202, są atrakcyjne dla rolników, przedsiębiorców? – pytał poseł Kazimierz Plocke. Zwrócił też uwagę na ograniczone możliwości skorzystania z nowego instrumentu:

  • Z projektu rozporządzenia dowiadujemy się, że na jeden podmiot może być przyznana kwota 5 mln zł. Innymi słowy, gdybyśmy wykorzystali maksymalną stawkę, to moglibyśmy obsłużyć 40 podmiotów w ramach tego pilotażu. Czy to jest tworzenie prawa dla 40 podmiotów? Stąd też uważamy, że… Ta gwarancja ma być udzielana, i też nie wiemy skąd, na 51 miesięcy. To też wynika z projektu rozporządzenia. Dlaczego 51 miesięcy? Z tego zestawienia wynika, że ten pilotaż ma ograniczać się tylko i wyłącznie do małego problemu, który ma być rozwiązywany.
  • Planowane 50 mln euro to kropla w morzu potrzeb. Małe i średnie gospodarstwa rolne zderzają się dziś ze ścianą, ponieważ nie są w stanie przeskoczyć problemu pozyskiwania środków na rozwój, na modernizację – wskazał również poseł Jarosław Sachajko. Jak mówił, zadłużenie gospodarstw rolnych to dziś ogromny problem, a średni dług rolnika wynosi ok. 49 tys. zł. Stąd sceptycyzm posła wobec skuteczności nowego mechanizmu.
  • Zgadzając się z oceną zarówno ministra Plocke, jak i przewodniczącego komisji rolnictwa Sachajki, chcę wyraźnie podkreślić, że osobiście do tej inicjatywy mam pozytywny stosunek, jednakże pod warunkiem, że rzeczywiście będzie to pilotaż. I mnie nie martwi mała jego skala, bo te 50 mln euro zaproponowane w końcówce funkcjonowania tej perspektywy finansowej w odniesieniu do PROW to jest mała kwota dla samego projektu, ale niestety duży ubytek w tym programie – wskazał z kolei poseł Marek Sawicki.

Odpowiadając na uwagi wiceminister Ryszard Zarudzki stwierdził, że będzie grupa rolników zainteresowanych nowym mechanizmem:

  • Szacujemy, że to jest grupa do 20 tys. rolników, bo nie możemy tutaj nikogo wykluczyć, badania były dość precyzyjne, prowadzone przez Europejski Bank Inwestycyjny zgodnie z pewną metodologią. Nie tylko Polska ten mechanizm wdraża, wdraża go kilkanaście krajów, w tym część regionów we Francji i w Niemczech. Myślę, że jest pewien nurt, w który my się też włączamy, i chcemy pokazać, że nasze rolnictwo też dojrzało do pewnych nowoczesnych rozstrzygnięć. To dlaczego mamy tego nie spróbować? Podnoszenie tego, że trzeba tę ustawę na starcie odrzucić, jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe. Przecież 200 mln zł to jest przy 58 mld z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich naprawdę promilem promila.

Wiceminister mówił też, że pieniądze te dadzą rolnikom nowe możliwości.

– Ale chciałbym powiedzieć dość stanowczo, że rolnik będzie mógł z tego skorzystać na sfinansowanie wymaganego wkładu własnego. Na wkład własny będzie mógł uzyskać kredyt na preferencyjnych warunkach. Ponadto wsparcie z instrumentu finansowego umożliwi finansowanie znacznie szerszego zakresu operacji oraz kosztów takich jak zakup zwierząt, zakup roślin jednorocznych oraz kapitał obrotowy, niż do tej pory było dozwolone i dotychczas stosowane we wsparciu dotacyjnym. Myślę, że to z rolnikami przegadaliśmy. Konsultacje były prowadzone na wielu spotkaniach, może nie w jakimś ujęciu medialnym, ale zapewniam, że one są, i ten instrument jest oczekiwany.

Nowy mechanizm zabezpiecza kredyty, a nie stanowi środków na ich udzielanie.

– Proszę pamiętać, że same środki finansowe z PROW-u są gwarancjami kredytów, nie kredytami – podkreślał Zarudzki. – Tutaj chciałbym się odnieść do pierwszej wypowiedzi pana posła: nie 50 mln zł i nie dzielimy tego na kredyty. Chodzi tu tylko o pewną szkodowość dotyczącą kredytów i rolnik składający wniosek o kredyt preferencyjny nie będzie musiał martwić się o gwarancje kredytowe i zastawiać majątku całego gospodarstwa. Myślimy, że z portfela różnych narzędzi dotyczących wspierania rolników i instrumentów zwrotnych na ten moment ćwiczymy tylko jeden. Jeden ćwiczymy i patrzymy, jak on zafunkcjonuje. Myślę więc, że ta procedura rozróżnienia… to nie są środki na kredyty, tylko to są środki na szkodowość kredytów i gwarancje kredytowe zabezpieczające kredyty, które będą udzielone przez banki: spółdzielcze lub inne banki, z którymi Bank Gospodarstwa Krajowego będzie podpisywał umowy.

Sejm przyjął projekt i teraz trafi on do Senatu.

Zgodnie z projektem, do końca 2023 roku wygenerowana zostanie przez banki akcja kredytowa w wysokości co najmniej 250 mln euro.

(22.02.2019 za Marzena Pokora-Kalinowska, farmer.pl)